topic

Inżynier

~TT4 • 2018-03-23, 06:51
Nie wiem jak wy ale mnie boli od patrzenia na coś takiego.


nudzimisiexd

2018-03-23, 23:38
MaszAyahuaskę napisał/a:



Nie, nie robi tego specjalnie. Tak niestety w większości wyglądają specjaliści z upadliny, których aktualnie jest w p*zdu na polskich budowach i których przybędzie, bo właśnie jest wprowadzane w życie postanowienie, że upadlińcy nie będą potrzebowali wiz pracowniczych, a jedynie paszport, żeby pracować na terytorium PL... :lodowka:



Przecież to Rosjanie to raz a dwa jak Ci przeszkadza że robią za grosze gówniane roboty i że ktoś ich zatrudnia to idź zatrudnij Polaka za 2 razy większą stawkę, który jest jeszcze ch*jowszy niż oni

PanAndrzej666

2018-03-24, 14:49
przepraszam bardzo ale to małpa poradzi sobie szybciej z rozwiązaniem tego niż ten"człowiek"

szotter

2018-03-24, 22:52
Pracuje na budowie gdzie z 60% to szoszony, i większość z nich to lenie i półgłówki, nie umieją języka i nie chcą nawet się uczyć, a o pracy to już lepiej nie wspomnieć, bo oni nie chcą robić najlepiej żeby dać im kasę i żeby nie musieli palcem ruszać. Zawsze im jest za mało dostają po 12-15 zł na godzinę i mówią że to za mało i za tyle nie będą robić.

tranzystor

2018-03-24, 22:54
nudzimisiexd napisał/a:

Przecież to Rosjanie to raz a dwa jak Ci przeszkadza że robią za grosze gówniane roboty i że ktoś ich zatrudnia to idź zatrudnij Polaka za 2 razy większą stawkę, który jest jeszcze ch*jowszy niż oni




Po pierwsze, Rosjanie to nie ukraińcy. Po drugie, Rosjanom "nasz" rząd PiSu ograniczył i utrudnił wszelkie możliwości przyjazdu do Polski (duża strata dla trójmiejskiego handlu), szczególnie do pracy. Zatrudniając Polaka za dwa razy większą stawkę, miałby w kim wybierać, bo byłoby zainteresowanie normalnie płatną pracą i mógłby sobie zostawić mniej ch*jowszego od ukraińca.

Twin napisał/a:

Od dwóch lat z 6-7 osób (większość bez doświadczenia) się przewinęło, których przyuczałem i tylko jedna osoba była na tyle ogarnięta, że spokojnie każdą robotę można mu dać, z małą szansą na postrzał. Reszta to takie tumany (dwóch innych się utrzymało), że zamiast dwóch sztuk jakiegoś detalu, potrafią robić po 10, bo ciągle coś spieprzą.
Za parę miesięcy mamy dostać dwóch Ukraińców, których trzeba NAUCZYĆ roboty, a polskiego nawet nie znają. Zbliża się kompletny rozpie**ol. Tylko nie wiadomo jak ten problem rozwiązać, bo nawet wśród rodaków trudno znaleźć kogoś kto myśli w pracy.



Nie wiem jak płacą w firmie, w której pracujesz, ale jak jest duża rotacja i nie możecie znaleźć fachowca, to pewnie kiepsko płacą. Dobrzy fachowcy nie chcą już iść na "kiepską stawkę na początku" do pracy i obiecanki szefa, że "na początku mało, ale później podwyżka", bo przez te "teraz mniej" trzeba wyżyć, a za obietnice polskiego "biznesmena" nie kupi się żarcia i nie porobi opłat. W większości przypadków problemy ze znalezieniem specjalisty kończą się z propozycją normalnych zarobków.