Wrzesień 2016
PNWTŚRCZPTSOND
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Październik 2016
PNWTŚRCZPTSOND
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      
Listopad 2016
PNWTŚRCZPTSOND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    


Hilary i Donald w piekarni

pomocnik • 2016-10-07, 13:29
1086
Clinton i Trump wchodzą do piekarni. W momencie wejścia Clintonowa kradnie 3 ciastka i chowa je do kieszeni. Uśmiecha sie do Trumpa i mówi:
- Widzisz jaka jestem sprytna? Właściciel nic nie zauważył i nawet nie muszę kłamać! Bez wątpienia wygram te wybory!
Trump odpowiada:
- To nieuczciwe i typowe dla takich ludzi jak Ty. Złodziejstwo i obłuda! Pokażę Ci jak to się robi:
Trump mówi do właściciela:
- Pozwól, ze pokażę Ci sztuczkę.
Właściciel mówi:
- Tak? Jaką?
Trump:
- Czy możesz podać mi ciastko?
- Właściciel podaje ciastko
Trump odwraca się do niego plecami i je zjada. Trump prosi o drugie ciastko. Właściciel podaje drugie. Trump znowu odwraca się plecami i zjada ciastko. Trump prosi o trzecie ciastko i znowu je zjada po kryjomu. Właściciel w końcu nie wytrzymuje i pyta:
- Ok, to co w takim razie zrobiłeś, co to za sztuczka i gdzie są ciasteczka?
Trump odpowiada z uśmiechem:
- Sprawdź kieszenie Hilary Clinton.


via Joe Monster
OrionToth • 2016-10-07, 15:26  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (36 piw)
gwoli ścisłości to jedyne co Trumpowi udowodniono to to że w MAJESTACIE PRAWA odliczał sobie stratę od podatku. dodatkowo to prawo wprowadził Bill Clinton. no, chyba że mówisz o innym przypadku, wtedy zwracam honor

Robisz to źle...

krzyks • 2016-10-07, 13:20
814
...czekaj, pokażę ci. :mrgreen:

saves • 2016-10-07, 14:17  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (75 piw)
Zrobił sobie równik na globusie.

Tatuś zmieni ci pieluszkę...

krzyks • 2016-10-07, 12:04
559
Mały się posrał, a ojciec.... :mrgreen:

kokos_123 • 2016-10-07, 12:51  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (44 piw)
Tak musiało j***ć, że aż przez monitor poczułem

Jak by go tu zatrzymać....

krzyks • 2016-10-07, 16:31
446
... i nie narobić rozpie**olu :kawa:



Czechy, kierowca BMW z wiejskim tuningiem nie zapłacił za paliwo....
Dla niecierpliwych od 1:20
Kurman • 2016-10-07, 16:45  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (51 piw)
Zimne piwko dla pana z TIRa, oczywiscie na pauzie :)

