topic

zapomniał zapłacić

nowynick • 2018-11-20, 08:41
-i co k***y zamierzacie mi zrobić?
-my? Nic...

~Velture

2018-11-20, 09:19
Wszystko fajnie i spoko ale teraz spójrzmy na to logicznie:
1) masz żonę i prawdopodobnie dzieci
2) nie znasz typka ani jego poziomu desperacji
3) typ zaj***ł 2 piwa - niech będą nawet drogie to ile max? 10zł łącznie?

No i teraz chcesz robić za bohatera dla 2 butelek piwa gdzie sklep ma ubezpieczenie od kradzieży a najpewniej oleje j***nie się w ubezpieczenie i tylko jebnie w straty jakby się zbiły te 2 butelki.

Co jeśli złodziej ma kosę? Wyjebie ci jakoś niefortunnie i w najlepszym wypadku lecisz na zszywanie albo k***a zapie**oli ci w serce wątrobę, płuco, śledzionę, aortę albo tętnicę szyjną?

Warto ryzykować dla 2 browarów?

nowynick

2018-11-20, 11:47
Velture napisał/a:

Wszystko fajnie i spoko ale teraz spójrzmy na to logicznie:
1) masz żonę i prawdopodobnie dzieci
2) nie znasz typka ani jego poziomu desperacji
3) typ zaj***ł 2 piwa - niech będą nawet drogie to ile max? 10zł łącznie?

No i teraz chcesz robić za bohatera dla 2 butelek piwa gdzie sklep ma ubezpieczenie od kradzieży a najpewniej oleje j***nie się w ubezpieczenie i tylko jebnie w straty jakby się zbiły te 2 butelki.

Co jeśli złodziej ma kosę? Wyjebie ci jakoś niefortunnie i w najlepszym wypadku lecisz na zszywanie albo k***a zapie**oli ci w serce wątrobę, płuco, śledzionę, aortę albo tętnicę szyjną?

Warto ryzykować dla 2 browarów?



Niby racja, ale on chyba nie zrobił tego dla dwóch piw tylko dla satysfakcji z zasadzenia śmieciowi kopa w dupę ;)

Misiek_KRK

2018-11-20, 11:49
Velture napisał/a:

Wszystko fajnie i spoko ale teraz spójrzmy na to logicznie:
1) masz żonę i prawdopodobnie dzieci
2) nie znasz typka ani jego poziomu desperacji
3) typ zaj***ł 2 piwa - niech będą nawet drogie to ile max? 10zł łącznie?

No i teraz chcesz robić za bohatera dla 2 butelek piwa gdzie sklep ma ubezpieczenie od kradzieży a najpewniej oleje j***nie się w ubezpieczenie i tylko jebnie w straty jakby się zbiły te 2 butelki.

Co jeśli złodziej ma kosę? Wyjebie ci jakoś niefortunnie i w najlepszym wypadku lecisz na zszywanie albo k***a zapie**oli ci w serce wątrobę, płuco, śledzionę, aortę albo tętnicę szyjną?

Warto ryzykować dla 2 browarów?




Jak słyszę debilne "wrzuci w straty" to wiem, że mam do czynienia z idiotą, który nie ma pojęcia o własnym biznesie. A kto mu k***a odda jak wrzuci w te niby straty? Takie samo pie**olenie, że ma własny biznes to go stać na podwyżki, podatki itp.
Załóż własną działalność, np mały warsztat samochodowy. Zapłać czynsz (2,5-3 tys), ZUS (1500zl), VAT ( w zależności od obrotu ale ok 500-1000), podatek 150-200 zł. Prąd+ogrzewanie+gaz - 500 zł, kup urządzenia i wyposażenie 50-100 tys i resztę daj na biednych, złodziei i wrzuć w koszty.
Tak, mam własna firmę i zapierdzielam w niej równo, razem z 3 pracownikami, a dodatkowo pracuję na etacie w innej firmie.
Dziennie pracuję po 12 h. Stać mnie na samochód, wczasy, narty itp. Ale nie ma nic za darmo. Nie mam płatnego chorobowego, urlopu i innych socjalnych plusów.

