topic

Mały modelarz

TORnadziejaNETA • 2017-01-09, 19:15
Siema, dziś mniej sadystycznie, chciałem wam pokazać dosyć nietypowy projekt mojego dobrego ziomka. Model samolotu z Małego Modelarza wydanego w 1985r w jednominutowym montażu. Koleś jest mega zdolną bestią. Jeśli wam się podoba to ok, a jeśli nie to trudno. Pozdro sadole! :)

szerszy opis na pod linkiem:
BLOG RDEST


idejakprzecinak

2017-01-10, 00:12
Zawsze podziwiałem modelarzy za skilla i cierpliwość. Piwo za filmik.

cosiarz

2017-01-10, 00:15
A tam pie**olicie, chociaż was akurat lubię. Dla mnie sadol jestem miejscem, gdzie człowiek może się czegoś nauczyć. Sadol jest miejscem, w którym możemy zobaczyć prawdziwe życie. Czyli krew, pot i łzy ... oraz laski z ku*asami, ale to inna para kaloszy. Powiedzcie gdzie możecie zobaczyć człowieka z flakami na wierzchu? I co zrobicie, gdy spotkacie taka potrzebującą osobę na ulicy, w rzeczywistości? Gówno, bo będziecie w szoku, gdyż widzicie takie coś pierwszy raz. Natomiast Hard przyzwyczaja was do takich rzeczy i w kryzysowej sytuacji podejmiecie działanie, a nie będziecie stać jak p*zdy. Prawdziwie życie nie jest takie jak przedstawiają je media, czy jak uczą w szkole. Rodzice starają się trzymać dzieci z dala od zła tego świata, co według mnie jest złe. Powinniśmy uświadomić dzieci, że życie to nie tylko Słońce i tęcza, ale przede wszystkim podłe i okrutne miejsce, w którym trzeba sobie jakoś radzić. Dlatego sadol jest dobrym miejscem do nauki prawdziwego świata. Kończysz 18 lat, wchodzisz na harda i widzisz, że Brazylia to nie tylko karnawał w Rio, ale miejsce gdzie ujebią Ci łeb za portfel, że na Ukrainie na prawdę trwają walki i ginęli, giną ludzie, zwróćcie że takie rzeczy dzieją się blisko granicy, że multi-kulti to jakiś chory pomysł, że muzułmanie wcale nie przyjeżdżają tu, by robić nam dobrego ostrego kebsa.

Może trochę odjechałem od tematu, bo w końcu piszemy o temacie z modelowaniem ... Chodzi mi o to, że sadol uczy i bawi. Taki filmik buduję naszą kreatywność. Może kogoś zachęci do modelowania, co osobiście sam lubię robić. Zawsze to lepsze zajęcie niż pisanie komentarzy typu:
ironik napisał/a:

Och jakie to ambitne w ch*j



Fajny filmik, piwko! Pozdrawiam.

rai87

2017-01-10, 00:19
Małego modelarza to kleiłem jak miałem 15 lat. Jeżeli chodzi o klej to mimo iż brudzi papier to polecam butapren w zamkniętym pokoju, bo jest lepszy do klejeeeneeeehee mmefefefo.........

A na serio to mój rekord to AC-130 w skali 1:20. To był sk***iel. Kokpit z wytartej kliszy RTG, silniki z silniczków od tych małych samochodzików co same śmigają po torze, siłowniki ze strzykawek pełne wnętrze ładunkowe, a petardy z kwiaciarni poniosły go tylko ku ziemi :(

ps. Tak małe ch*jki, kiedyś petardy kupowało się w kwiaciarniach.

manson__

2017-01-10, 01:32
cripkillah napisał/a:

Modele piękna rzecz. Mój tata kiedyś składał "nałogowo" . Jego największy wyczyn to pancernik Bismarck w skali 1:300 :)
Sam mam na koncie parę samolotów np. Ju-84, Yokosuka Suisei czy też Meserszmit bf 109.
Stos małych modelarzy z dawnych lat nadal leży na szafie, większość jeszcze warta "tysiące" złotych. Pozdrawiam :)


