topic

Pieśń Lodu i ognia

Vojas44 • 2012-08-09, 19:33
"Pieśń lodu i ognia" ( znana przez swoją filmową adaptację "Gra o Tron") to saga fantasy autorstwa George'a RR Martina, składająca się z książek:
-Gra o Tron;
-Starcie Królów;
-Nawałnica Mieczy;
*cz 1- Stal i Śnieg;
*cz 2- Krew i Złoto;
-Uczta dla wron;
*cz 1- Cienie Śmierci;
*cz 2- Sieć Spisków;
-Taniec ze Smokami;
*cz 1 i cz 2.
W planach są 2 kolejne tomy.
Powieść charakteryzuje epicka, rozbudowana i wielowątkowa, pełna intryg, morderstw, oszustw i seksu fabuła, którą ciężko streścić w paru zdaniach. Nie ma tu jednego głównego bohatera, a całość jest opowiedziana z perspektywy wielu postaci, co pozwala na ocenę wydarzeń z różnych punktów widzenia.
Nie ma tu czarno-białych bohaterów. Nikt nie jest nieskazitelnie dobry i bardzo często nie wiemy do końca, jakie decyzje podejmie. Polecam tę książkę wszystkim sadystom. Chociaż generalnie trzymam się z daleka od książek, ta seria wciągnęła mnie bez reszty. Czekam na wasze opinie na ten temat.

PS Tutaj jedna z ciekawszych scen, pokazana w serialu, moim zdaniem troszkę nierealistyczna, ale wygląda ciekawie( wybaczcie słabą jakość i hiszpańskie napisy).


Dexter37

2014-07-09, 08:38
To taki "zmierzch" dla starszaków- równie gówniane literacko i w sumie prymitywne fabularnie (wielowątkowe itp ale jednak jedyne zaskoczenie to kto kogo) czytadło które wciąga. Dlatego też przeczytałem.

żyletka_w_odbycie

2014-07-10, 12:53
Dexter37 napisał/a:

To taki "zmierzch" dla starszaków- równie gówniane literacko i w sumie prymitywne fabularnie


Czyli jak każda beletrystyka.

Dexter37

2014-07-11, 18:09
Znaczna część. Do dziś rzygam Carollem :D po łyknięciu paru tomów z rzędu.

matt4mvp

2016-10-06, 16:52
To pierwsze ksiazki ktore czytalem w oryginale i nie zaluje:)
Zaczalem czytac przed wyjsciem serialu i ciagle czekam i czekam na kolejne czesci, niestety serial juz przegonil ksiazke.

Dexter37

2016-10-06, 22:27
Podobno tak, na szczęście nie oglądam. Tzn oglądnąłem chyba półtora sezonu (kiedy z książkami byłem już o wiele dalej) i stwierdzam, że serialu nie warto, książki owszem i to bardzo.