Czerwiec 2016
PNWTŚRCZPTSOND
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   
Lipiec 2016
PNWTŚRCZPTSOND
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Sierpień 2016
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    


Pokemon Go i pokepojeby

WeedLover • 2016-07-21, 14:48
1004
Ile frajdy można mieć z tych ludzi.

TIR

Ha...........ng • 2016-07-21, 00:06
816
On chyba wiedział co się stanie ;-)
Toolpa • 2016-07-21, 00:09  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (44 piw)
Siostro, szpadel!

Przyjacielska Pobudka

xxhsgp1 • 2016-07-21, 16:03
687
Prawy Lewy i wielkie zdz**ko
Zadi_ • 2016-07-21, 16:26  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (84 piw)
Jak można pić Radlera...

brawo ty

TT4 • 2016-07-21, 11:05
438
Właśnie tak korzysta się ze schodów ruchomych... :facepalm2:
~PowerBoBass • 2016-07-21, 13:23  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (74 piw)
20 lat później

Naj***ny jak meserszmit.

Dorik • 2016-07-21, 19:42
404
powrót po udanej imprezie :D

jeśli ktoś nie zrozumiał - ch*j mu w dupe :P
tak gość myśli że telefon to drink/ piersiówka
KrisCFC • 2016-07-21, 21:36  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (67 piw)
FrasQs napisał/a:

Kto nigdy w tym stanie nie wracał z imprezy ten nie zna życia :krejzi:



Kto twierdzi, że by znać życie trzeba się naj***ć ten nie zna życia. :amused:

Ahh te zwierzęta... :)

OdiDesign • 2016-07-21, 18:35
355
Mój brat ma cholernie złośliwego psa, potrafi uj***ć nawet właściciela.

Moja siostra z kolei ma złośliwego kota - jej dzieci zawsze wyglądają jakby codziennie spały w żywopłocie...

-
-
-

Aby dotrzymać tradycji, ostatnio okazało się, że ja mam złośliwego raka. :roll:

Nie było bo własne a jak Ci się nie podoba to idź possać psu mojego brata
~TT4 • 2016-07-21, 18:45  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (49 piw)
twój brat ma autyzm? jak mozna nazwać psa Danuta? :)

Dyskoteka śmierci

crossdressphyxia • 2016-07-21, 15:00
292
Ażeby otrzymać maksimum przyjemności z owego filmiku poproście znajomego Sebastiana o srogą pigułę.

Larwa w kocim nosie

UkrytaPodNickiem • 2016-07-21, 22:09
265
Co może się zagnieździć w kocim nosku?

Robass1994 • 2016-07-21, 22:42  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (51 piw)
Takie słodkie kotki, ale gdyby były większe od ludzi to przebijały by nam tętnice tylko dla przyjemności.

karma dz**ko

TT4 • 2016-07-21, 11:26
215
Natychmiastowa dz**ko

j***ny farciarz

krzyks • 2016-07-21, 13:16
211
Oszukał przeznaczenie..... 8-) Kierowcy SUVa też się upiekło, a to chyba przez niego to zamieszanie....

Toolpa • 2016-07-21, 15:55  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (94 piw)
bhendzioh napisał/a:

Fart roku miał koleś !, ja niestety takiego farta nie miałam :( , otóż umówiłam się przez neta z facetem, który podobno po obejrzeniu mojego zdjęcia stwierdził, że musi mnie spotkać (młoda byłam i głupia). Cała randka przebiegła raczej spokojnie, nie obyło się bez maślanego patrzenia na biust i grubymi nićmi szytych komplementów. Było lato, wracaliśmy z długiego spaceru po mieście (uwielbiam wszędzie chodzić na piechotę ), zgłodnielismy więc facet zaproponował jakiś fast food. W tych czasach w ogóle nie miałam pojęcia co to znaczy kebab, bo po prostu nie stołowałam się w takich budach. Patrzę na listę dań, kebab brzmi magicznie, więc poprosiłam o to danie. Po kilki gryzach okazało się, że na pewno nie zjem wyżej wymienionego, wygrzebałam trochę surówki a resztę po paru minutach udawania wrzuciłam do kosza. Tamten swój juz zdązył zjeść, więc sięgnął do kosza i wyjął mój! Boże, chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie. Po wyjęciu i otrzepaniu z opakowania z petów stwierdził: po co ma sie zmarnować.



To, to jest ch*j.
W latach 2005-2008 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię. Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Keanu Reeves :D Przed wyjazdem do USA myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Cholernie się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Keanu, ale ta ryczała i ryczała. I nagle Keanu wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Keanu odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią. Zajebiście sympatyczny facet.