castagir

2018-11-20, 11:59
@Misiek_KRK
Zaraz zlecą się zj***ni beneficjenci, z mojego wczorajszego tematu, i powiedzą Ci:
"bo jesteś frajer, dozorcy zarabiajo wincyj na etacie. jo pracował u Leppera w chlewie i teraz zorobiam wiecej, a miał ja gorzej. zamknij fyrme i idź pracować na kase, złodzieju prywaciarzu". :wisielec:

nowynick

2018-11-20, 12:18
:roll:

a nie daj Bóg biznes wypali i się "złodziej" dorobi na samochód czy dom. Jakie to polskie...

camson

2018-11-20, 12:20
Velture napisał/a:

Wszystko fajnie i spoko ale teraz spójrzmy na to logicznie:
1) masz żonę i prawdopodobnie dzieci
2) nie znasz typka ani jego poziomu desperacji
3) typ zaj***ł 2 piwa - niech będą nawet drogie to ile max? 10zł łącznie?

No i teraz chcesz robić za bohatera dla 2 butelek piwa gdzie sklep ma ubezpieczenie od kradzieży a najpewniej oleje j***nie się w ubezpieczenie i tylko jebnie w straty jakby się zbiły te 2 butelki.

Co jeśli złodziej ma kosę? Wyjebie ci jakoś niefortunnie i w najlepszym wypadku lecisz na zszywanie albo k***a zapie**oli ci w serce wątrobę, płuco, śledzionę, aortę albo tętnicę szyjną?

Warto ryzykować dla 2 browarów?



c**a jesteś. Takich patusów trzeba dojeżdżać i tyle, bo się k***y rozmnożą jak króliki i za chwile normalnych sąsiadów mieć nie będziesz. Wyrywać chwasty.
Ten był taki naj***ny, że ledwo co szedł, a ty chcesz, żeby cie nożem trafił... którego jak pewnie z 3 widzi...
W koszty wrzuci... A nie lepiej śmiecia do puchy niż alko w koszta?

BKKWK

2018-11-20, 12:32
Misiek_KRK napisał/a:




Jak słyszę debilne "wrzuci w straty" to wiem, że mam do czynienia z idiotą, który nie ma pojęcia o własnym biznesie. A kto mu k***a odda jak wrzuci w te niby straty? Takie samo pie**olenie, że ma własny biznes to go stać na podwyżki, podatki itp.
Załóż własną działalność, np mały warsztat samochodowy. Zapłać czynsz (2,5-3 tys), ZUS (1500zl), VAT ( w zależności od obrotu ale ok 500-1000), podatek 150-200 zł. Prąd+ogrzewanie+gaz - 500 zł, kup urządzenia i wyposażenie 50-100 tys i resztę daj na biednych, złodziei i wrzuć w koszty.
Tak, mam własna firmę i zapierdzielam w niej równo, razem z 3 pracownikami, a dodatkowo pracuję na etacie w innej firmie.
Dziennie pracuję po 12 h. Stać mnie na samochód, wczasy, narty itp. Ale nie ma nic za darmo. Nie mam płatnego chorobowego, urlopu i innych socjalnych plusów.



Sam prowadzę własną działalność i rozumiem Twój punk widzenia, ale czy faktycznie byś ryzykował ewentualny scenariusz przedstawiony przez Velture? Co, gdyby wszedł Ci na warsztat naj***ny typek i podpie**olił nawet najprostszy śrubokręt. Gdybyś widział przysłowiowy obłęd w jego oczach, to ryzykowałbyś możliwe bliskie spotkanie z tym śrubokrętem lub nawet kosą?

SirMajkel

2018-11-20, 12:42
typ który przegrał w życiu wszystko i już mu nie zależy.

Antek01

2018-11-20, 12:58
BKKWK napisał/a:



Sam prowadzę własną działalność i rozumiem Twój punk widzenia, ale czy faktycznie byś ryzykował ewentualny scenariusz przedstawiony przez Velture? Co, gdyby wszedł Ci na warsztat naj***ny typek i podpie**olił nawet najprostszy śrubokręt. Gdybyś widział przysłowiowy obłęd w jego oczach, to ryzykowałbyś możliwe bliskie spotkanie z tym śrubokrętem lub nawet kosą?


Wszedłby raz i Ci coś zaj***ł, to za chwilę przyszedł by drugi raz, trzeci itd. bo widziałby że nie reagujesz, bo się boisz.
Swojego trzeba bronić. Ja wiem, że żyjemy w poj***nym kraju, gdzie jak zrobisz złodziejowi krzywdę, to jeszcze Ty za to bekniesz, ale osobiście jakby mi się jakiś łach plątał po warsztacie/podwórku/domu to bez słowa upomnienia wyleciałby z hukiem.

