Czy bezrobocie naprawdę spada?

lesiot • 2019-07-04, 08:53
Rząd chwali się rekordowo niskim wskaźnikami bezrobocia, ale ile realnie pracuje ludzi w Polsce?

Cytat:

Bezrobocie spada i bije kolejne rekordy, ale Polaków, którzy nie pracują, jest mniej więcej tyle samo od wielu lat. Biernych zawodowo jest ponad 5 mln osób pełnoletnich w wieku produkcyjnym.
(...)
Śrubowanie kolejnych rekordów bezrobocia daje pole do popisu dla kolejnych ministrów pracy. Jednak skoro odpowiadają także za system emerytalny, powinni mieć świadomość, że ciągle nie pracuje blisko 45 proc. Polaków.
(...)
Na 16 mln 274 tys. pracujących przypada obecnie 7 mln 374 tys. osób w wieku emerytalnym.



Jak się okazuje... wskaźnik bezrobocia liczony w stosunku tylko do osób zarejestrowanych to zwyczajny bullshit.

Co z tego że mamy 5% stopę bezrobocia, skoro od kliku lat realnie niepracujących obywateli jest ~45% i nikt się tym nie przejmuje... ba obecny idiotyczny rząd, nawet obniżył wiek emerytalny, co jeszcze pogarsza sytuację.

No cóż... a nie mówiłem (tylko jakimś cudem "gupiech*je"tego nie kumają) -> https://www.sadistic.pl/malejace-bezrobocie-i-przechwalki-pisu-vt448509.htm

źródełko -> https://www.money.pl/gospodarka/nie-pracuje-blisko-45-proc-polakow-mimo-rekordowo-niskiego-bezrobocia-nie-zmienilo-sie-to-od-dekady-6398360703572097a.html

Wiewór

2019-07-04, 08:59
To jest ch*j.
Ostatnio czytałem tłita jakiegoś ekonoma, który udowodnił, że PiS drukuje pieniądze...
Tak pie**olniemy, że Grecja i Wenezuela to jest ch*j.

Drukują pieniądze i podnoszą podatki. Najszybsza droga do upadku kraju.

poligon6

2019-07-09, 11:39
Nie rozumiem, to niskie bezrobocie jest na papierze, a w rzeczywistości jest wieksze? Bo znależć pijącego pomocnika murarza graniczy z cudem, kierowcy C+E nie wspomne. Nawet na tasme nie ma ludzi. ukraincy sie pokończyli i bedziemy importowac z Indii i Filipin ludzi do pracy.

Co do emerytur to stare prukwy siędzą na stołkach np w szkołach i nie chca odejsć. Podobnie z księgowymi, sedziami, lekarzami i wszelkimi posadami gdzie człowiek się czegoś dochrapał.

Wiewór

2019-07-09, 11:44
@Up ludzie są do roboty od ręki. Po prostu firmy nie chcą płacić pieniędzy za które można pracować.
Pracodawcy nie potrafią pojąć, że dziś człowiek potrzebuje zarobić minimum 3500 zł na rękę, żeby być w stanie przeżyć.
Jeśli firma oferuje mniej to nie znajdzie chętnych.
Tą sytuację pogorszył PiS, który napędził hiper inflację. Dawniej jeszcze dało się żyć za mniejsze pieniądze. Przy cenach jak zafundowali pislamiśći życie za to co oferują pracodawcy jest po prostu niemożliwe. 3000 moim zdaniem to jest granica skrajnego krytycznego ubóstwa. Ludzie zarabiający poniżej tej kwoty są nędzarzami.

poligon6

2019-07-09, 13:30
Wiewór napisał/a:

Up ludzie są do roboty od ręki. Po prostu firmy nie chcą płacić pieniędzy za które można pracować.
Pracodawcy nie potrafią pojąć, że dziś człowiek potrzebuje zarobić minimum 3500 zł na rękę, żeby być w stanie przeżyć.
Jeśli firma oferuje mniej to nie znajdzie chętnych.



To powinni ci ludzie rejestrowac sie jako bezrobotni i ewentualnie pracować na czarno. Czyli bezrobocie powinno być wyzsze niż 5-7 %.

Wiewór

2019-07-09, 14:04
@up mają na to wyj***ne bo nic nie dostajesz za bycie bezrobotnym.
W ogóle urzędy pracy to jest kolejny cudowny wynalazek socjalistów...

lesiot

2019-07-10, 06:58
poligon6 czego Ty nie rozumiesz?

