topic

Eksperymentalny pan samolocik

Ve...........ek • 2017-09-06, 08:47
Testy nowego typu samolociku...
Będzie szczęśliwe zakończenie tej historii :amused:



Ja...........ka

2017-09-06, 11:03
To jakieś cmentarzysko samolotów? Nie wyglądają na złomy, po za tym, co się rozbił oczywiście.

100Burned

2017-09-06, 12:47
Trzeba mieć przepotężne jaja żeby pilotować prototyp, który ch*j wie jak się zachowa.

siwybis

2017-09-06, 14:38
Pilot to tam raczej za dużo nie kontrolował jak widać po locie i efektach:)

socjalmmv

2017-09-06, 15:07
Zapie**olił jak dzik w sosne.

Ma...........ke

2017-09-06, 17:40

jackalski

2017-09-06, 17:47
socjalmmv napisał/a:

Zapie**olił jak dzik w sosne.



Jak tupolew w brzozę.
Jak ruska rakieta w MH47.
Jak księżna Diana w podporę wiaduktu.
Jak Ayrton Senna w bandę.
Jak nawałnica w harcerzy.
Jak CIA w World Trade Center.

ToPrzeciezJa

2017-09-06, 18:08
100Burned napisał/a:

Trzeba mieć przepotężne jaja żeby pilotować prototyp, który ch*j wie jak się zachowa.



Ewentualnie można być jeszcze debilem.

elfis

2017-09-06, 18:53
pilot przesiadł się do większego samolocika, pewnie go to małe gówno wkurzało

TFU.Bolek

2017-09-06, 19:13
Pilot liniowy i jego kolega zbudowali jednomiejscowy samolot kompozytowy z zamiarem brania udziału w wyścigach. Zamiast użyć do napędu silnik tłokowy ze śmigłem, jak jest to na planach konstrukcji, do napędu użyli dwóch silników turboodrzutowych. Silniki te zaprojektowane do wykorzystania w modelarstwie, zostały zabudowane po jednym na każdej spodniej stronie kadłuba bezpośrednio za kabiną pilota.

Samolot był we wczesnej fazie rozwojowej i wykonał do tej pory tylko dwa loty o łącznym czasie 0,8h (0,1h = 6' przyp.red.). Celem wykonywanego lotu było zbadanie charakterystyki samolotu przy silnym bocznym wietrze. Około 200 ft (1 ft = 0,3048 m przyp. red.) nas ziemią (AGL) podczas wykonywania podejścia do lądowania, pilot przerwał podejście i odszedł na drugi krąg jednocześnie nabierając wysokości. Podczas wytrzymania przy lądowaniu na wysokości ok. 10 ft. AGL poryw wiatru z prawej burty zaburzył tor lotu, pilot dodał mocy celem odejścia na następny krąg. Usłyszał zmniejszenie obrotów jednego z silników i potwierdził za pomocą przyrządów pokładowych spadek mocy silnika lewego. Poryw wiatru i utrata lewego silnika spowodowały zboczenie samolotu na rząd zaparkowanych nieużywanych samolotów komunikacyjnych. Ponieważ minimalna prędkość samolotu na jednym silniku nie została jeszcze oszacowana, procedura przygotowania do lotu mówiła o zredukowaniu mocy pozostałej jednostki napędowej i natychmiastowym lądowaniu. Mimo to pilot utrzymał 30 -40% mocy na prawym silniku celem uniknięcia zderzenia z jednym z samolotów. Asymetryczny profil ciągu spowodował utratę kontroli nad samolotem, w konsekwencji zderzenie z drewnianą przyczepą. Nie znaleziono dowodów na jednoznaczne wskazanie przyczyn wypadku i żaden z trzech prawdopodobnych powodów, tj. zakłócenie przepływu paliwa, zakłócenie przepływu powietrza oraz zgaszenie płomienia z powodu zbyt gwałtownego dodania mocy, nie został wykluczony.

pie**olnięcie miało miejsce 13 Maja Roku Pańskiego 2016 około godz. 1530 czasu pacyficznego. Samolot o wdzięcznej nazwie "Quickie" (Szybki Numerek przyp. red.) został zniszczony w zderzeniu z zabudowaniami i terenem lotniska Mojave (MHV) (o tu: http://www.mojaveairport.com ), Mojave w Californi. Pilot trochę się podrapał i poobijał. Lot próbny był wykonywany zgodnie z przepisami FIFA, UEFA, NBA oraz NHL.

Ta latająca trumna była napędzana czeskimi silniczkami PBS TJ40-G1 wyposażonymi w FADEC.


radek225

2017-09-06, 19:16
Na ch*j tym leciał dalej? Samolot niestateczny w ogóle. Cały czas myszkuje w górę, w dół, na boki. Jakby nie ciąg silnika, spadłby jak kamień. Zamiast przyziemić nim zaraz po starcie, widząc, że ledwo da się nim manewrować to typ wleciał w cmentarzysko samolotów i zaczął latać między statecznikami... Więc 100Burned latanie w tym przypadku samolotem to debilizm, nie odwaga. Poza tym pilotowanie prototypów to rzeczywiście akt niesamowitej odwagi. to nie prototyp samochodu, gdzie dasz po heblach i uto stoi. Nie jeden pilot doświadczalny oraz skoczek doświadczalny (osoba testująca spadochrony) się zabił. Jaja mieli m.in

Jurij Gagarin (tester Wostoków)
Władimir Komarow - zginął w misji Sojuz 1, testując prototyp Sojuza
Edward H. White, Roger B. Chaffee oraz Gus Grissom - testowali Apollo 1, usmażyli się na wyrzutni w tlenowej atmosferze kapsuły Apollo
Oraz inni, jak piloci Space Ship One, czy innego latającego ustrojstwa, którego nikt wcześniej nie pilotował

kondzio63221

2017-09-06, 19:35
Nie takiego "happy endu" się spodziewałem, ale ujdzie. :ok:

TFU.Bolek

2017-09-06, 19:35
radek225, bo maja pieniądze i fantazję synku. Poza tym to jest fajna zabawa to po pierwsze primo, a po drugie primo nie leciałeś to nie krytykuj ... ewentualnie zapisz się do komisji Antoniego, będziesz mógł wybuchać parówki ... Bieg zdarzeń opisałem dość szczegółowo. Jeśli uważasz, że mógł zrobić lepiej to składaj kwity do NASA.

Premo81

2017-09-06, 19:46
Prosto na cmentarzysko samolotów. BENE

elfis

2017-09-06, 20:13
TFU.Bolek
wszystko jasne czeski filmik, sorry silnik