18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
📌 Wojna na Ukrainie (tylko materiały z opisem) - ostatnia aktualizacja: 12 minut temu
📌 Konflikt izrealsko-arabski (tylko materiały z opisem) - ostatnia aktualizacja: 2024-07-11, 4:25

#misja

Prawie wszystko jak należy...

Halman2024-01-25, 7:07

tylko pistolecik z kolumbijskiego jarmarku...
Bul_od_bytu • 2024-01-25, 7:08   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (28 piw)
Po cichu liczyłem, że zajrzy w lufę i naciśnie spust

Misja ratunkowa

pieldolnik2022-12-14, 21:53
Zakończona niepowodzeniem
Miejsce zdarzenia: Brazylia
~Velture • 2022-12-14, 22:08   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (35 piw)

Prostytura.

MenSa2020-03-09, 14:13
Prawdziwa misja Kidawy



Boska gra misyjna

Centurion2019-01-30, 10:05
Celem gry jest zdobycie jak największej ilości chłopców

TB303 • 2019-01-30, 14:07   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (30 piw)
To smutne, że jesteśmy na stronie, gdzie bezkompromisowo jedziemy po wszystkim i wszystkich, ale jakieś pizdeczki i tak będą bóldupić. Czemu pojazd po judaistach, islamistach jest tak przyjmowany z otwartymi ramionami, a jak tylko ktoś zrobi to samo, w przypadku chrześcijaństwa, jest ogromny ból dupy i ogólnie polscy katolicy pokazują czym jest dla nich ta propagowana przez tę religię "miłość do bliźniego"?
Napisałbym coś o dystansie, ale to nic nie da. Gdyż jesteście bandą kretynów i hipokrytów - tyle w temacie.
Nie pozdrawiam, frajernio, bo gdyby nie wy, ten kraj byłby lepszy. Jebać was!


17 lipca br. w Jordanii zakończył się proces Marika al-Tuwayaha, żołnierza jordańskiego, który 4 listopada 2016, w jordańskiej bazie szkoleniowej King Faisal zastrzelił 3 żołnierzy amerykańskich należących do tzw. zielonych beretów.

Początkowo strona jordańska utrzymywała, że to Amerykanie doprowadzili do strzelaniny, nie przestrzegając zasad wjazdu do bazy. Jednak później wycofano się z tego zarzutu - pisze Associated Press. Skazany, którego oskarżono o morderstwo z premedytacją, nie przyznał się do winy. Argumentował, że otworzył ogień, ponieważ wydawało mu się, że trwa atak na bazę.

Była to zbrodnia zamierzona – Marik al-Tuwayha strzelał przez 6 minut, ładując ponownie broń, podczas gdy trzej amerykańscy komandosi krzyczeli "Jesteśmy Amerykanami!"

Tragedia została wyciszona przez USA, ponieważ ujawniła nielegalność i tajność przeprowadzanej operacji. Trzej zabici – należący do elitarnej jednostki znajdowali się tam po to, by uczyć "opozycjonistów" syryjskich roli "demokratycznych" obywateli walczących z dyktatorem – potworem.

Miesiąc przed masakrą jeszcze inny amerykański zielony beret, który jako trener brał udział w tajnych ćwiczeniach opowiedział wojskowej witrynie SOFREP o swym obrzydzeniu i odrazie moralnej w stosunku do tego, co był zobowiązany robić.

Na pytanie czy miał do czynienia z opozycją Assada odpowiada:

"Nikt w to nie wierzy. Nasze nastawienie do całej sprawy jest typu "pieprzyć to". Wszyscy wiedzą, że to są jihadziści. Nikt nie wierzy w tę misję – jesteśmy świadomi, że szkolimy następną generację jihadzistów. Dlatego bojkotujemy akcję mówiąc: pieprzyć to wszystko, komu na tym zależy? (...)"

i0.wp.com/www.maurizioblondet.it/wp-content/uploads/2017/07/beret-3.jp...

ukryta treść
Maurizio Blondet napisał/a:


Być może pamiętacie straszne wydarzenie z lutego 2015, kiedy to pilot jordański Moaz al-Kasasbeh został spalony żywcem w klatce przez bojowników ISIS – zarejestrowane na nagraniu bardzo reklamowanym i rozpowszechnianym przez SITE.

Po raz pierwszy i ostatni bojownicy "Państwa Islamskiego" byli widziani w kamuflażu khaki, kominiarkach tego samego koloru, desert boots na nogach – mający wygląd doskonałych wojskowych.

Wielu obserwatorów stwierdziło natychmiast, że to nie byli jihadziści, ale żołnierze jordańscy – ludzie honoru i posiadający wysoki poziom militarny – zmuszeni do bycia statystami w inscenizacji z jednej strony komicznej i śmiesznej, a z drugiej tragicznej – jako że pilot faktycznie został zamordowany.

Cóż, nie wolno prowadzić takich wojen. A jeżeli robi się je – kończą się przegraną.



Nagranie było wcześniej utajnione przez Pentagon, FBI i władze Jordanii.

