18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
Listopad 2014
PNWTŚRCZPTSOND
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Grudzień 2014
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    
Styczeń 2015
PNWTŚRCZPTSOND
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 


Szybka dz**ka

remi1982 • 2014-12-03, 14:35
2008
Przygoda z dz**ką w GTA V.
Mnie rozbawiło, no ale pewnie mam zj***ne poczucie humoru.

oczami30latki • 2014-12-03, 14:47  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (216 piw)
hehehehehehe - użytkownik sadola w kwestii seksu nawet w GTA ma pod górkę :piwo:

Niespodzianka w martwym rekinie

LegendarnyZiom • 2014-12-03, 16:58
1195


spoiler
dmnunited • 2014-12-03, 17:58  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (125 piw)
k***a, ojciec chrzestny rekinów, przyjął rekini poród. real man!

Śnieg

eloguma • 2014-12-03, 15:30
920
Dlaczego śnieg jest taki zajebisty i go każdy lubi?
-
-
-
-
-
-
Bo jest biały
kevin171 • 2014-12-03, 15:45  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (82 piw)
A węgiel palimy. Przypadek? Nie sądzę.

tasiemiec Grzegorza

krecio1993 • 2014-12-03, 05:10
831
Czemu tasiemiec Grzegorza nie pójdzie do nieba?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Bo żyje w Grzechu. :krawaciarz:
maksymilian45 • 2014-12-03, 05:42  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (147 piw)
Dlaczego tb303 ma ból dupy?
-
-
-
-
-
-
Bo nie wpadł na ten świetny żarcik

Seks

StalowaWola • 2014-12-03, 19:08
780
Statystyki mówią, że przeciętny człowiek uprawia seks 71 razy w roku.


Zapowiada się więc u mnie emocjonujący grudzień. 8-)
zip0 • 2014-12-03, 19:11  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (41 piw)
Nie zapomnij zmieniać ręki.

Titanic nie zatonął

kobietynierobiąkupy • 2014-12-03, 13:43
675
Bardzo ciekawa teoria dotycząca zatonięcia tego słynnego statku. Nie będę spoilował, warto obejrzeć. Pod filmem szybkie przemyślenia.



Powiem szczerze, że tym filmem mnie kupili. Motyw bankrutującej firmy, żyda który nią zarządza i profity z ubezpieczenia to wypisz wymaluj 9/11 i ubezpieczenie wież 6 tygodni przed "zamachem" na kwotę 3,2 mld dolarów przez, oczywiście, żyda Larryego Silverstaina. Z ubezpieczenia po licznych procesach dostał 4,6 mld dolarów odszkodowania (walczył o 7 mld). Ponad MILIARD dolarów. Czysty profit.

ps. numery statków zgadzają się, titanic miał numer 401.

Głównym projektantem statku był wieloletni pracownik stoczni Harland & Wolff – Thomas A. Andrews, wspomagany przez inż. Eduarda Wildinga (konstruktor) i Alexandra Carlisle’a (architektura). Stępkę położono 31 marca 1909. Montaż kadłuba zakończył się w kwietniu następnego roku. W dokumentacji stoczni statek otrzymał numer 401.
woofer51 • 2014-12-03, 13:45  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (86 piw)
k***a jak nie utonął ? 2 razy do roku jest w tv i tam tonie to co to za ch*jowy klimat

Mają skilla.

ciastek0302 • 2014-12-03, 17:35
566
Mają skubani skilla...
Polecam 0:55
kaczyhuj • 2014-12-03, 18:01  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (29 piw)
up@ Żal dupkę ściska że się tak nie umie, czy może że się tak nie wygląda??

Egzamin na studiach

Azalians • 2014-12-03, 18:42
530
Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL-u, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły – nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz – student, ucieszony, że nie będzie zdawał sam, zapytał:
– Stary, ty też na egzamin?
– Na egzamin – przytaknął ksiądz Wojtyła.
– Facet się spóźnia, wszyscy się rozeszli, a ja czekam, bo muszę zdawać dzisiaj – wyjaśnił student.
– A co, nie znasz Wojtyły? – zapytał nowoprzybyły.
– Nie, to podobno nudny facet, nie chodziłem na jego wykłady, mówili, że abstrakcyjne i bardzo trudne – tłumaczył student.
Od słowa do słowa rozmowa przekształciła się w… powtórkę materiału. Wojtyła pytał, słuchał i tak jasno tłumaczył zawiłe problemy filozoficzne, że student powiedział w pewnym momencie:
– Stary, jaki ty jesteś obkuty! Proszę cię, kiedy przyjdzie ksiądz profesor, nie wchodź przede mną na egzamin, bo po tobie na pewno obleję.
Jakież było jego przerażenie, kiedy usłyszał:
– Daj indeks, jestem Wojtyła.
Wpisał mu p*zde i narysował ch*ja na zdjęciu – wspomina ówczesna studentka, Krystyna Sajdok – a KUL-owska młodzież, która powtarzała sobie tę opowieść, bała się Wojtyły.


