Sierpień 2016
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    
Wrzesień 2016
PNWTŚRCZPTSOND
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Październik 2016
PNWTŚRCZPTSOND
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      


Wyścig BMW

matrix1993 • 2016-09-15, 17:04
125
Końcowa akcja 1:40

Historia prawdziwa

slimmite • 2016-09-15, 17:14
124
Dla jasności materiał nie własny. Zaj***ny :)

Nazywam się Sebastian, dla moich mord Seba. Mieszkam pod piątką, na blokach. Wczoraj k***a w nocy siedziałem na ławce z chłopakami i waliliśmy browary plując nie tylko na trawnik, ale też metaforycznie – na mniejszości narodowe, seksualne, ciapaków i wszystko co k***a swoim istnieniem mnie wk***ia. No i tak się wk***iłem, że postanowiłem, że tak nie będzie i może wojny oficjalnie jeszcze nie ma, ale można już zacząć bronić mojej Ojczyzny. Partyzancko.

No ale wracając – wszedłem do domu, nawrzeszczałem na matkę żeby zamknęła mordę i mnie nie wk***iała, że pracy mam szukać, bo na ch*j mi praca, jak zaraz wojna będzie. Walnąłem setę na sen żeby się mniej wk***iać no i zasnąłem. Wstałem rano, założyłem dres i wyszedłem z klatki, z poczuciem misji w sercu. Daleko nie trzeba było szukać. Metro. Gniazdo hipsterów, zagranicznych i wszystkiego co mnie wk***ia. Przeskoczyłem przez bramkę, bo na wojnie nie będę na bilety wydawał, wsiadam do metra. No i co? No i dwóch ciapatych. Podchodzę i mówię do sk***ysynów „tu jest Polska”. Oni nic. Pewnie takie debile, że nawet nie wiedzą gdzie są. Coś odburknęli to łapię jednego sk***ysyna za kołnierz i krzyczę „TU JEST POLSKA!” – zaczął coś nie po polsku, to mu wyj***łem i usiadłem wk***iony. Publicznie tłuc nie będę, bo zaraz jakiś lewak zadzwoni na pały i koniec partyzantki. No i tak sobie pomyślałem, że wk***iające te czasy pokoju – na wojnie coś nie pasowało, to bierzesz i strzelasz. Ja muszę z ukrycia, bo rządzi nami Unia Europejska, na szczęście nowy rząd coś z tym zrobi i będzie lepiej. Póki co, nadałem sobie ksywkę – Sebastian Wyklęty.

Wysiadłem z metra, minąłem żebraka, aż kopnąć chciałem, dla jaj, ale Polak, to tłuc nie będę. Cyganka jakby siedziała to już bym wyj***ł. Bo za robotę się wziąć nie chcą, to niech wypie**alają. Tak samo Araby. Matka zadzwoniła, czy poszedłem do urzędu pracy, to opie**oliłem ją i poszedłem dalej walczyć. Pod galerię handlową, obok (tfu) Pałacu Kultury i Komuny. No i proszę – jeden za drugim hipster. Każdego nawyzywałem od pedałów, aż cieplej mi się na sercu zrobiło. Zgłodniałem, ale grosza przy duszy nie miałem to pojechałem na Pragę. Tam ludzie łatwiej hajs oddają jak ładnie poprosisz. Złapałem żółtka, zagroziłem PO POLSKU, że wpie**olę, ch*ja zrozumiał ale dychę dał. No i poszedłem na kebsa, bo lubię. Wydarłem mordę na brudasa od kebsa, że za długo czekam, ale zjadłem no i mi się poprawiło. Tego zostawię w spokoju, jak karmi partyzanta to minimum szacunku się należy. Idę dalej, kopnąłem znak drogowy, no i zacząłem w kółko chodzić i się wk***iać bo mi się nudzić zaczęło. Na Pradze nie ma wielu wrogów Ojczyzny, chyba ostatni bastion polskości w Warszawie. No to wsiadam do autobusu, bez biletu. I wiecie co? I sk***ysyn kanar mnie złapał. Dziwne, bo Polak, pewnie lewak i pieniędzy chciał, jak każdy. Tylko podatki by podnosili i zabierali mi moje ciężko zarobione pieniądze. Matka znowu zadzwoniła, to już nawet nie odbierałem.

