malejące bezrobocie i przechwałki PiSu.

lesiot • 2017-05-11, 10:20
Ostatnio GUS policzył odsetek bezrobocia w kraju i wyszła nawet ładna cyferka...
Obecny rząd oczywiście zaraz pochwalił się sukcesem i przypisał go sobie i tylko i wyłącznie swoim działaniom ->
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/beata-szydlo-elzbieta-rafalska-bezrobocie-w,217,0,2314713.html

A teraz troszkę prawdy...
Jak to jest z tym bezrobociem.
Wynik przedstawiony w postaci "odsetku" wygląda bardzo ładnie... niestety prawda i to co się dzieje faktycznie są bardzo mało optymistyczne.

Malejący odsetek bezrobocia, to nie wynik, tego że mniej jest ludzi "niepracujących", a dlatego że znacząco spada ilość osób aktywnych zawodowo. Społeczeństwo się starzeje, ilość osób w wieku produkcyjnym malej, ilość osób niepracujących rocznie "spada" w takiej samej liczbie mniej więcej jak od 2007 roku. Więc stosunek ilości osób w wieku produkcyjnym do osób nie pracujących jest coraz lepszy.
Ale niestety liczby bezwzględne są drastyczne, bo osób "składkujących" tak naprawdę ubywa, a ludzi "ciągnących" od państwa nie ubywa tak dużo, co jest bardzo złą wiadomością dla kolejnych pokoleń.
Ale rządzący o tym milczą, bo to już jest mniej wygodne, a sam systematyczny i niemal identyczny spadek ilości osób niepracujących od 2007 roku, okazałby się również "sukcesem" poprzedniej ekipy.

Ale oczywiście... pani z broszką wyjdzie naopowiada, a ciemny lud to kupuje i jeszcze chwalą obecny rząd, ale nie myślą, że zbliżamy się do Grecji.

O bardziej miarodajnych wynikach na temat bezrobocia tutaj -> http://rynekpracy.org/x/934435

gupichuj

2017-05-11, 18:03
pie**olisz, nie znasz realiów bo siedzisz na utrzymaniu u dziadka ubeka i ssiesz od niego kasę za ciągnięcie druta a druga pensję masz z kodu za pisanie bredni. Jak byś się trochę rozeznał w temacie bezrobocie z poziomu pracodawcy to byś wiedział jaka jest sytuacja na rynku pracy realnie a nie to co w internetach napisały. Mogę ci od siebie napisać że za tą pensję co się dawało 2 lata temu dziś już nie ma co szukać pracownika bo same żule, k***y i złodzieje zostały na bezrobociu. Odnośnie pracy fizycznej napisałem typu mechanik/budowlaniec magazyniery i inne ch*je typu ja.

lesiot

2017-05-11, 19:38
To teraz skup się i myśl samodzielnie.
Bo to jest wlaśnie efekt ubywania osób w wieku produkcyjnym!!!
Napisałem, że bezwzgledna ilość niepracujących się systematycznie (rocznie są to bardzo zbliżone liczby) zmniejsza od 2007 roku. Od tego czasu gospodarka Polski się rozwija, są miejsca pracy i więcej ludzi ma pracę.
A problem w tym, że więcej ubywa osób aktywnych (zdolnych do pracy), niż faktycznie znajdujacych pracę.
Ludzi szukających pracy ubywa, bo jedni znajdują (bezrobocie spada od 2007), niektórzy wyjeżdżają za granicę, inni odchodzą na emeryturę.
Rządy PiS nic nie zmieniły w kwestii bezwzglednej liczby bezrobotnych... tendencja jest dokładnie taka sama jak była wcześniej.
A tendencja zmniejszania się stosunku liczby osób aktywnych zawodowo do nieaktywnych, jest wybitnie niebezpieczna dla systemu emertalnego. A PiS zamiast ograniczać tą tendencję, jeszcze obniża wiek emerytalny (co wlaśnie też obniża tak glupio liczony odsetek bezrobotnych).
Spadajaca ilość osób bezrobotnych to dobra informacja, ale żeby jeszcze za tym szła większa ilość osób pracujacych, a niestety tak nie jest.
W dużym uproszczeniu.
Od 2015 z rynku wypadło 200 tys. osób aktywnych zawodowo, a pracę wśrod bezrobotnych znalzło w tym czasie tylko 64 tys. Więc dobry wynik odsetku w tym wypadku, to osoby, które odeszły na emeryturę, wyjechały za granicę, czy przeszły na rentę chorobową, albo zmarły.
Obecnie liczony wskaźnik bezrobocia, tak zachwalany przez kolejne rządy, uwzglednia osoby definitywnie wypadajace z aktywnosci zawodowej (nawet osoby zmarłe).

gupichuj

2017-05-11, 20:23
To wolisz żeby jeszcze raz podnieśli wiek emerytalny? Jak niektórzy już muszą się trzymać trawy przy sraniu a tu przyszło im jeszcze j***ć 2 lata. Napisałem jak to obserwuje na co dzień poza domem a ty mi pie**olisz o statystykach a pewnie z domu nie wychodzisz i nie wiesz jakie są realia. Wśród moich znajomych praktycznie w każdym zakładzie/firmie poszukuje się pracownika i to nie dlatego że ktoś zmarł, poszedł na rentę czy emeryturę tylko ludzie poodchodzili tam gdzie maja lepiej lub czasem jakaś kobita się zwolni bo woli siedzieć z dziećmi i dostawać 500+ czasem 1000+. Nie mówię że w ogóle nie masz racji bo trochę masz ale bardziej nie masz. Jeszcze zwróć uwagę na to że ci co są na bezrobociu w większości tez pracują tylko trochę mniej podatków płacą ale twoje statystyki ci tego nie uwzględnią.

sumka

2017-05-11, 23:51
Spoko nobel z ekonomi dla PIS się należy, w październiku na emeryturę przejdzie około 1 mln ludzi co oznacza ze bezrobocie pewnie spadnie do 0, tylko jak jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Bo to oznacza że każdy pracujący dostanie dodatkowo na swoje utrzymanie ten 1 mln emerytów ciekawe sąd wezmą na to kasę zapewne druga część OFE :)

lesiot

2017-05-12, 00:19
k***a po raz kolejny... ludzi do niektórych prac brakuje, bo:
- tak, spada ilość osób bezrobotnych... od 2007 roku, każdego roku systematycznie spada o mniej więcej tyle samo - dobrze
- znacząco spada ilość osób aktywnych (zdrowych zdolnych do pracy w wieku produkcyjnym) - bardzo źle
To powoduje, że głupio liczona stopa bezrobocia wygląda ładnie jak się motłochowi przedstawia i ciemny lud to kupuje.

Istotniejszym dla sytuacji państwa i społeczeństwa, systemu emerytalnego jest wskaźnik stosunku ilości osób pracujących (składkujących) do osób nie pracujących (nieskładkujących, niezależnie czy są w wieku produkcyjnym czy nie). Bo to składkujący utrzymują właśnie emerytów i inne osoby nieskładkujące.

Przykład:
Na 100 osób - 50 osób jest aktywnych zawodowo i 50 biernych (w uproszczeniu emeryci)
Z 50 aktywnych zawodowo pracuje 48, więc 2 jest bezrobotnych.
W takiej przykładowej społeczności są następujące wyniki:
Stopa bezrobocia 1% - WOW jak pięknie no tylko chwalić i się podniecać.

No ale niestety... w całej społeczności tylko 48% osób faktycznie pracuje i składkuje, a 52% osób "ciągnie" od państwa ze składek tych 48 osób.

I "taka" sytuacja jest u nas... osób aktywnych zawodowo jest mało, bezrobotnych w wieku produkcyjnym ubywa... ale niepracujących nieskładkujących przybywa każdego roku więcej (ludzie żyją dłużej), niż pracujących.

Tak podwyższanie wieku emerytalnego jest jednym z rozwiązań. I powinno być ustawowo zapisana, weryfikacja wieku emerytalnego nie rzadziej niż raz na 10 lat, ale po zmianie tego wieku obowiązywać tylko i wyłącznie te osoby, które rozpoczną swoją pierwszą pracę (odłożą pierwszą w życiu składkę) po wejściu zmiany wieku emerytalnego w życie.

I zgadzam się, żadne statystyki nie oddadzą realnej sytuacji, a i najgorszą statystykę można przedstawić jako sukces. I każdy rząd chwali się jak stopa bezrobocia spada. Ale żaden do tej pory nie robił z tego takiej ściemy i oszustwa, bo to żadna PiSu zasługa (ani ich programu gospodarczego), że liczba bezrobotnych spada (bo jest to utrzymana bez większych zmian tendencja od 2007 roku). Za to PiS (obniżając wiek emerytalny) realnie przysłużył się do tego, że będzie rocznie zmniejszać się liczba osób aktywnych zawodowo (a stopa bezrobocia sztucznie będzie rosła, paradoksalnie może nawet jeżeli bezrobotnych by przybyło), co prędzej czy później pogrąży społeczeństwo, system emerytalny, socjalny i przybliża do sytuacji w Grecji.