pożyczone z internetu ;)

Desperacja seksualna z domieszką alkoholu...

Grycan • 2014-12-03, 22:40
477
Znalezione. Miłego czytania.
------------------------------------------
Desperacja seksualna z domieszką alkoholu czasem przynosi nieoczekiwane rezultaty. Miałem 19 lat, #tfwnogf ,zerowy kontakt z płcią przeciwną oprócz 'dzień dobry' do pani na kasie w Biedronce, generalnie jak rówieśniczki na mnie patrzyły to opuszczałem wzrok na ziemię i kręciłem stopą niczym 5-latek przyłapany na masturbacji. No właśnie, masturbacja, to był mój sposób na rozładowywanie napięcia seksualnego i powoli ujawniającej się desperacji, że jak to, 19 wiosen na karku mam a wciąż penisa dotykam sam. W klasie licealnej miałem kilka ładnych dziewczyn, ale naturalnie wstydziłem się do nich odezwać, więc jak tylko napatrzyłem się na nie na lekcji biologii to czym prędzej biegłem do domu, wpadałem do łazienki, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie jak zanurzam swego czeladnika w ich milkach aż dziewuszki jęczą, krzyczą, piszczą. Taką mam moc, taką mam potęgę między nogami, krzyczałem sam do siebie w swej fantazji erotycznej, po czym wydalałem budyń, ocierałem przyrodzenie, łzy w kącikach oczu i powracałem przed ekran komputera sfrustrowany, że ci dwaj durnie, Mati i Seba mimo inteligencji strusia mają dziewczyny, a ja, oświecony, inteligentny, ciągle chowam głowę w piasek widząc na horyzoncie uroczą niewiastę.

Było ch*jowo, a godziny, dni, miesiące, lata ciągnęły się w nieskończoność. Pobudka, szybka masturbacja fantazjując o cycatej Monice, potem 8 godzin w szkole wpatrywania się w kształtną blondynkę Tamarę, po czym szybki powrót do domu i fantazja o niej, gdzie byłem panem, władcą, robiła co jej kazałem, od przodu, od tyłu i w prawo i w lewo i w górę i w dół gdzie jest ta dziewczyna co spuszczę się w nią. Nigdzie jej nie było. Samotne stulejarskie wieczory doprowadzały mnie do szaleństwa, a sen z powiek spędzał fakt, że niebawem studniówka. Myślałem, pie**olę, nie pójdę, bo i tak przyjdę sam, będzie sztywno, wydam pieniądze, a potem wrócę załamany do domu. Na szczęście miesiąc przed studniówką okazało się, że udział w niej zadeklarował mój jedyny znajomy Tymek, też stulejarz i ciamajda w relacjach damsko-męskich. No nic, przynajmniej mam pewność, że on też przyjdzie sam, więc może się wybiorę, przynajmniej się nawpie**alam, pogadamy i jakoś to przeżyję.

Grudzień i styczeń szybko zleciały, w końcu budzę się a to ten dzień. Studniówka. Piszę do Tymka, gdzie się ustawiamy, a ten, że sam przyjedzie i spotkamy się w hallu. Myślę sobie spoko, odpaliłem ulubionego pornosa, zjadłem kaszę mannę, wycisnąłem pryszcza spod oka, odziałem garnitur i wybrałem się do szkoły. Jeszcze przed wejściem się załamałem widząc jak to Mati, Seba i inne koksy wysiadają z limuzyn wraz ze swoimi partnerkami, a ja zak***iam pieszo i do tego samotnie. Już miałem myśl, aby się cofnąć i wrócić do domu, gdy nagle z tyłu idzie wychowawczyni z jakimś przydupasem. Miła babka, nawet ją lubiłem, bo nie sprawiała problemów, generalnie to całkiem dobry milf, wielokrotnie ocierałem biały nektar tuż po intensywnym seksie z nią w swoich myślach, normalna sprawa mając 19 lat i będąc zdesperowanym. Spytała czemu ja bez partnerki, na co zwiesiłem wzrok, że 'a, jakoś tak', nie chcąc za wszelką cenę patrząc w oczy ani jej, ani jej przydupasowi, który miał mnie za sp***olinę życiową. A co, nie miał racji? Jasne, że miał, i to tym bardziej mnie dołowało. Wymigałem się, że muszę już lecieć, wpadłem do szkoły, idę do hallu a tam Tymek. Podbijam, gadamy chwilę, on też wystrojony, już mi lepiej, że on też samotny strzelec, pomyślałem jak to fajnie mieć kumpla #przegryw gdy nagle z toalety wychodzi jego kuzynka Daria. Robię wielkie oczy do Tymka a on, że głupio mu było samemu przyjść więc poprosił kuzynkę. No spoko k***o. pie**olony cwe*. Odwróciłem wzrok, powiedziałem, że chodźmy może już do sali bo będą tańczyć poloneza. No to poszliśmy w trójkę.

Na sali wypatrzyłem wszystkie 27 osób z klasy, i gdy tylko znajdowałem wzrokiem kolejną osobę to ilość potu jaki wydalałem wyraźnie wzrastała. Każdy k***a z partnerką, każda k***a z partnerem. Tylko jeden j***ny ja przybył samotnie. Nie, przecież ja nie przeżyję 10 godzin takiej sytuacji. Nawet nie poklaskałem tym co tańczyli, tylko czym prędzej czmychnąłem do stołu, nalałem sobie coli, chapnąłem naraz i omiatałem stoły wilczym wzrokiem. Ależ ładne kurewki. Wszędzie wymizdrzone, wymalowane, trzepoczące rzęsami 18, 19, 20-latki. Pal licho sam fakt bycia jedynym samotnikiem, ale co chwilę Mati i Seba pytali 'hehe Klaudiusz, a ty co sam przyszłeś? 'nie pie**ol, żeś gej hahaha' i salwa śmiechu. Reagowałem spokojnie, z uśmiechem na ustach, odpowiadając ironicznie, nie dając po sobie poznać, że dałbym wiele za możliwość ulotnienia się stamtąd szybciej niż dochodziłem na myśl o Wioletcie, najładniejszej dziewczynie z klasy. No tak, Wioletta. Zerknąłem na koniec stołu, a obok Wioletty siedział 190-centymetrowy opalony brunet, z lekkim zarostem, olśniewająco białym uśmiechem i ciętym dowcipem. Zajebiście. Przybył pierwszy posiłek, potem drugi, przynajmniej miałem się czym zająć. Potem tańce. Wszyscy ruszyli do stołów robiąc wygibasy, a ja sobie siedziałem sącząc powoli ulubiony napój coca-cola light. Wiadomo, taniec pedalska rzecz. Czy myślałem wtedy, że tańcząc miałbym okazję dotknąć, może nawet porozmawiać jakąś dziewoję? Nie, aż tak byłem wk***iony. Wrócili wszyscy zasapani, uśmiechnięci, wielcy k***a tancerze z Broadwayu. Mati i Seba przejmują stery i konspiracyjnym szeptem zapraszają do sali biologicznej, gdzie będzie wódka. Myślę sobie, spoko, najebię się, nie będę musiał myśleć, idę. Chlałem jak wariat, jeden kieliszek za drugim, i jeden, i drugi, i jeszcze jeden, aż Tymek przerażony zaczął mnie uspokajać, powstrzymywać, o mało co nie wywiązała się szarpanina, na szczęście kuzynka trzymała rękę na pulsie. W pijackim amoku pomyślałem, że szkoda, że nie na moim ku*asie. Wówczas mnie olśniło. Przecież to kuzynka Tymka, więc ona też jest jakby sama, a Tymek do niej nie zarwie! Ja jebię, to moja szansa. Zacząłem się bacznie przyglądać kuzynce. Morda, tzn. buzia niezbyt wyględna, 3/10. Kształtna za bardzo też nie jest, ale wiecie, po alkoholu wskaźniki się zwiększają niczym objętość napletka po kontakcie z ciepłą dłonią. Atakuj, usłyszałem w głowie dziwny głos. Czy był to mój głos? Nie wiem, dużo wypiłem. Podszedłem jednak do Darii i przepraszam za tą prawie że awanturę, a ta, że nie szkodzi. Dobra, przystępuję do ataku.