Mobilizuj ojca i zakładaj temat zbiorczy. :ok:

AdiOsAmigos

2017-01-10, 02:11
Dla mnie to jest sadystyczne w h*j ;p za dzieciaka kazali mi znaleźć sobie hobby które ma mnie uspokajać bo byłem bardzo agresywny, padło na modelarstwo... na początku było to dla mnie jak wbijanie szpilek pod paznokcie ale z czasem mi się spodobało :) dziś jeste inżyniere ;p

W............R.

2017-01-10, 02:38
Tyle pozytywnej energii powyżej, że aż mi się miło zrobiło. Właśnie takiego sadistica pamiętam sprzed 2010 roku, kiedy jeszcze się tu czaiłem. Było to takie miejsce, gdzie ludzie wrzucali materiały bez specjalnych hamulców, ale takie, które mogą innych zainteresować, a między flakami ofiar wypadków i wojen, ropą i wymiocinami, złamaniami otwartymi i różnymi wynaturzeniami w słojach lub poza nimi -- pojawiały się często materiały, które obecnie w telewizji można z rzadka zobaczyć po północy (w środowiskach ostatnich prawdziwych twórców wartościowych programów telewizyjnych stało się to już chyba nawet ironicznym hasłem -- coś jak "byle do wiosny" za komuny). Czasem pojawiało się coś z hasłem "sadol uczy, sadol bawi" i cieszę się, że zjawisko to przetrwało do dziś mimo pauperyzacji tego portalu. Że oprócz niezwykle miłego dla oka skakania sobie do gardeł w stylu sierżant Predator kontra kapral Pinhead -- nadal widzę takie komentarze jak powyżej.

Piwko dla wszystkich.

Poza ironikiem i modyfem. Dla was to kufel rzygów.

DannyBazooka

2017-01-10, 07:45
za skilla , cierpliwość i talent piwko musi być

Siberian_Meat_Grinder

2017-01-10, 11:59
tranzystor napisał/a:

Chyba większość ludzi koło trzydziestki dziś zaczynała od Małego Modelarza. Co do filmu, to mam wątpliwości, czy cylindry silnika obracały się ze śmigłem. Klejenie wikolo-pochodnym klejem do parkietu jest ryzykowne, bo to klej wodny i tektura może się zwichrować.




SILNIK ROTACYJNY

pozdro :)

jedlek

2017-01-10, 12:32
@cosiarz ale ty mi zaimponowałeś ;)

Wkurwiony_Zygfryd

2017-01-10, 15:43
Ale akurat silnik to sp***olił. OD kiedy to cylindry kręcą się razem ze śmigłem ? :-/
I jeśli chodzi o taki samolocik to żaden to skill. Ogarniałem takie w wieku 10 lat

dr.goebbels

2017-01-10, 21:44
Wk***iony_Zygfryd napisał/a:

Ale akurat silnik to sp***olił. OD kiedy to cylindry kręcą się razem ze śmigłem ? :-/
(...)



Nic nie sp***olił tak ma być!
A od kiedy?
Od wtedy kiedy silnik Clerget 9b jest silnikiem rotacyjnym a to znaczy, że śmigło obraca się razem z silnikiem a wał silnika jest nieruchomy...

zainteresowanych odsyłam na wycieczkę do muzeum lotnictwa w Krakowie
:mrgreen:

303

2017-01-10, 23:48
modyf napisał/a:

I jesteś pewien, ze wchodzę na sadola żeby zobaczyć jak gość samolocik skleja?



A potem sieroty dupy nie potrafią podetrzeć, MM to była dobra szkoła majsterkowania/zdolności manualnych, teraz to 7 latek potrafi tylko gapić się w smartfona jak debil śliniąc się przy tym, a nie umie butów zawiązać... :glowawmur: