topic

Szybki rozładunek

~Angel • 2019-05-15, 13:48
i cyk dożywotnia renta.


shoe5maker

2019-05-15, 14:08
Kolejne potwierdzenie że ludzie to idioci.

mygyry

2019-05-15, 14:28
Pięknie udokumentowane, takich uzupełnień nam brakuje w wielu materiałach

maciuch2

2019-05-15, 14:30
no k***a debil

dudidudi

2019-05-15, 15:08
przy takim urazie z udokumentowanym przypadkiem nie stosowania ŻADNYCH środków BHP (w tym mózgu), również należy się renta?

bigkaban1

2019-05-15, 15:56
dudidudi napisał/a:

przy takim urazie z udokumentowanym przypadkiem nie stosowania ŻADNYCH środków BHP (w tym mózgu), również należy się renta?



ch*ja sie nalezy. ubezpieczyciel sie wypnie bo nie zastosowal sie do BHP a jedyne co moze dostac to rente inwalidzka, ktora pewnie starczy mu na papier toaletowy..

Antek01

2019-05-15, 15:59
Renta może i tak, ale na pewno nie odszkodowanie. Ubezpieczyciel się wyprze pewnie.
Swoją drogą zawsze w takich sytuacjach mnie to dziwi, dlaczego ludzie próbują zatrzymać coś co waży kilkaset kilogramów więcej od nich? I jakim kosztem?
Nie raz jest tak, że trzeba pomóc drugiemu przytrzymać paletę, bo się np. chwieje, ale jak już zaczyna lecieć to jedyne co robisz to sp***alasz z girami jak najdalej.

ZaSwojePije

2019-05-15, 16:07
bigkaban1 napisał/a:

ch*ja sie nalezy. ubezpieczyciel sie wypnie bo nie zastosowal sie do BHP a jedyne co moze dostac to rente inwalidzka, ktora pewnie starczy mu na papier toaletowy..



I bardzo, k***a, dobrze. j***ny tuman na nic nie zasluguje. Co mu w tym pustym łbie zagralo, zeby dosiadac staczajacej sie rury jak byka na rodeo?

:roll:

bigkaban1 napisał/a:

ch*ja sie nalezy. ubezpieczyciel sie wypnie bo nie zastosowal sie do BHP a jedyne co moze dostac to rente inwalidzka, ktora pewnie starczy mu na papier toaletowy..



I bardzo, k***a, dobrze. j***ny tuman na nic nie zasluguje. Co mu w tym pustym łbie zagralo, zeby dosiadac staczajacej sie rury jak byka na rodeo?

:roll:



Antek01 napisał/a:

Renta może i tak, ale na pewno nie odszkodowanie. Ubezpieczyciel się wyprze pewnie.
Swoją drogą zawsze w takich sytuacjach mnie to dziwi, dlaczego ludzie próbują zatrzymać coś co waży kilkaset kilogramów więcej od nich? I jakim kosztem?
Nie raz jest tak, że trzeba pomóc drugiemu przytrzymać paletę, bo się np. chwieje, ale jak już zaczyna lecieć to jedyne co robisz to sp***alasz z girami jak najdalej.



Nadzorowalem nie raz nie dwa rozladunki kontenerow z roznymi towarami.
Raz byla akcja, jak przyplynely belki z materialami, kazda 30kg 2160cm dlugosci, po prawie 300szt w rzedzie.
Bo i w trakcie wyladunku te belki zaczely sie raz staczac i jeden debil chcial to rekami zatrzymac, ch*ja w ostatniej chwili za noge za kontener wyciagnalem, poobijal sie, ale opie**ol jaki zebral, to stal tylko ze lzami w oczach i dziekowal. Od tamtej pory ekipa jak widziala nawet przechylajaca sie palete 300kg, to robili dwa kroki w tyl.
Wole zeby to pozniej poukladali od nowa, niz zeby jeden z drugim cokolwiek sobie zrobil i byly klopoty. To nie Chiny czy Indie, szanujmy swoje zdrowie.

Edit. Belka 160cm, nie wiem skad tam ta 2 sie wsadzila

LaChupacabra

2019-05-15, 17:41
Antek01 napisał/a:

Nie raz jest tak, że trzeba pomóc drugiemu przytrzymać paletę, bo się np. chwieje, ale jak już zaczyna lecieć to jedyne co robisz to sp***alasz z girami jak najdalej.




Czyli jesteś jednym z tych debili którzy taką chwiejącą się paletę przytrzymujesz? Gratulacje. Za ile taka usługa od ciebie? 1950PLN/m-c? Do zobaczenia na hardzie.

cybe

2019-05-15, 17:50
Jaka renta ? Na kasie w markiecie może robić =D

Wiewór

2019-05-15, 18:07
@up przepisy odnośnie wypadkow przy pracy są różne w różnych krajach. W Polsce sama głupota pracownika to za mało, żeby go pozbawić praw z tytułu ubezpieczenia wypadkowego. Jest szereg czynników, które wpływają na prawo i brak prawa do świadczeń.
Pracodawca odpowiada za bezpieczne warunki pracy i musi udowodnić, że spełnił wszystkie swoje obowiązki, żeby można było powiedzieć, że przyczyny wypadku są tylko zaniedbaniem pracownika.
W skrócie należy udowodnić, że pracownik był świadomy zagrożenia i świadomie dopuścił sie zaniedbania swoich obowiązków z zakresu BHP. W praktyce świadomość bhp pracodawców w Polsce jest tak zalosna, że ponoszą winę za 99% wypadków bo zawsze wychodza ich zaniedbania, które wpłynęły na przyczyne.
Zawsze wychodzą nieprawidłowości w bhp więc lepiej jest się dogadać z poszkodowanym bo to wychodzi taniej niż pójście z nim na wojnę do sądu.
Pracodawca ma niemal zerowe szansę na obronę przed sądem.

Antek01

2019-05-15, 20:42
LaChupacabra napisał/a:

Czyli jesteś jednym z tych debili którzy taką chwiejącą się paletę przytrzymujesz? Gratulacje. Za ile taka usługa od ciebie? 1950PLN/m-c? Do zobaczenia na hardzie.



Jak się nauczysz czytać (co w tym wieku nie powinno Ci sprawiać problemów), to wrócimy do rozmowy.

kaczixx

2019-05-16, 20:10
Antek01 napisał/a:

Renta może i tak, ale na pewno nie odszkodowanie. Ubezpieczyciel się wyprze pewnie.
Swoją drogą zawsze w takich sytuacjach mnie to dziwi, dlaczego ludzie próbują zatrzymać coś co waży kilkaset kilogramów więcej od nich? I jakim kosztem?
Nie raz jest tak, że trzeba pomóc drugiemu przytrzymać paletę, bo się np. chwieje, ale jak już zaczyna lecieć to jedyne co robisz to sp***alasz z girami jak najdalej.



no dokładnie, pracowałem na magazynie rok, ale to z alkoholami to palety ważą takie po 500 nawet do 900 kilo no i jak chwieje to przytrzymasz ale jak poleci no to już zostajesz kaleką albo skończy sie na tym że szef będzie darł p*zde (w najlepszym wypadku jak nie bedziesz musial poniesc kosztow )na ciebie przez kolejny miesiąc ale nie bedziesz kaleką wiec wybrac trzeba sobie samemu

Mlodzik

2019-05-16, 22:21
Abraxus napisał/a:

@up przepisy odnośnie wypadkow przy pracy są różne w różnych krajach. W Polsce sama głupota pracownika to za mało, żeby go pozbawić praw z tytułu ubezpieczenia wypadkowego. Jest szereg czynników, które wpływają na prawo i brak prawa do świadczeń.
Pracodawca odpowiada za bezpieczne warunki pracy i musi udowodnić, że spełnił wszystkie swoje obowiązki, żeby można było powiedzieć, że przyczyny wypadku są tylko zaniedbaniem pracownika.
W skrócie należy udowodnić, że pracownik był świadomy zagrożenia i świadomie dopuścił sie zaniedbania swoich obowiązków z zakresu BHP. W praktyce świadomość bhp pracodawców w Polsce jest tak zalosna, że ponoszą winę za 99% wypadków bo zawsze wychodza ich zaniedbania, które wpłynęły na przyczyne.
Zawsze wychodzą nieprawidłowości w bhp więc lepiej jest się dogadać z poszkodowanym bo to wychodzi taniej niż pójście z nim na wojnę do sądu.
Pracodawca ma niemal zerowe szansę na obronę przed sądem.



Nie jest tak do końca jak piszesz. Kolega opowiadała przypadek jak pracownik spadł z wysokości miał na sobie szelki (które zapobiegly upadkowi na ziemię i przez nie zginął) miał kas, okulary, rękawiczki, buty ochronne. Generalnie wszystko co trzeba było i co na to sąd???? W dipie miał te wszystkie argumenty. I kto był winny?? Pracownik!!! Mimo że zastosował wszystkie środki bezpieczeństwa. Pamiętaj do sądu nie Idziesz po sprawiedliwość tylko po wyrok. Przekonałem się na własnej skórze gdzie czysto teoretycznie sprawa wygra czysta formalność a suma sumarum sprawa przegrana i kto wie czy ten sędzia nie był na wakacjach dzięki tej firmie