topic

praca marzeń

nowynick • 2019-06-27, 09:09
Roztapiający się operator żurawia pozdrawia pracodawcę



Justynka99

2019-06-27, 21:31
A wystarczy zgłosić do PIP. Pewnie, przyjadą po zapowiedzi, nikogo za rękę nie złapią na ignorowaniu kodeksu pracy, ale jednak pracodawca będzie musiał pokazać, że wszystko jest OK, więc klimatyzator się szybciutko pojawi.

Respektuj

2019-06-27, 22:00
Dziwię się że ludzie pracuja w takich warunkach.. narzekanie itp itp można się zwolnić i iść do lzejszej pracy... ale jak dobrze płacą to można i zostać więc nie narzekajcie. za to wam płacą

Alius

2019-06-27, 23:39
j***ne Janusze mocne w gębie :D Ciekawe czy tak samo by pluli jadem gdyby to oni mieli pracować w takich warunkach.

nowynick

2019-06-28, 07:55
:roll:

eh łatwo się ocenia przy biurowym krzesełku przy włączonej klimie...

a tak BTW potęga mediów społecznościowych, wczoraj to wrzucałem ten gość miał 156 wyświetleń




dziś jest na JOE, wykopie, pewnie fejsie, gość na dobrej drodze żeby pół kraju to obejrzało :D



Sadic

2019-06-28, 08:55
nowynick napisał/a:

dziś jest na JOE, wykopie, pewnie fejsie, gość na dobrej drodze żeby pół kraju to obejrzało



No i dobrze.
Może dojadą tego niedoj***nego pracodawcę.

PieronJasnySzlag

2019-06-28, 09:29
Stonka napisał/a:

Pracowałem fizycznie przy dachach co wakacje od wieku mniej więcej 17 lat. Ale skończyłem studia, na trochę wyjechałem, złapałem doświadczenia, język itd i teraz pracuję w biurze.
Niby rozumiem kolesia, ale faktycznie zamiast narzekać mógł się ogarnąć jak był czas.
P. S. Tez macie wrażenie, że kolesie tego typu mają jednakową artykulację - jakby w ch*j stary mędrzec się wypowiadał. Podobna maniera jest u pudzianowskiego.


Wow, skończyłeś studia więc jesteś inteligentny, więc w takim razie powiedz mi jak wszyscy się w końcu ogarną i wszyscy pójdą pracować w biurze to kto będzie nam świerze mięso i owoce dowoził do lidla?

zuber88

2019-06-28, 10:03
Nie jestem specjalistą, wypowiem się jako człowiek, który pracuje na zewnątrz cały rok.
Jako technik dostępu linowego myję budynki, montuje, serwisuje, wykonuję inne zlecenia. Czasami trzeba zrobić robotę na już i nie da się obejść aury pogodowej. Wisząc na ścianie budynku która jest naświetlona, szyby/elewacja potrafi się nagrzać do takiej temperatury, ze dotykając można się poparzyć, słońce oświetla plecy a odbijając się od szyb dostajemy również od przodu. Człowiek jest jak kurczak na rożnie. Oczywiście jak jest to możliwe to przy takiej pogodzie uciekamy na ściany które są zacienione, jednak nie zawsze jest to możliwe. Trzeba do tego dodać, że praca wymaga sporego nakładu energetycznego i trzeba w takich warunkach szczególnie uważać żeby nie zasłabnąć. Ponieważ nie ściągnięcie alpinisty nie jest łatwe. Potrzebna jest do tego specjalna jednostka, która musi zdążyć dojechać , a z tego co wiem takich jednostek jest kilka w kraju.... w takich przypadkach trzeba bardziej liczyć na kontakty i ze ktoś ogarnięty wezwie kogoś ogarniętego kto potrafi ratować i dojedzie w przeciągu maks 30min, bo inaczej może nie być czego ściągać.
Zimą jest po prostu w ch*j zimno i trzeba uważać na inne rzeczy, ale nie ważne.
Widzę, że wielu zadaje pytanie "Skoro to niebezpieczne to po co tak pracujesz?" to proste uwielbiam tą pracę i nie chcę zmieniać na rzadną inną. Jak tylko mogę to dbam o swoje bezpieczeństwo, wydaje kupę kasy aby sie dokształcać i jeszcze lepiej dbać o siebie i kolegów po fachu.
Szacunek dla faceta na dzwigu, bo on ma jeszcze ogromną odpowiedzialność za innych.
Proponuję aby Ci co pracują za biurkiem potrafili się postawić w sytuacji ludzi, którzy wybrali sobie inną drogę do zarabiania na życie. Tak jak ja szanuję, że wy zamknięci w szklanych klatkach, niczym chomiki nakręcacie kołowrotkiem korporacyjną maszynę.





Wiewór

2019-06-28, 11:34
Sadic napisał/a:

Z jednej strony jest kodeks



Nie proszę pana. W Polsce KP to martwe zapisy. Polska jest krajem powszechnego bezprawia i prawo pracy jest najczystszą fikcją.
Nie ma żadnego KP. Na PIP też nie masz co liczyć bo oni bronią pracodawców u których siedzą po kieszeniach.

dashadow napisał/a:

wszyscy piszą o gościu z dźwigu i o p*zdeuszach, którzy coś do niego mają, zamiast pisać o przyczynie problemu, czyli o j***nym ch*ju, który zmusza do pracy w takich warunkach i ma w dupie BHP i czyjeś życie. no tak to nic nie zmienimy. nazwisko tej k***y powinno się przewijać w każdym komentarzu.



Chłopie tak jest na każdej budowie jak Polska długa i szeroka.

