topic

Dylemat.

de_Sade • 2019-08-01, 22:04
Jak będzie szybciej- motorem, czy piechotą?


Lysack

2019-08-07, 02:18
de_sade napisał/a:

Nie mogę się zgodzić z Twoją opinią. Jest wręcz przeciwnie- używanie słowa "motor" na "motocykl" świadczy o wejściu ludu na wyższy poziom i ogólnie o wyższym poziomie wykształcenia. Jest to bowiem świadome posłużenie się środkiem z zakresu retoryki/ poetyki nazywanym pars pro toto. Kiedyś można go było spotkać u profesjonalistów w wierszach, czy mowach, a obecnie- hop! i widzimy jego zastosowanie w potocznej polszczyźnie.



Uważam, że jeśli mamy dwa osobne określenia na dwa różne przedmioty, to warto stosować adekwatne słowa do określanych przedmiotów. Jeśli do mowy potocznej wchodzi inne określenie, bo tak jest krócej czy wygodniej, to dobrze jest je rozumieć.
Używanie precyzyjnego słownictwa zasadniczo może świadczyć o wykształceniu i obyciu, bo dla jednego motor to będzie każdy motocykl, bo tylko takie określenie zna, a inny używa słowa "motor" w odniesieniu do szerszego zakresu słownictwa, bo na przykład na co dzień spotyka się w pracy z tym określeniem w odniesieniu do silników.
Upraszczanie słownictwa to naleciałość głównie z języka angielskiego. Dobrze jest upraszczać mowę potoczną - dzięki temu stajemy się bardziej zrozumiali na przykład dla obcokrajowców, którzy uczą się naszego języka, jednak w piśmie powinniśmy używać dokładnych określeń.

W poezji i innej ogólnie pojętej sztuce używanie słownictwa potocznego może wskazywać i naprowadzać na zastosowane techniki dla osiągnięcia pożądanego przekazu. Na przykład "Łąki łan" w swoich utworach i samej nazwie wykorzystuje rzadziej spotykaną, ale wciąż poprawną polszczyznę dla osiągnięcia odpowiedniego efektu dźwiękowego.

Zależy również jak postrzegamy "wyższy poziom". Dla jednego będzie to minimalizm, czyli na przykład dom o bryle sześcianu z oknami rozmieszczonymi jak w sześciennej kostce do gry. Dla kogoś innego wyższym poziomem będzie bogato zdobiony pałac ukazujący możliwości techniczno-artystyczne z obecnego okresu. Dla jednego wyższym poziomem będzie minimalizm w słowie, czyli nowomowa z powieści Orwella, Rok 1984, a dla innego wysublimowane słownictwo, bogate w precyzyjne określenia, przy których każde słowo ma swoje indywidualne znaczenie, którego nie sposób odebrać inaczej niż zgodnie z zamierzeniem autora.

de_Sade

2019-08-29, 22:17
Lysack napisał/a:

... a dla innego wysublimowane słownictwo, bogate w precyzyjne określenia, przy których każde słowo ma swoje indywidualne znaczenie, którego nie sposób odebrać inaczej niż zgodnie z zamierzeniem autora.



Nie odnoszę się do wszystkiego, w tym do popełnionych nieścisłości i nielogiczności, ale doceniam ogólny poziom/ sposób wypowiedzi. Zwracam tylko uwagę na błąd, czy nieporozumienie zawarte w zacytowanym fragmencie- każde słowo może występować w co najmniej dwóch supozycjach- materialnej i formalnej, dlatego już chociażby z tego względu( ale także wielu innych) niemożliwe jest osiągnięcie postulowanej precyzji( owszem pisząc używamy cudzysłowu, gdy mamy na myśli samo słowo, jednak posługujemy się nim także dla oznaczenia ironii).