'Daria, Daria, a właściwie to ile Ty masz lat, 17 czy 18?' 18. 'Oh, to już za rok masz maturę, też Cię to czeka co mnie i Tymka, hehe'. Ależ mi dobrze szła gadka, nawijałem niczym Ridge Forrester, szkoda tylko, że nie miałem jego twarzy, tylko swoją pryszczatą mordę i nos symetryczny jak wieża w Pizie. Kieliszek po kieliszku, kieliszek po kieliszku. Tymek tak się przysłuch*je, poprawia co chwilę okulary, w końcu mówi, że musi do łazienki bo bolą go oczy. A ch*j z tobą, pomyślałem. Przed oczami miałem tylko Darię, piękną Darię, 8/10 co najmniej, ładne oczy, piękne ciało, świetnie mi szło, Daria co chwilę ryczała z moich opowiadań, jak to uciekałem przed naćpanymi Ukraińcami w Bieszczadach, jak to oszukałem listonosza, że jestem swoim ojcem, jak to ugrzązłem w windzie i zrobiłem tam siusiu. Łgałem jak najęty, dzięki wódce miałem multum pomysłów, doprowadzałem Darię do łez ze śmiechu, a chciałbym doprowadzić do orgazmu. Ta myśl sama sformułowała się w mojej głowie, jeszcze zanim Daria, po jednym kieliszku, rzekła: 'Klaudiuuuusz, nie wiedziałam, że jesteś taki zabawny'. Myślę sobie, to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dobra, trzeba się tylko pozbyć tego ćwoka Tymka. Ale gdzie on jest? No tak, poszedł do łazienki. Mi też zachciało się lać, więc idę tam, otwieram a moim oczom ukazuje się pijany w sztorc Tymek leżący na posadzce. Wracam po Darię, uspokajam ją, że nic mu nie będzie (kładąc rękę na jej ramieniu), zabieramy go do samochodu Darii, którym przyjechali, a po drodze mijają nas wybałuszone spojrzenia wychowawczyni i innych nauczycielek. Ładujemy Tymka na tylne siedzenie, Daria jedzie, zawozimy go pod dom, wnoszę sukinsyna, jego matka załamana, że taki grzeczny chłopiec a taki numer zrobił. Uspokoiliśmy, że to zatrucie kabanosami, odstawiliśmy go i wracamy do auta. Co teraz, myślę sobie, rżnąć ją na tapicerce czy czekać na rozwój zdarzeń?