Misiek_KRK

2018-11-20, 13:33
BKKWK napisał/a:



Sam prowadzę własną działalność i rozumiem Twój punk widzenia, ale czy faktycznie byś ryzykował ewentualny scenariusz przedstawiony przez Velture? Co, gdyby wszedł Ci na warsztat naj***ny typek i podpie**olił nawet najprostszy śrubokręt. Gdybyś widział przysłowiowy obłęd w jego oczach, to ryzykowałbyś możliwe bliskie spotkanie z tym śrubokrętem lub nawet kosą?



Oczywiście, że nie wyskoczył bym do powiedzmy karka ważącego 130 kg, bo szanse miałbym niewielkie. Ale jakbym miał pod ręka np gaśnicę to nie zawahałbym się jej użyć.
Należę do tych co o swoje i swoja rodzinę dałby sobie łeb uciąć (co w moim przypadku nie zawsze jest mądre bo dostałem kilka razy po glowie), ale taki mam charakter i nie pozwolę, żeby jakaś ciota mnie okradała. Jak nie siłą to prawem go dojadę.
Jak czasami przegram to czuję się bardzo wk***iony, ale i tak bywa.

JednorękiBandyta

2018-11-20, 13:44
Ludzie...Tu nie chodzi o j***ne 10 zł , zresztą prawdopodobnie nie pierwszy raz opie**ala ten sklep, ewentualnie wróciłby po kolejne nawet jak nie to trzeba tępić złodziejstwo i kurewstwo a nie bać się i dać sb weiść na głowe, owszem te babeczki z skelpu mogły sb dać spokoj ale koleś co wyj***ł mu kopa zrobił w 100% dobrze, jakby tak nie zrobił pokazał by znieczulice i tchórzostwo... Te babeczki powinny zadzwonić po chłopow ktorzy przyczaili by sie za winklem zeby nie na kamerach i przy nastepnej okazji taki wpie**ol mu spuscić zeby juz nigdy po czyjeś reki nie siegnął nie ważne czy 10zl czy 100zł połamali by mu rece to moze wtedy sam by pomyślał czy warto było za te 10zł?

vifon125

2018-11-20, 14:20
@Misiek_KRK 12h to chyba za mało, bo masz czas smarować jakieś gnioty na forum ;)

pdk

2018-11-20, 14:42
Kopniak w dupę najlepszy

fsdfsdsf

2018-11-20, 16:58
Misiek_KRK napisał/a:




Jak słyszę debilne "wrzuci w straty" to wiem, że mam do czynienia z idiotą, który nie ma pojęcia o własnym biznesie. A kto mu k***a odda jak wrzuci w te niby straty? Takie samo pie**olenie, że ma własny biznes to go stać na podwyżki, podatki itp.
Załóż własną działalność, np mały warsztat samochodowy. Zapłać czynsz (2,5-3 tys), ZUS (1500zl), VAT ( w zależności od obrotu ale ok 500-1000), podatek 150-200 zł. Prąd+ogrzewanie+gaz - 500 zł, kup urządzenia i wyposażenie 50-100 tys i resztę daj na biednych, złodziei i wrzuć w koszty.
Tak, mam własna firmę i zapierdzielam w niej równo, razem z 3 pracownikami, a dodatkowo pracuję na etacie w innej firmie.
Dziennie pracuję po 12 h. Stać mnie na samochód, wczasy, narty itp. Ale nie ma nic za darmo. Nie mam płatnego chorobowego, urlopu i innych socjalnych plusów.



Tym czasem moja znajoma pracująca w urzędzie miasta siedzi w pokoiku i cały dzień zbija bąki, kończy pracę o 15 (a w praktyce wychodzi o 14:30 bo nie ma co robić) Ma fundowane wyjazdy zagraniczne, spa itp z Twoich podatków, wykorzystuje całe chorobowe i bierze 2x 500+ za dzieci. Do tego zarabia całkiem nieźle. Mamy najwięcej urzędników w europie, a dzięki PISowi ta liczba robi się jeszcze większa zamiast spadać. Ich pensje i 500+ są sponsorowane właśnie z takich jak Ty.