No i w tym momencie dochodzimy do sedna historii. Wysiadłem na blokach. Ciemno się zaczęło robić już, więc bezpieczniej. No i co zobaczyłem? Samotnego ciapatego. Krążył i szukał czegoś. Ja wiem czego sk***ysyn szukał, chciał mi bombą moje bloki i moją matkę w powietrze wypie**olić. No to podbiegłem do sk***ysyna, złapałem butelkę i zacząłem w łeb go napie**alać. Aż zaczął krwawić. Wk***iłem się strasznie, w trakcie bicia wk***iałem się coraz bardziej, więc biłem coraz mocniej. Jak przestał się ruszać, naplułem na niego, wróciłem do domu, na matkę nawrzeszczałem, żeby zamknęła mordę i położyłem się w zakrwawionym dresie na łóżku. Uśmiechnąłem się, bo pomyślałem, że na pewno nie jestem jedynym partyzantem w tym kraju. Żywcem nas nie wezmą. Sk***ysyny.

popisy patrolem

TT4 • 2016-09-15, 14:39
117
Bardzo szybko wyskoczyli z samochodu w obawie przed pożarem. Spryciarze.

Tasakiem w głowę

GlassEdi • 2016-09-15, 23:09
115
Nie wiadomo dlaczego to zrobił. Prawdopodobnie jest lunatykiem, pewności nie ma.
bloodwar • 2016-09-15, 23:13  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (43 piw)
"Lunatyk" to określenie na wariata robiącego coś w amoku ale z języka angielskiego, nie powinno się go stosować bezpośrednio bo po polsku lunatyk to lunatyk

Szybka karma

Nei • 2016-09-15, 15:39
109
Szybka karma po próbie porwania starszego gościa.

Dziadek zaczął wołać o pomoc, zlecieli się świadkowie...
Jeden z napastników nie przeżył :dead:
RPA
Grzesław • 2016-09-16, 11:30  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (27 piw)
Najlepszy jest koleś który podjeżdża lawetą i dołącza się do imprezy.

Na ratunek...

GlassEdi • 2016-09-15, 16:24
102
...Kaczyń... tzn. kaczce. Niebezpieczna małża.
:idzwch*j:

Nimfa drogowa

Anonymous • 2016-09-15, 08:20
98
Ma gorszy dzień ;-)



Najlepsze od 1:08, wcześniej tylko striptease :lol:

Rzeźbiarz

Imie_jego_44 • 2016-09-15, 16:58
98

przy sprzedaży będzie, panie żona na parkingu lekko tył przytarła.
kocyk8000 • 2016-09-15, 17:21  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (43 piw)
ch*ja tam bezpiecznie, przy takim silniku z tylnym napedem przespawal caly tyl, po deszczu ten samochod bedzie chodzil bokiem w kazdym zakrecie bo cala buda ma sp***olona geometrie, zeby on chociaz spawal to na ramie przy pomocy elektronicznych miernikow ktorymi da sie spradzic czy najwazniejsze punkty mocowania zawieszenia sa w odpowiednim miejscu, takie cos jedynie wyglada ladnie ale zabije cie w najmniej oczekiwanym momencie

Pod prąd na rondzie.

filozof90 • 2016-09-15, 13:29
79


Mój pierwszy filmowy temat 8-) Chciałem umyć szybę, ale było już za późno :-P
motci • 2016-09-15, 16:25  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (150 piw)
@up jaki przepis Ty j***ny debilu. Czytałeś co napisał? 'UKŁON W STRONE INNYCH KIEROWCÓW" taka j***na uprzejmość, coś czego kodeks nie reguluje. Jak nie jest napisane albo tatuś nie podpowie to juz sam nie wpadniesz na coś co ułatwi życie komuś innemu?