Wiewór • 2017-07-26, 23:38   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (36 piw)
Dla was świat jest czaro biały a niestety ma wiele odcieni szarości.
Polityka międzynarodowa przekracza możliwości analityczne waszych ograniczonych mózgów.
Pisanie, że ci są źli a ci dobrze to żałosne. Każdy kraj kieruje się swoim dobrem w stosunkach międzynarodowych.
W stosunkach międzynarodowych nie ma dobrych, złych i przyjaciół. Są tylko interesy. Jeśli można coś ugrać sprzedając kogoś lub układać się z kimś kto wczoraj zabił naszego sojusznika to tak się robi. Prawo dżungli. Liczy się zawsze opcja na której więcej ugrasz.
Polakom się zawsze wydaje, że w takich kontaktach są jakieś kodeksy honorowe, jakieś dżentelmeńskie umowy. No kurwa dorośnijcie. Zawsze staraliśmy się być dobrzy i szlachetni dla wszystkich i zawsze przez to dostawaliśmy w pizdę!

Wczoraj amerykanie dawali broń i szkolili talibów do walki z kacapami a dziś walczą z tymi samymi talibami, którzy strzelają do nich ich bronią. To jest normalna polityka.

Rosyjska misja na Marsa

SuchyHarry2016-09-25, 12:11
Pierwsza ruska załogowa misja na Marsa. Kosmonauci lądują na czerwonej planecie, wychodzą na zewnątrz, załączają kamery i sprzęt do łączności, zatykają nieopodal statku flagę po czym kontaktują się z Putinem. Jeden z kosmonautów:
-Panie prezydencie, melduję o udanym lądowaniu i wyjściu na powierzchnię Marsa! Lądowanie odbyło się bez jakichkolwiek kłopotów, z nami wszystko w porządku!
-To dobrze. Przystępujcie zatem do drugiej fazy operacji, czyli zaludniania Marsa.
-Ale zaraz... Panie prezydencie, ale nas jest tu tylko trzech chłopa!
Putin myśli, co na to zaradzić. Po chwili dodaje:
-Załóżcie tam kolektyw. W kolektywie zawsze znajdzie się jakaś kurwa.

Konkurs NASA

lysout2015-10-01, 20:27
NASA wybrała pięć finałowych projektów w konkursie „Discovery” na misje kosmiczne przyszłości. Czterema z nich pokierują kobiety.
Zajebiście. Mieliśmy zdobywać Marsa, a nie opuścimy nawet kuchni.

Na ratunek dronowi

Mercury0012015-07-23, 23:32
Entuzjasta dronów Harrisen Howes musiał pożegnać się z jedną ze swoich zabawek, kiedy nieoczekiwanie stery nad nią przejął jego podchmielony współlokator na jednej z licznych imprez bractwa Po 2 miesiącach wykorzystując większego drona oraz... przerobione wieszaki na ubrania rozpoczęła się misja ratunkowa.

{Tradycyjnie polecam oglądać w HD na całym ekranie}


Dron zagubiony to Syma X5C a ratował go DJI Phantom 3 Professional

ukryta treść

Muzyka pochodzi z filmu Interstellar, utwór nosi nazwę "No time for caution" oczywiście Hansa Zimmera

Ten dom nie posiada wyjścia na dach.
skoczek69 • 2015-07-23, 23:37   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (29 piw)
Kurwa rozumiem że nikt nie potrafił wejść na dach. Ustawka jak chuj albo niedojebanie mózgowe, a film gówno.

Z dziennika US Marine

m................0 • 2015-07-22, 11:46
Zapiski sojusznika z "misji pokojowej":

Dzień pierwszy - Popiłem trochę z Polakami.

Dzień drugi - Chyba koniec ze mną. Umieram.

Dzień trzeci - Polacy znowu wyciągnęli mnie na wódkę.

Dzień czwarty - Szkoda,że przedwczoraj nie umarłem.
GRAABI • 2015-07-22, 19:24   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (26 piw)
@bosslolkowy

Fragment z książki Chrisa Kyle'a.

"Jednostka GROM bardzo przypominała SEALsów: niezwykle profesjonalni operatorzy w działaniu i bardzo twardzi imprezowicze po godzinach. Wszyscy pili polską wódkę, a szczególnie uwielbiali jej odmianę zwaną żubrówką. (...)
Jako Amerykaninowi oficjalnie nie wolno mi było pić. (I oficjalnie nie piłem).
Ta głupia zasada obowiązywała jedynie wojsko Stanów Zjednoczonych. Nie mogliśmy kupować sobie nawet piwa. Żołnierze wszystkich innych państw koalicji, Polacy i inni, mogli.
Na szczęście GROM-owcy chętnie się dzielili. Jeździli też do sklepu wolnocłowego na lotnisku w Bagdadzie i kupowali piwo, whisky czy cokolwiek, o co tylko prosili ich pracujący z nimi Amerykanie."

wielki powrót do domu

o................i • 2015-06-27, 21:39
Żołnierz wrócił do domu po misji, nie jadł, nie pił tylko spędził upojną noc z żoną. Nad ranem Jasiu zagląda do sypialni i speszony szybko cofa się do korytarza:
- Nie bój się Jasiu. Wchodź śmiało to ja, tatuś – tłumaczy żołnierz
- Tak, tak… – mówi nieśmiało chłopiec – wszyscy tak mówią.
Gruby Brzuch • 2015-06-27, 22:41   Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (34 piw)
Wraca żołnierz z misji, a w domu czeka napalona żona:
- Kochanie, chodź do łóżka.
- Chodź na zewnątrz, popatrz na niebo.
- Kochanie, chodź do łóżka.
- Chodź na zewnątrz, popatrz na niebo.
- Kochanie, chodź do łóżka.
- Mówię Ci, chodź na zewnątrz i popatrz na niebo,
bo przez najbliższy miesiąc będziesz tylko sufit sypialni oglądać.