topic

Żarcik na spasionym koledze

~LegendarnyZiom • 2017-01-08, 11:22
Chyba zostawiłeś samochód na biegu. :trollencjusz:



Polecam oglądać z dźwiękiem.

SirMajkel

2017-01-08, 12:05
po czym zajechał do najbliższego maka uzupełnić spalone kalorie.

tranzystor

2017-01-08, 12:26
Po co ten wieprz biegnie, skoro samochód i tak zatrzyma się kilkanaście metrów dalej w piasku?

Bunia_28

2017-01-08, 13:58
Jakby był "na biegu" to by raczej nie pojechał.

~LegendarnyZiom

2017-01-08, 14:11
Bunia_28 napisał/a:

Jakby był "na biegu" to by raczej nie pojechał.



Ktoś tu chyba nigdy nie jeździł automatem. ;-)

nano50

2017-01-08, 14:28
Koledze do śmiechu to by było dopiero jakby ten grubas podczas upadku wpadł ręką, nogą lub GŁOWĄ pod koło, a było blisko.

darnon

2017-01-08, 14:37
Up
Auto na ciężkie nie wygląda, a na piachu to raczej mu sie za wiele nie może stać.

Ma...........ke

2017-01-08, 15:10
Boże chroń nas od przyjaciół z wrogami sobie jakoś damy rade. Troszeczke zmieniony cytat nie pamiętam skąd.

siwybis

2017-01-08, 15:14
Ja bym powiedział że jeden taki kolega starczy za kilku wrogów :)

SteinarBjorgvinsson

2017-01-08, 15:15
Gówno prawda, wrzucił na "N" - luz, nie na bieg.

@ LegendarnyZiom ja jeżdżę automatem na co dzień i po wbiciu "Drive" przy włączonym silniku auto ruszy, tzn.pozycja przy "drive" ustawia sprzęgło na minimum-nawet małe dodanie gazu skutkuje pełnym zasprzegleniem, czyli jest delikatny opór, jednak nie jest w pełni wysprzęglone, do pełnego wysprzęglenia trzeba wcisnąć hamulec. Jak masz automata to wbij D i spróbuj popchnąć auto, zobaczysz jaki opór, a potem wbij N i poczujesz różnicę. A tu ewidentnie za mala pochyłość żeby przełamało minimum zasprzęglenia, pozatym również ewidentnie widać jak gościu wbija N.

masonski-cyklista

2017-01-08, 15:48
W spraw humoru jestem konserwatystą grubas spadający na mordę zawsze śmieszny.

hardowski

2017-01-08, 16:06
Nikt nie pyta, ale jak on się tam k***a zmieścił? :shock:

Sznazik

2017-01-08, 17:57
Za wyśmiewanie grubasów zawsze piwko :mrgreen: