18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
Czerwiec 2015
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     
Lipiec 2015
PNWTŚRCZPTSOND
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Sierpień 2015
PNWTŚRCZPTSOND
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      


Tobi Vs gwóźdź

El...........on • 2015-07-01, 23:36
83
Elokwencja powala :D po wejściu na yt zobaczycie filmiki jak gościu wcina jakiegoś żuka i rozwala wielkie purchawy czy coś podobnego.
KrisCFC • 2015-07-01, 23:54  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (43 piw)
Niedługo zmienią mu ksywę na "Tężec". :amused:
76
Uwaga uwaga, zrobili film o polskich i bułgarskich najemnikach, którzy najechali obce państwo, aby wprowadzić "demokrację" i przy okazji znaleźć broń masowego rażenia. Jak wiadomo broni nie znaleźli, a "demokrację" wprowadzają od 10 lat... W Karbali setki powstańców, broniąc swej ziemi walczyło w bitwie z polskimi i bułgarskimi żołdakami.
Co w tym sadystycznego?
To jak reklamują ten film. "Film o największej bitwie z udziałem polskich żołnierzy od czasów II Wojny Światowej" :idzwch*j:
Premiera 11 września :samoboj:


remi1982 • 2015-07-01, 14:34  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (102 piw)
Anty_Blanty napisał/a:

o polskich i bułgarskich najemnikach

Anty_Blanty napisał/a:

polskimi i bułgarskimi żołdakami



Nie jestem zwolennikiem wysyłania Polskich Żołnierzy na misje zagraniczne. Ale mam jedno "ale". Za tych"polskich żołdaków i najemników" dałbym Ci w pysk.
Co, dali kategorię "D" na komisji i przestałeś lubić wojsko i żołnierzy? :mrgreen:

Warsaw Spire

MRseqel • 2015-07-01, 10:44 IGNORUJ TEMATY Z DZIAŁU "INNE CZARNOŚCI"  
74
Warszawski biurowiec :-)

Cytat:

Opis z wiki: Warsaw Spire – budynek biurowy powstający obecnie w Warszawie. Zlokalizowany jest w dzielnicy Wola przy placu Europejskim.

W skład kompleksu biurowego wejdą trzy budynki: 180-metrowy wieżowiec (z iglicami 220-metrowy) oraz dwa budynki boczne o wysokości 55 m. Całkowita powierzchnia użytkowa inwestycji to około 100 000 m² powierzchni biurowej, usługowej i handlowej. Deweloperem jest belgijska firma Ghelamco. Kompleks ma zostać oddany do użytku częściowo w 2014 roku (całość w 2015)



KoniecZartow • 2015-07-01, 10:52  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (34 piw)
Będzie w co się wpie**olić samolotem.
69
Poniżej są fragmenty z księgi życzeń i zażaleń pewnego sklepu to tylko skrawek tego co było w tamtych latach.

Skarga z 1983 roku: Kolejka zaczyna się już przed sklepem, a obsługa odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo że w sklepie są cztery pracownice. Dwie siedzą sobie na zapleczu i pija herbatę. Ponadto kierowniczka ubliżała mi przy wpis...(tu książka skarg jest nieco pomięta i naddarta, jakby ktoś ja klientowi z całej siły wyrwał - przyp. red.)

Wyjaśnienie kierowniczki: NIEPRAWDA!!! KLAMSTWO!!! Jako kierowniczka oświadczam, że w sklepie była duża kolejka spowodowana świeżą dostawa tak atrakcyjnych towarów jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadążały z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjątkowo konfliktowym klientem, który to wiecznie ma dużo nieuzasadnionych pretensji i sam ubliża!!!

Skarga z 1985 roku: Około godz. 11.30 przyszłam do sklepu mięsnego, aby ustawić się w kolejce. Oczywiście nic już nie było o tej godzinie, ale ponieważ dostawa poranna jest zawsze dzielona na sprzedaż przedpołudniową (o godz. i popołudniową (o godz. 16), liczyłam, że jakiś towar zostanie o godz. 16 wyłożony. Było nas takich 20 osób. Pytaliśmy ekspedientki, czy warto stać, ale nie wiedziały, co będzie, tylko że na pewno będą wyłożone parówki z porannej dostawy. Czekaliśmy wiec w ciemno do 16. Kiedy wystawiono towar, okazało się, że wszystkiego jest b. mało. A parówki z porannej dostawy w ogóle wyparowały. Domagaliśmy się kontroli komisyjnej zaplecza i tego, co tam zostało odłożone, ale nie pozwolono nam na tę społeczną inicjatywę - R. Korpal, A. Będkowska, S. Jędrzejczyj, D. Kozłowska.

Wyjaśnienie kierowniczki: Parówki zostały sprzedane na żywienie zbiorowe dla kolonii.

Skarga z 1985 roku: Kupiłam nieświeże drożdże, pol kilo. Nie chciano mi ich wymienić - Walewska

Wyjaśnienie kierowniczki: Klientka przedstawiła do reklamacji drożdże kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem były one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, którego to papieru sklep nie posiada od pół roku - a więc drożdże nie nasze.

Skarga z 1987 roku: Jestem siostrą PCK. Mam pod opieka sześć samotnych kalek i mam zezwolenie na kupowanie dla nich poza kolejnością. Odmówiono mi sprzedaży wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15 i 10 sztuk - Marcinkowska.

