Różnica w zakupie auta w Polsce a Irlandii.

trEBorek • 2016-11-22, 16:50
Krew mnie zalewa jak w Polsce okradają poprzez chore podatki ludzi, więc przedstawię Wam jak w cywilizowanym kraju kupuje się auto.
Przedstawię wam różnicę pomiędzy PL a IRL, bo znam temat.
W IRL najniższa płaca to ok €18500 (€9/h). Za te pieniądze można kupić np HYUNDAI I30 DELUXE z 2015 roku.

http://www.carzone.ie/used-cars/hyundai/i30/used-2015-151-hyundai-i30-deluxe-1-6d-dublin-fpa-2318339257508784376

Jak się odbywa sprzedaż-zakup? Przychodzę do gościa z forsą. On wpisuje do dowodu rejestracyjnego moje dane i wysyła. Po paru dniach przychodzi dowód na moje nazwisko i już.
Bez żadnej umowy,
bez dodatkowych opłat od wzbogacenia,
bez opłat za tablice rej. ( auto ma jedną od początku do kończ, a jak się zniszczy to idziesz do sklepu i robią nową.

gupichuj

2016-11-22, 19:46
Jak będziesz dalej tracił czas na sadolu zamiast wziąć się do roboty to do końca życia będziesz jeździł Matizem (swojego lub matiza) Miękkim ch*jem robione pedały z was, wziąć sprawy w swoje ręce to się nie chce bo lepiej na etacie robić na jakiegoś pomyja ale jeździć to by mercedesami chciały... NIEROBY k***A

madej200

2016-11-22, 19:50
powiedzial bym cos o cebulakach:) zawistnych i zazdrosnych, chcesz wyjedz i zarabiaj a nie dogaduj...

Cyrk

2016-11-22, 19:52
Po drugiej stronie mamy taką Danię. 180% podatku za zakup samochodu. Nie możesz jeździć na obcych blachach ponad 6 miesięcy (kamery drogowe rejestrują twoją tablice - jak przekroczysz 6 miesięcy to masz pozamiatane). Polska jest gdzieś po środku w rozmiarach biurokracji. Nie sraj się tak typie...

marakuja88

2016-11-22, 20:14
W UK ubezpieczenie jest wysokie przez pierwsze dwa lata - ja zaczynalem od stawki 1200 funtow, po dwoch latach ponoc wychodzi mi 350 ale:
- jezeli jestes robolem to stawka w gore bo jezdzisz zmeczony z pracy,
- jezeli auto stoi na podjezdzie to ubezpieczenie w gore bo zlodziej wie gdzie isc po kluczyki,
- jezeli dostales mandat albo miales stluczke nawet nie z twojej winy - tez do gory. I tutaj fenomen, babka wjechala mi w tyl auta i moje ubezpieczenie tez poszlo w gore bo statystycznie moge dostac strzala w nastepnym roku.

Kwota ubezpieczenia to jedna wielka statystyka - jezeli chcesz ubezpieczyc Mercedesa SEC 500 to zaplacisz 10x a za tego samego Merca z silnikiem 380 zaplacisz tylko x a tylko z tego powodu ze nie byly sprzedawane w UK i dla nich nie ma statystyki.

Ogolnie w Polsce sytuacja zaczyna sie robic podobna - mielismy jedno autko na polskich blachach ale na dzien dzisiejszy nie ma to sensu bo ubezpieczenia, przynajmniej dla mnie zaczynaja sie rownowazyc a jak ktos wyzej wspomnial teoretycznie mozesz uzywac takiego auta tylko 6 miesiecy i faktycznie mieszkaja w Londynie nie pojezdzisz dluzej.

Dziekuje i wracam do zmywaka

ra...........uk

2016-11-22, 20:16
9 euro na godzinę
72 euro dziennie
ok. 1500 euro miesięcznie
a nie 18 500 euro

mygyry

2016-11-22, 20:21
rafaluk, Pomnóż jeszcze razy 12 miesięcy to zrozumiesz o co chodziło autorowi...

keepsake

2016-11-22, 20:50
W Belgii wygląda to tak (info od znajomego):

Spisujesz umowę kupna/sprzedaży i idziesz z nią do agenta ubezp. gdzie zawierasz OC na siebie.
Agent załatwia wszelkie formalności. Na drugi dzień listonosz przynosi tablicę rejestracyjną (jedną ;-) ) i to w sumie tyle.
Drugą blachę trzeba już sobie samemu dorobić w czymś na wzór 'dorabianie kluczy'.