Daria przejęła inicjatywę mówiąc dosadnie: "wiesz co, nie chcę już wracać do szkoły, jedźmy do mnie, u mnie nikogo nie ma". Stanął mi. Gdyby nie moje samozaparcie to doszedłbym bez kontaktu fizycznego z ręką. Ja pie**olę, zar*cham. Podjarałem się tak bardzo, że zaczerwieniły mi się uszy i policzki, na szczęście Daria prowadziła i niczego nie spostrzegła. Uff. Dotarliśmy. Poczułem stres, bo przecież ja prawiczek, niby wiem, co w pornosach robią, ale nie byłem pewny jak włożyć siusiaka do środka. Wchodzimy do środka. Daria nie w ciemię bita, od razu jak tylko zamknęła drzwi oplotła mnie ramionami, na początku przeraziłem się, że zakłada mi nelsona i chciałem jej wyj***ć, wiecie, po alkoholu mózg inaczej pracuje. Dobrała się do moich ust, wymieniłem pierwszy w życiu pocałunek. Nie polecam, mokre, dziwne uczucie smyrania jęzorami niczym pawiany na sawannie, ale cierpliwie zniosłem etap 1 aby przejść do etapu 2 czyli r*chanka. Rzucamy się, ciągle objęci ramionami i językami na łóżko, a prawa ręka Darii już zmierza do mojego penisa. Spoko, skoro zaczęła to niech się bawi, ja sobie pomacam cycki, a c*pkę zostawię na później. Tak też uczyniłem, miętosiłem jej niezbyt dorodne piersi przez minutę, podczas której Daria zdejmowała mi spodnie, aż w końcu dobrała się do mojego sztywniaka. Achhhh, co za uczucie, o wiele lepsze niż szarpanie własną ręką. Ułożyłem się błogo, zamknąłem oczy, beknąłem i oddałem się rozkoszy. Po dwóch minutach Daria wzięła go do buzi a ja poczułem, że odpływam, odpływam, a odpływałem tak bardzo, że prawie bym się zrzygał. Ocknąłem się szybko, pomyślałem, że lepiej pozostać trzeźwym i z przyjemnym posmakiem w mordzie. Po kilku minutach niebiańskiej rozkoszy doszedłem w jej ustach. Polecam, wspaniałe uczucie.. Byłem tak podniecony, że żylasty przyjaciel mimo wykonania zadania ciągle był w gotowości. Przystąpiłem do ataku, rzuciłem się na Darię, zdjąłem jej sukienkę, stanik, pieściłem nagie piersi, po czym dobrałem się do krocza. Zdjąłem jej czerwone majtki, złapałem za jej wygolone jądra po czym przesunąłem dłonią ku nasadzie i zacząłem rytmicznie zsuwać jej napletek. Tak, miała w kroczu ku*asa, trochę się zdziwiłem, ale tak szczerze miałem to w dupie, tak bardzo byłem napalony. Zwaliłem jej tak szybko i zręcznie, że po minucie doszła. Miała ładnego, ogolonego, pachnącego siusiaka, który przypadł mi do gustu. Daria chyba się bała mojej reakcji na to, że jest obojniakiem czy innym ch*jem, ale ja przekręciłem ją do tyłu i wparadowałem w jej odbyt. Ależ uczucie, ależ rozkosz, ależ dzień, ależ jestem wspaniały, wreszcie straciłem dziewictwo, ależ r*cham dziwadło. Po 5 minutach zmiana i tym razem to Daria penetrowała mój odbyt w rytm cambio dolor. Na koniec oboje spuściliśmy się sobie do pępków i padliśmy wykończeni na łóżko. Wreszcie utracone dziewictwo, wreszcie tego dokonałem, stałem się prawdziwym mężczyzną. Całowaliśmy się jeszcze chwilę, po czym radośni i uśmiechnięci zasnęliśmy.

Rano odwiedził nas Tymek. Wszedł bez pardonu krzycząc 'hehe co tam?', zobaczył nas nagich w sypialni, po czym prędko wyszedł. 3 godziny później zapłakana mama Tymka przekazała, że jej syn powiesił się na żyrandolu. Wstrząśnięta, obwiniająca się o jego śmierć Daria chciała wyjechać na ferie do Paryża, i zostać tam już na stałe u cioci Dolores, ale nie pozwoliłem jej na to, mordując zawczasu i zakopując ciało j***nego obojniaka w pobliżu opuszczonej leśniczówki, między brzozą a bugiem. Nie mogłem pozwolić, by obojniak zdradził co zaszło na studniówce. Sam wyparłem moją inicjację seksualną z pamięci i wstąpiłem do młodych skautów. Zero masturbacji, zero alkoholu. Po latach dostałem kilka orderów, osiedliłem się w Pcimiu Dolnym pracując jako certyfikowany drwal i każdego dnia ścinając sosnę, jodłę, czy świerk wspominam jak u nasady ścięło się moje życie.

#pasta

Źródło: http://www.wykop.pl/wpis/10434490/desperacja-seksualna-z-domieszka-alkoholu-czasem-p/

Nie znalazłem po tagach.
Owsikowy • 2014-12-03, 22:59  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (55 piw)
Ciekawe opowiadanie. Fragment z Nelsonem mnie mocno rozbawił, zakończenie przewidywalne, ale całość całkiem strawna, muszę przyznać. :mrgreen:

8.5/10

ISIS

BongMan • 2014-12-03, 18:09
475
Jeden z bojowników ISIS po egzekucji zaczął z nudów kopać odciętą głowę swojej ofiary. Koledzy, widząc to, przyłączyli się do niego. Tak im się nowa zabawa spodobała, że od tamtego czasu po każdej egzekucji kopali głowy swoich ofiar. Z czasem zaczęli tymi głowami żonglować, robić triki, podania, wrzutki, drybling. Wbili w ziemię dwa karabiny jako bramkę i ćwiczyli akcje, rzuty rożne oraz wolne, dośrodkowania...
I nawet nie zauważyli, kiedy Państwo Islamskie wyprzedziło Polskę w rankingu FIFA.