Wyjaśnienie kierowniczki: Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad obsługi poza kolejnością wyjaśniam, że opiekunka PCK nie miała prawa do zakupu poza wszelka kolejnością - które to prawo mają wyłącznie inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miała prawo do stania w kolejce dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwykłej. Z uwagi na to, że zarówno w kolejce zwykłej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stała znaczna ilość klientów i nie wyrażali oni zgody na sprzedaż wafli siostrze PCK, klientce odmówiono sprzedaży poza wszelką kolejnością. Tak wiec nie było żadnej winy ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym przysłu-guje obsługa poza kolejnością, ale tylko jeśli staną w kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK - stanąć. Jest jeszcze zwykła kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stać pani nie musi.

Skarga z 1985 roku: Ekspedientka odmówiła mi sprzedaży 1/2 kg szynki na dziecinną kartkę, tłumacząc, że nie jest to kartka zarejestrowana w tutejszym sklepie. To prawda, ale przecież mamy 31 lipca i zostały jeszcze tylko trzy godziny handlu. I gdzie ja potem lipcowa kartkę zrealizuje? Mam dzieci 2 i 4 lata. Czy ludzkie podejście nie obowiązuje? - Prokop.

Dopisek innej osoby: Uważam powyższy wpis za złośliwy i arogancki. Ekspedientka miała słuszną rację. Nie chcemy, aby sprzedawano obcym osobom z niezarejestrowanymi kartkami, bo za mało jest wędlin - Mrówka.

Wyjaśnienie kierowniczki: Klientka Prokop była bardzo zdenerwowana, gdyż inne osoby z kolejki nie pozwoliły jej obsłużyć.

Skarga z 1988 roku: Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie ma żadnej wędliny. Uważam, że przed świętem 22 lipca powinno być lepsze zaopatrzenie. Co maja jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska.

Skarga z 1988 roku: Odmówiono mi sprzedaży miodu z wystawy (podpis nieczytelny).

Wyjaśnienie kierownika: Miód znajdujący się na wystawie będzie sprzedany po zmianie dekoracji. Jest już sporządzona lista na te towary, ale klient stwierdził, że tyle to on nie będzie czekał.

Skarga z 1988 roku: My, niżej podpisani klienci że zwykłej kolejki, składamy skargę na kierowniczkę, która odmówiła naszej prośbie o zmianę zasad obsługi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyraziła zgody, by na pięć osób że zwykłej kolejki obsługiwać jedną z uprzywilejowanej. Obsługiwała jeden na jeden. Towaru dla nas nie starczyło (tu następuje dziesięć podpisów).

Dopisek pod skargą: My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjaśniamy, że jesteśmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polskę i prosimy o nieuwzglednianie ww. PASZKWILU - Jerzy Hys.

Pochwała z 1980 roku: W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsługa, aż przyjemnie postać chwilę w kolejce - Beata Małaszko.

Dopisek: My, klientela stojąca obecnie w kolejce, dołączamy się do pochwał (tu następuje 10 podpisów).

Kolejny dopisek: Jako kierownik sklepu dziękuję za słowa uznania - Wojciechowska.

Skarga z 1984 roku: Mimo iż nie mam kartki zarejestrowanej w tym sklepie, proszę o sprzedanie mi 30 dkg kiełbasy krakowskiej, ponieważ bardzo mi zależy - Wajdzik Alina.

Dopisek kierowniczki: Odmawiam ze względu na stany zerowe wędlin.

Skarga ze stycznia 1983 roku: Biały ser kładzie się na wagę, trzymając w dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze. Proszę to zmienić - Janik. Dopisek ekspedientki: Osobiście uważam, że nie ma innej możliwości jak podanie sera palcem.

Skarga z 1983 roku: Na wystawie są wystawione różne sery żółte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedaży. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, którego nie ma w sklepie. Proszę o wyjaśnienie - Tadeusz Kędzielski.

Wyjaśnienie kierownika: Sklep bierze udział w konkursie. Zrobiono więc wystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów. Samych towarów od dłuższego czasu niestety brak w sprzedaży.

:idzwch*j:
mazin • 2015-07-01, 08:25  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (29 piw)
Ja te czasy pamiętam. Tłuk, bez szkoły, bez zębów za to z nadwagą i włochami pod pachą - to był wzór królowej osiedla, pani ekspedientka. W sklepie pięć rzeczy na półkach, wszystko nieświeże. Najgorzej było w okolicach 1983, trzeba było stać nawet po chleb (krótko, tj. przez kilka miesięcy tak było). Masło w wielkim bloku, słone i śmierdzące już w sklepie jak cholera. W masarni resztka salcesonu oraz kurze łapki. Nawet, jeśli coś przywieźli, nawet jeśli było jadalne, nawet jak już odstałeś swoje, to mogłeś kupić tyle, ile miałeś kartek. Na kartki było mięso, słodycze, wódka, cukier, mąka, kasza, paliwo, a nawet k***a - mydło i proszek do prania. k***a, za papierem toaletowym stało się jeszcze w latach siedemdziesiątych (schyłkowy Gierek), jako pierwszy reglamentowany był cukier (d 1976). Potem było tylko gorzej.
Jak czytam wypociny trockistów w rodzaju Grzegorza.C czy innego Europejczyka, to mi się otwiera nóż w kieszeni.