Brat, ojciec, siostrzeniec i oko

Gebofon • 2016-10-07, 17:42
357
Wczoraj moi starzy wezwali do domu brata, który robi „karierę” w Big4. Brat przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. W domu siedzieli starzy, siostra, jej Seba i ich młody gówniak. Siostra płacz, brat pyta po ch*j go w tygodniu ściągają do domu. Stary Janusz zaczyna opowieść, że młody jest prawie ślepy i trzeba operować, a NFZ nie pokryje w terminie i za oko trzeba 16,5k CBL zapłacić 8-)
Stary mówi Piotrkowi że ma na jedno oko, a na drugie Piotr musiałby dać. Brat na to „nie mam”.
Stary: "..jak to nie masz, przecież spłaciłeś auto w czerwcu, więc musisz mieć”. Siostra i jej Seba patrzyli na brata jak na największego zbrodniarza. A on na to „zamówiłem komputer i nie mam”.
Na co stary z ryjem, że jaki komputer, przecież ma służbowy!
„Laptopa do gier kupiłem” - stwierdził Piotrek.
Stary na to, że "no ale ile taki laptok, ze trzy, cztery tysiące", na co Piter mu mówi, że prawie siedemnaście, bo custom od Alienware :amused:
Stary rozj***ł szklankę z napojem o ścianę i wydzierał się, że mój brat jest popie**olony i że go zawiódł, bo niby dorosły na odpowiedzialnym stanowisku, a komputery do grania kupuje. Stary jeszcze pytał czy może ze złota ten komputer, że taki drogi :hitler:
Brat tylko stwierdził iż to nie jego sprawa że gówniak ma problemy zdrowotne i nie zamierza mu fundować wzroku, bo to i tak zła inwestycja, patrząc na jego rodziców - bo moja siostra zarabia 1,5k netto a jej Seba bez szkoły 2 netto w fabryce i za ch*j mu nie spłacą, a on nie zamierza jako antynatalista fundować gnojowi oka.
Stary kazał mu sp***alać i powiedział, że w święta może się nie pokazywać, na co Piotrek stwierdził, że w święta i tak siedzi w biurze, bo do stycznia fuzję przygotowują :diabel:
Ja pie**olę, mój brat to chłód niczym Clint Eastwood i dobrze tak mojej głupiej siostrze, bo puściła się z patusem biedakiem i teraz gównogeny przeszły na jej małego Natana. :smiechzula:
Ja sam się nie odzywałem, bo jestem nierobem na utrzymaniu starych i nie chciałem podpaść.
~Moby_Dick • 2016-10-07, 18:23  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (85 piw)
Siostra może szybko na oko zarobić :banany: :doggy: :cumshot:
Jest nawet takie sraropolskie przysłowie - ząb za ząb, c**a za oko :krejzi:

Andżela

lysout • 2016-10-07, 20:37 IGNORUJ TEMATY Z DZIAŁU "INNE CZARNOŚCI"  
355
Moja siostra (24 lata, średnia dupa z twarzy, widziałem ją nago, więc wiem co mówię) zaczęła ostatnio swoją pierwszą w życiu prawdziwą robotę. Prawdziwą, bo poprzednie niby też przynosiły jej hajsy, ale trudno to nazwać robotą, kiedy z koleżankami kradły zwierzęta ludziom z wioski a później oddawały i żądały nagrody za odnalezienie pupila. Pamiętam do dziś, jak j***ło moczem od tych wszystkich pimpków i puszków skitranych w piwnicy, aż ojciec chodził i jęczał: „łożesz k***a, Grażyna, te twoje słoiki to walo aż u góry, co ty tam pomarynowałaś, gówno? hehehehe”. Po części miał rację, bo te słoiki matki faktycznie waliły gównem. Nigdy nie chciałem wiedzieć, co tam pływa z grzybkami i ogóreczkami.

No więc Andżela wyrwała robotę, i to nie byle jaką – w mieście. Z naszej wioski można iść w dwie strony – albo do miasta, albo do lasu, a w lesie można tylko wczołgać się do nory i po cichu zdechnąć. Chodzą plotki, że mieszka tam nieślubny syn sołtysa, ma dwie głowy i obrzuca zbłąkanych wędrowców gównem. Nigdy go nie spotkałem, ale nieraz spotkałem sołtysa i w sumie brzmi to wiarygodnie. Sołtys nazywa się Bogdan i doj***ł sobie ksywę „Bazuka”. Jak ktoś go zapyta, skąd ta ksywa, to mówi: „Jestem Bazuka co ładne laski stuka! hehehe”. Hehe. Ma zajęczą wargę i dzięki temu zawsze wygląda, jakby chciał na kogoś zagwizdać.

No więc Andżela. Pojechała do miasta i dostała pracę w korporacji. Wyjechała tam z workiem na kiju, w który upchnęła swoje wieśniackie szmaty i skórzane ciżemki. Matka narobiła jej bigosów, klopsów i innego gówna, które Andżela wyj***ła już na dworcu, bo jak to tak, do miasta brać takie jedzenie, toż to wstyd.

Pracuje w korpo, gdzie nie mówią do niej Andżela, tylko „01739”, bo każdy ma swój numerek. Jej praca polega na klikaniu spacji przez cały dzień, jakby otwierała drzwi w starej strzelance na Windowsa 95. Czasami musi też wypiąć dupę, żeby szef miał na co popatrzeć. Jej szef ma szefa, a tamten też ma szefa i podobno każdy musi każdemu pokazywać czasem dupę. Wtedy nieważne są akapy, forłardy, brancze i inne gówna. Ważna jest dupa Mariusza, Sebastiana i Damiana. I dupa Andżeli.

