topic

Łowienie po australijsku

~Velturałkę • 2019-05-15, 09:29
W Australii to nawet ryby jakieś takie dziwne łowią :krejzi:



poligon6

2019-05-15, 09:40
bezdomni tak łapia kaczki, zyłka, haczyk i kawałek chleba.

Radek_Golfiarz

2019-05-15, 09:42
Kiedyś mi tak łabądź na żywca przyj***ł, niestety sie zerwał i pewnie tej kotwicy nie przeżył. W sumie moze dobrze ze sie zerwał, jeszcze bym musiał po weterynarzach z ch*jem jeździć :lol:

Byku35

2019-05-15, 14:50
poligon6 napisał/a:

bezdomni tak łapia kaczki, zyłka, haczyk i kawałek chleba.



powinni też polować na te j***ne sarny

Argeusz

2019-05-15, 16:29
@up co ty masz k***a do saren? Jedyne szkody jakie robią, to wtdy, gdy wpie**olą się w jadący samochód, ale kierowca może sobie pojeść hehe więc tak jakby szkody nie ma.


feku2710

2019-05-15, 17:31
Argeusz napisał/a:

@up co ty masz k***a do saren? Jedyne szkody jakie robią, to wtdy, gdy wpie**olą się w jadący samochód, ale kierowca może sobie pojeść hehe więc tak jakby szkody nie ma.



Jak czytam twój komentarz to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera to sk***ysyńskie zwierze zrobiło mi szkody w zeszłym roku na 3 tys i i myślisz że ktoś mi za to zapłacił ? taki ch*j.. sam musiałem pokryć szkody znaku nie było ostrzegającego przed sarnami zarząd dróg nie miał takiego obowiązku żeby go postawić bo w okolicy drogi nie było terenów leśnych a k***isko wyleciało mi z pola, ubezpieczyciel miał wyj***ne bo za sarny nie wypłacają(no chyba żebym miał ac )nadleśnictwo wysłało mnie do koła łowieckiego a koło łowieckie nie robiło nagonki i twierdziło że sarna należy do skarbu państwa a wojewódzkie ministerstwo skarbu państwa czy jakoś tak odpisało mi na moje pismo że sarna nie należy do nich tylko do nadleśnictwa i nic mi nie pomogą nagle k***a sarna stała się niczyja ! ale jak bym to ja polował na nią od razu znaleźli by się właściciele tępe ch*je powinni myśliwi wystrzelać te dzikie k***y w pień byłby spokój.

Aleo

2019-05-15, 18:38
@ up było AC płacić :D


kulawiec

2019-05-15, 19:57
Jak auto nie warte AC to się kupuje kolejne.

ZajętyPelikan

2019-05-15, 21:29
Jakie AC, skoro on płacze nad 3 tysiącami, to za ch*ja nie jeździ niczym wartym ubezpieczenia...

Co do odszkodowania, z tego co się orientuje powinien zapłacić zarządca drogi, bo to on za nią odpowiada. Ale nie znam się na tym, więc ch*j wiem. Mam nadzieję, że nie będę musiał nigdy się dowiadywać :D

kagayaku

2019-05-15, 21:43
Za każdym razem kiedy jakiś dzieciak odkopuje w internecie filmik z przed kilku, kilkunastu lat i wszyscy się nim ekscytują, dochodzi do mnie jaki jestem stary.Już nie pamiętam nawet gdzie ja to widziałem, czy tu czy na innym portalu.

racing

2019-05-15, 22:55
feku2710 napisał/a:

Jak czytam twój komentarz to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera to sk***ysyńskie zwierze zrobiło mi szkody w zeszłym roku na 3 tys i i myślisz że ktoś mi za to zapłacił ? taki ch*j.. sam musiałem pokryć szkody znaku nie było ostrzegającego przed sarnami zarząd dróg nie miał takiego obowiązku żeby go postawić bo w okolicy drogi nie było terenów leśnych a k***isko wyleciało mi z pola, ubezpieczyciel miał wyj***ne bo za sarny nie wypłacają(no chyba żebym miał ac )nadleśnictwo wysłało mnie do koła łowieckiego a koło łowieckie nie robiło nagonki i twierdziło że sarna należy do skarbu państwa a wojewódzkie ministerstwo skarbu państwa czy jakoś tak odpisało mi na moje pismo że sarna nie należy do nich tylko do nadleśnictwa i nic mi nie pomogą nagle k***a sarna stała się niczyja ! ale jak bym to ja polował na nią od razu znaleźli by się właściciele tępe ch*je powinni myśliwi wystrzelać te dzikie k***y w pień byłby spokój.



Zgadzam się, sarny to futrzane k***y

:!:

Na szczęście stelaż spełnił swoje zadanie

:-D

hellovts

2019-05-15, 23:15
Z sarnami to się robi tak, że dzwonisz do nadleśnictwa albo koła i nagrywasz rozmowę. A w rozmowie mówisz, że byłeś postrzelać tu i tu (okolica drogi) i przypadkiem zastrzeliłeś sarnę i chciałbyś dowiedzieć się do kogo należy taka sarna i gdzie się powinieneś zgłosić.

14.Gumiś

2019-05-16, 03:50
@kagayaku mam tak samo