Nie ma stania w kolejkach, kupowania jakichś pie**olniętych znaczków na wniosek itp. To jest straszne, że dopóki ktoś znajomy nie pozna świata i nie opowie to k***a nie zdajemy sobie sprawy jak wiele urzędowych rzeczy jest w kochanej Polsce porąbanych.

edek.test

2016-11-22, 20:54
Geniusze matematyki i logiki, k***ajapie**ole... :homer:
Jednak ktoś miał rację, większość ludzi to idioci, a do tego ignoranci.

khrystall

2016-11-22, 21:28
Ale od tych 18500 Euro to chyba jeszcze jakies podatki miesięczne trzeba odliczyć, nie?

Hasky128

2016-11-22, 21:29
Ja ściągnałem astre dwójke z DE i w samych niemczech urząd to pare minut (cud miód i maliny jeśli chodzi o formalności), ale i tak jestem zaskoczony, że wszystkie formalności w naszym faszystowskim kraju zajęły mi tylko dwa dni. Spodziewałem się większych kłopotów przy samodzielnym sprowadzaniu samochodu.

Siwer

2016-11-22, 21:38
Mam pytanie do tych którzy tak chętnie mówią żeby wzięli się do roboty, czy zdajecie sobie sprawę z tego ze wielu ludzi pracuje 10godzin i miesięcznie dostają 1500zł ?? myślicie że jak tylko do roboty ktoś pójdzie to na dzień dobry 4000 + bonusy ?Na dwa etaty ma robić ?? 20 godzin dziennie ?

Lysack

2016-11-22, 22:17
marakuja88 napisał/a:


- jezeli dostales mandat albo miales stluczke nawet nie z twojej winy - tez do gory. I tutaj fenomen, babka wjechala mi w tyl auta i moje ubezpieczenie tez poszlo w gore bo statystycznie moge dostac strzala w nastepnym roku.



Akurat w tej sytuacji statystycznie prawdopodobieństwo kolejnego strzała spada.

Jeśli statystyka wskazuje, że przeciętny kierowca doświadcza wypadku z czyjejś winy raz na 20 lat, to po wystąpieniu takiego zdarzenia, prawdopodobieństwo w kolejnym roku drastycznie spada i rośnie regularnie przez kolejne lata.

Uzasadnienia podwyższonej stawki doszukiwałbym się raczej w tym, że istnieje możliwość, że porusza się po tej samej trasie i w tym samym czasie, co sprawca kolizji. Co tworzy szansę zaistnienia podobnej sytuacji.

Y0SH

2016-11-22, 23:31
A w Polsce jak to niby wygląda?
Wypisujesz umowę K-S, idziesz z nią do urzędu (masz na to miesiąc), pobierasz numerek. Wypisujesz jedną kartkę A4. Idziesz do kasy - jeżeli auto było zamiejscowe, wpłacasz za nowe tablice, jeśli miejscowe to tylko za nowy dowód. Idziesz do okienka dajesz wszystkie dokumenty, dostajesz tymczasowy dowód i masz miesiąc, żeby odebrać dowód stały. Rzeczywiście, coś k***a strasznego. Przy cenach OC, przeglądu, części zamiennych, paliwa i miejsca parkingowego to k***a coś po prostu niesamowicie strasznego...

masterwow

2016-11-22, 23:52
od nowego roku dopie**olą OC ze rowerkami będziemy popie**alać. Zdarzy się kolizja i składka poszybuje o kolejne kilka lub kilkadziesiąt procent w górę.

ska

2016-11-23, 00:04
Mieszkam w DE i tutaj formalności również załatwia się dosyć łatwo. Kupujesz samochód, pierw idziesz (dzwonisz) do ubezpieczalni i oni podają numer aktywacyjny 4 lub 5 cyfr. Następnie lecisz do urzędu z dużym i małym brifem. Dajesz to wszystko babie razem z tym numerkiem. Baba wyrabia na miejscu nowy dowód rejestracyjny i taką kartkę z kodami. Z tą kartką idziesz na przeciwko do budy wyrobić swoje tablice. Wracasz z tablicami, dostajesz naklejki na tablice (ważność przeglądu i sygnatura ubezpieczalni). Ubezpieczenie jest już ważne od chwili aktywowania cyfr. Z ubezpieczeniem masz kilka dni, aby podać resztę potrzebnych danych do obliczenia składki i wszystko przez telefon. Kupując następne auto jest już szybciej bo tablice są twoje.