W kraju z 38 mln ludzi (dzieci i staruszków też ) pracuje raptem jakieś 16 mln (w tym oczywiście są też Ukraińcy i inni imigranci).
Wiem, że nie wszyscy z 38 mln są w wieku produkcyjnym... ale jasno widać, że 16 mln ludzi, pracuje na 22 mln ludzi i to powinno przerażać, a nie walić sobie konia jak to ładnie wygląda 5% "bezrobocia".

A to że nie można znaleźć kogoś do pracy... bo się nie chce ludziom pracować, jak państwo za 3 dzieci daje komuś 1500zł + socjal z MOPSów i inne zapomogi, to się patusom nie chce iść do pracy, bo przecież te 16 mln frajerów na takich zapie**ala.

I tak... 5% to bujda (sposób liczenia pozwala motłochowi jarać się statystykami), równie dobrze można jebnąć slajd z hasełkiem "100% zatrudnionych Polaków w Polsce ma pracę!" - co gorsza... jest cała masa debili którzy to łykną.

poligon6

2019-07-10, 13:16
To nie tylko efekt 500+ ale i wzrostu produkcji, wiem ile zleceń było przez lata, i ile jest teraz, kiedys termin realizacji był 3 tygodnie 200 osób, teraz 3-4 miesiące przy podwójnej obsadzie i to w ciągu 6 lat. Drobnicy nikt nie robi bo się nie opłaca, chyba ze dal długoletnich klientów.

Pensje z 2250 na łape wzrosły do minimum 2850 plus premie. Liczba patusów w UP, taka sama

lesiot

2019-07-11, 09:13
Ty chyba nie przyswajasz wiedzy jaką masz prosto przed nosem... i jesteś jednym z lemingów którzy wciąż wierzą właśnie w "stopę bezrobocia".

1. Wyraźnie w artykule masz napisane, że liczba osób niepracujących (będących w wieku produkcyjnym) się od kilku lat znacząco się nie zmienia.
2. Jest wykres pokazujący, że odsetek pracujących (aktywnych zawodowo) po 15 roku życia, też nie specjalnie się zmienia (a ma nawet niestety tendencje do spadania).

Jakie z tego mogą być wnioski przy spadającej stopie bezrobocia?
Żeby zachować proporcje z pkt 1 i 2 i jeżeli pracujących Ukraińców w Polsce przybywało, to pracujących Polaków w Polsce musiało ubywać i/lub rejestrować się w UP co raz mniej.

Do tego:
3. PiS obniżył wiek emerytalny, więc zmniejszyła się ilość osób w wieku produkcyjnym.

Więc... żeby bezrobocie spadało ładnie przy sztucznym zmniejszeniu osób w wieku produkcyjnym, musiało:
- mniej osób zarejestrować się w Urzędach Pracy (wyemigrowali, nie opłaca się)
- przybyło pracujących imigrantów (którzy wcześniej nie byli zarejestrowani w urzędach pracy, ale zgłaszani są jako zatrudnieni)

Odrzucam teorię, że duża część osób zarejstrowanych podjęła pracę, bo przeczy temu przede wszystkim punkt 2 i punkt 1.

A dlaczego może nie opłacać się rejestrować w UP (to właśnie przypadki patologiczne wychowane przez socjal)? A no dlatego, że zasiłek to dochód, a że to nie są duże pieniądze, to lepiej z zasiłku zrezygnować i nie generować sobie dochodu, żeby móc więcej wyciągnąć z MOPSu i innych zapomóg). Do tego... jak dojdzie, że ma się 3 dzieci i nie ma ślubu... to już w ogóle można doić państwo.

Więc... jak widać spadek stopy bezrobocia, nie wynika z tego że więcej Polaków ma pracę i "klasa średnia" utrzymująca ten kraj się nam powiększa.
Miejsc pracy przybyło, ale z tych miejsc pracy głównie skorzystali imigranci, a nie Polacy.
To socjal rozleniwił i spowodował, że nawet zasiłek jest nie atrakcyjny, no i podjęło legalną pracę w Polsce sporo imigrantów.

A co jest przerażające?
Część imigrantów pojedzie sobie dalej... a jak już sam zauważyłeś kolejnych już nie przybywa tyle... a rozleniwionej patologii, nie będzie sposobu żeby zmusić do pracy.
I jest tak jak piszesz... praca jest, ale pracować nie ma komu - imigrantów przybywa mniej, a polskiej patologi nie chce się pracować i rozleniwia się patusów jeszcze bardziej.

Na Węgrzech na socjal liczyć mogą tylko i wyłącznie osoby pracujące, dlatego jak pojedziesz do Budapesztu to widać tyle bezdomnych na każdym kroku, a nie tak jak w Polsce, że nieroby siedzą na facebookach i kombinują jak jeszcze wyciągnąć kasę, czy na piwku na ławeczce mordy prują.