Podobno każdy, kto tam pracuje, musi złożyć ślub korposzczura – jak Andżela wróciła do domu i grzebałem jej po kieszeniach to wypadła karteczka z modlitwą: „Ja, , wyrzekam się praw ludzkich i obywatelskich i zobowiązuję się naciskać spację do końca życia za 1800zł na rękę”. Na dole był podpis mojej siostry. W naszej wiosce oznaczało to, że wygrała życie.
Jak Andżela zapowiedziała, że zjedzie do naszego Wypiździewa na weekend, to Bogdan Bazuka kazał odpie**olić procesję na jej cześć. Upośledzone dziewczynki z pobliskiego sierocińca sypały kwiatki pod klekoczący PKS który ją przywiózł, a sołtys ściągnął jakiś zespół weselny, który na tę okazję nie wiedział, co zagrać, zagrał więc hymn Polski. „Póki myyyy żyjeeemyyy” – a tu Andżela wysiada jak gazela z PKSu i macha swoim indentyfikatorem z wielkim napisem KORPOREX. Widać, że bogaczka, bo jako jedyna z całej wsi miała czyste włosy, więc dzieci od razu zebrały się, żeby ich podotykać. „Wooow, jak księżniczka” – mówiły dzieci, a Andżela w tym czasie pokazywała swoją teczkę pełną jakichś ch*j wie po co wydrukowanych papierów.

Matka posadziła ją na honorowym miejscu przy stole, przy którym zawsze siedział nasz dziadek, zanim na stałe uciekł do lasu i zdechł w norze, bo, jak powiadał, „już wolę tam, niż do miasta, w tym mieście to nic dobrego nie ma”. Andżela pokazała, że jednak jest – przywiozła nam prawdziwe, pachnące mydło, aż ojciec musiał trzy razy klepnąć się po mordzie, czy przypadkiem nie śni. Matka nagotowała bigosu, ale Andżela wbiła widelec i powiedziała: „Nie będę tego jeść, ja jadam tartę, jarmuż albo koktajl z nasion chia”, na co ojciec ożywił się i mówi: „SZYJA? INDYCZO MAM W LODÓWCE, ZARA TOBIE PRZYNIESE” – i wrócił z czymś, co wyglądało jakby wydarł to prosto z psiej mordy.

Na koniec uroczystości rzucaliśmy w dzieci stojące pod oknami domu resztkami jedzenia, a dzieci biły się o nie i niosły do swoich domów jak relikwie, żeby pokazać, że jedli to, co miastowi. Jedna rzecz jednak zdradziła Andżelę, że jednak dalej jest wieśniarą. Matka przytargała z piwnicy parę słoików swoich marynat. Otworzyła jeden z nich, zaj***ło gównem na cały dom. Ja wstrzymywałem się od porzygania, a Andżela pociągnęła nosem i powiedziała: „Mmmm, ale bym zjadła takiego grzybka. Dej mnie, mamuś, na talerzyk”. Wiedziałem. Dalej jesteś wieśniarą.

Kto wygra ten pojedynek?

krzyks • 2016-10-07, 11:43
312
Jedno jest pewne, ortopeda na tym nie straci :mrgreen:

janlew • 2016-10-07, 12:08  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (27 piw)
Ano proszę, a spodziewał by się człowiek że staruszek się złamie :)
Ale widzicie drogie dzieci, co innego mięśnie budowane pracą, co innego siłki i odżywki.

Seba wstawia szybe w aucie

wolfik990 • 2016-10-07, 11:38
298
To trzeba dusić czy nie? Wypowie się jakiś ekspert? akcja od 0:45


Filmik z czasem się rozkręca.
Gruszek83 • 2016-10-07, 11:47  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (79 piw)
ch*j z tą szybą, osobiście mnie wk***ia taki łep, napewno każdy z nas miał przypadek gdzie tłumaczysz, pie**olisz, powatarzasz się typu nie rusz, nie dotykaj ale taki ch*j musi specjalnie robić swoje... to tylko sie wk***ić idzie, nic tylko podejść i przypie**olić w ten pusty łep

Dla tej pani to dobry znak

krzyks • 2016-10-07, 16:05
236
Operator widlaka się nie popisał.... 8-)