Justynka99 napisał/a:

A wystarczy zgłosić do PIP.



PIP ch*ja zrobi. To jest instytucja zatrudniająca skorumpowanych debili.

beny561

2019-06-28, 12:06
W moim urzedzie miasta skrócono prace ciezko tyrajacych urzednikow o godzine przez upaly

xmen

2019-06-28, 14:00
okienko nich sobie uchyli

weltmajster

2019-06-28, 18:31
EvilDog napisał/a:

I właśnie przez taką mentalność w Polsce jest jak jest, ch*j że przej***ne, ch*j że mogę zrobić sobie krzywdę , ale robota będzie zrobiona , bo nie jestem "p*zdeuszem" ! Wiec proszę nie jęczeć o warunkach pracy za granicą i zarobkach. Tam też tego nikt im za darmo nie dał tylko to wywalczyli



Dokładnie, Polacy są j***ni na własne życzenie. Jak w zakładzie jest 40 stopni i załoga się buntuje to zawsze znajdzie się taka k***a , która powie, że on tam może roić bo przecież robił w większym upale. Albo, że jemu zależy bo ma kredyt. To k***o j***na własnie dlatego powinienes dbać o siebie, a nie jebnąć bohatersko na udar w wieku 35 lat i zostawienie kredytu żonie i dzieciom. Ale u nas jak k***a w lesie bo sef naksycy albo będzie obrażony.

djpyza

2019-06-28, 23:22
Dlatego pie**ole nie robię :D ch*j im w zad :D i tak samo wszystkim parówom co się dają dymać :) dałeś raz się wydymać będziesz dymany całe życie :)

rafal.szejny

2019-06-29, 07:13
Jestem dekarzem i w to lato na dachu z blachy trapezowej pokazuje przy powierzchni 72 stopnie.....a jeszcze pape klade. Ktos musi budowac, klasc prad, kopac.....murzyny, studenci i kobiety za nas tego nie zrobia. Bialy czlowiek musi zapie**alac

klotzenSS

2019-06-29, 20:59
Koleś ma wiele racji ale po obejrzeniu filmu stwierdzam, że albo gwiazdorzy albo ma słabszy dzień.
Jest wiele sposobów, aby pomóc sobie samemu na tym dźwigu:
- Wstawić klimatyzator. Nie czekać na pracodawcę tylko zrobić to samemu. Klimatyzator kosztuje 750 zł i bardzo by mu pomógł. Czemu nie czekać na pracodawcę? Bo czekając można zj***ć sobie zdrowie a 750 zł nie sprawi, że zbiednieje za bardzo.
- Wstawić wentylator. Tanio i malo skutecznie ale zawsze zmiana na +
- Oj***ć kibel folią NRC od góry. Kolosalna różnica za mikro pieniądze.
- Zmienić pracę, chociaż ma taką stawkę, że byłoby to głupotą.
- Powiedzieć przed podjęciem pracy tego konkretnego dnia, że nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za wykonywaną pracę, gdyż ekstremalne warunki na to nie pozwalają.
Zanim jakaś c**a zacznie mi coś zarzucać to już uprzedzam, 10 lat byłem dekarzem a teraz jestem operatorem dźwigu. Stosowałem kilka sposobów łacznie z NRC, dogadywaniem się, siatką maskującą na części kibla aż w końcu do klimatyzatora. Tak, sam kupiłem, jest mój, zabieram gdzie chcę i kiedy chcę. W porównaniu do komfortu pracy koszt wyszedł NIC.

nano50

2019-07-04, 09:25
Spiderowski napisał/a:

Wow, skończyłeś studia więc jesteś inteligentny, więc w takim razie powiedz mi jak wszyscy się w końcu ogarną i wszyscy pójdą pracować w biurze to kto będzie nam świerze mięso i owoce dowoził do lidla?



Ci mniej inteligentni.

Spiderowski napisał/a:


ch*ja tam!!
Gdyby nagle poznikali managery w korpo, przedstawiciele handlowi różnej masci, bankierzy wciskający kredyty przez telefon czy wk***iające telefoniarze z sieci komórkowych to zupełnie nic by się nie stało, nikt by niezauważył żadnej zmiany. A rozumiem to z tej grupy sukcesu jest najwięcej marudzących.
Teraz sobie wyobraź co by się stało gdyby nagle znikneli mechanicy samochodowi, śmieciarze, drogowcy w zime, strażacy, rolnicy, piekarze...
Więc nie pie**ol że każdy zawód jest taki sam.



Bez przedstawicieli handlowych upadłoby wiele korporacji, bez banków państwo, a nad każdym większym i mniejszym projektem, z którego składa się ten świat stoi kierownik. Bez kierownika ch*ja by kierowcy robili.

Taki jestem zajebisty, bo kopię rowy. Co będzie jak powódź przyjdzie, a nikt nie wykopie rowu? Ratuję świat, atencji, szacunku!
Pluję na takich jak wy. Gówno robicie, prowadzicie szare, normalne życie, a jednocześnie macie się za doktorów uczelnianych. I nie zrozum mnie źle, nic nie mam do mniej wymagających zawodów jak budowlaniec/tirowiec/sprzedawca, bo żaden zawód nie hańbi i każda praca musi zostać wykonana, jednak pie**olenie, że jaki ktoś jest k***a ważny, bo jest MECHANIKIEM to jest k***a żałosne i na takich pluję.

Zwłaszcza, że nie masz żadnego pojęcia o życiu, biznesie czy budowie czegokolwiek jak sądzisz, że managerów można wyj***ć i nic się nie stanie.