topic

Zombie Trans

~T3RMINATOR • 2019-02-12, 00:31
Naćpane i pijane popie**olone k***iszcze z pindolem miedzy nogami, rozrabia w knajpie.


HAL9000/2

2019-02-12, 00:34
po wyjściu z dołka może ruszać na Eurowizję... tam swoją historią podbije serca jury

Kałasz

2019-02-12, 11:02
atak wsciekłych małp zombi

lm65

2019-02-12, 11:58
Głodny nie był sobą ;)

banerr

2019-02-12, 17:50
Do utylizacji dewianta.

Hill

2019-02-12, 21:04
taka historia mi się przypomniała. Lata 90-te. Belgia, Antwerpia. Byliśmy całą paczką na wyjeździe. Hotel - późna pora. Wiadomo - wieczorem już byliśmy bardzo zmęczeni degustacją piwnych rarytasów. Każdy poszedł do swojego pokoju spać. Rano kacowa pobudka, szybki prysznic i po kolei meldowaliśmy się na śniadaniu. Tak po pół godzinie ktoś pyta gdzie jest mój brat. A przecież spaliśmy w tym samym pokoju. Mówię "k***a nie wiem. Chyba śpi". Jakoś wyleciał mi z głowy. No nic. Jemy dalej. Tak po 15 minutach zjawia się mój brat. W h*j przestraszony. Oczy wielkie jakby coś ćpał. Cichutko usiadł. Poprosił o coś do picia. I patrzył tak na stół. Oczy wlepione w jakiś jeden punkcik. No nic . Jemy dalej. Odzywa się brat. "k***a". Zapadła cisza. Powiedział to z przejmującym bólem duszy. Siedzimy cicho. Słychać było bzyk muchy lecącej za oknem. Cisza. Brat mówi dalej. "k***a". Wtedy wiedzieliśmy, że k***a coś się stało. Cisza. A on: "Wszyscy zasnęli a mi się bzykać zachciało. Wyszedłem cichutko z hotelu i ruszyłem ku Red Light District. Panny w gablotkach uśmiechnięte wabiły swymi walorami. Rude, blond, małe, grube, chińskie, jakie tylko dusza zapragnie. Sprawdziłem ile mam kasy i miałem tylko na taką starszą murzynkę. No nic. Poszedłem. Murzynka zasłoniła gablotkę [że zajęta jest], otworzyła mi drzwi i ruszyłem przed siebie. Duże łóżko. Czerwona lampka. Tapeta w tygrysie paski. Jakieś kremy, kondomy, więcej kremów, sztuczne wacki. No nic. Trza zaorać pole. Murzynka z gracją prowadzi mnie na łóżko. Usiadłem. Zacząłem się rozbierać. Siedzę pół nagi na łóżku. Zabierałem się za skarpetki , jak panna zaczęła lekko tańczyć. Tak miło. Hipnotyzująco. Pamiętam, że fajna muzyczka leciała. Ja gotowy. Murzynka delikatnie ściągnęła spódniczkę. Ja jeszcze bardziej gotowy. Zaczęła ściągać majteczki... I k***A NASTAŁA TA NIEZRĘCZNA CHWILA GDY ZOBACZYŁEM FAJFUSA! !!! Pełen paraliż. Strach, panika, torpeda myśli. A ku*as czarny stoi i patrzy się na mnie. Umysł pusty. I jedna myśl.. UCIEKAJ k***A. Nigdy tak szybko się nie ubrałem, tak szybko nie biegłem, i tak szybko nie schowałem się pod hotelową pierzynką. Bezpieczną, białą pierzynką. Tej nocy nie spałem.". Tak brat oto rzekł.

Dukenstein

2019-02-12, 21:07
Zupełnie normalny przedstawiciel prześladowanej mniejszości według j***nego lewactwa...

niemamskarpet.

2019-02-12, 21:11
"taka historia mi się przypomniała. Lata 90-te. Belgia, Antwerpia. Byliśmy całą paczką na wyjeździe. Hotel - późna pora. Wiadomo - wieczorem już byliśmy bardzo zmęczeni degustacją piwnych rarytasów. Każdy poszedł do swojego pokoju spać. Rano kacowa pobudka, szybki prysznic i po kolei meldowaliśmy się na śniadaniu. Tak po pół godzinie ktoś pyta gdzie jest mój brat. A przecież spaliśmy w tym samym pokoju. Mówię "k***a nie wiem. Chyba śpi". Jakoś wyleciał mi z głowy. No nic. Jemy dalej. Tak po 15 minutach zjawia się mój brat. W h*j przestraszony. Oczy wielkie jakby coś ćpał. Cichutko usiadł. Poprosił o coś do picia. I patrzył tak na stół. Oczy wlepione w jakiś jeden punkcik. No nic . Jemy dalej. Odzywa się brat. "k***a". Zapadła cisza. Powiedział to z przejmującym bólem duszy. Siedzimy cicho. Słychać było bzyk muchy lecącej za oknem. Cisza. Brat mówi dalej. "k***a". Wtedy wiedzieliśmy, że k***a coś się stało. Cisza. A on: "Wszyscy zasnęli a mi się bzykać zachciało. Wyszedłem cichutko z hotelu i ruszyłem ku Red Light District. Panny w gablotkach uśmiechnięte wabiły swymi walorami. Rude, blond, małe, grube, chińskie, jakie tylko dusza zapragnie. Sprawdziłem ile mam kasy i miałem tylko na taką starszą murzynkę. No nic. Poszedłem. Murzynka zasłoniła gablotkę [że zajęta jest], otworzyła mi drzwi i ruszyłem przed siebie. Duże łóżko. Czerwona lampka. Tapeta w tygrysie paski. Jakieś kremy, kondomy, więcej kremów, sztuczne wacki. No nic. Trza zaorać pole. Murzynka z gracją prowadzi mnie na łóżko. Usiadłem. Zacząłem się rozbierać. Siedzę pół nagi na łóżku. Zabierałem się za skarpetki , jak panna zaczęła lekko tańczyć. Tak miło. Hipnotyzująco. Pamiętam, że fajna muzyczka leciała. Ja gotowy. Murzynka delikatnie ściągnęła spódniczkę. Ja jeszcze bardziej gotowy. Zaczęła ściągać majteczki... I k***A NASTAŁA TA NIEZRĘCZNA CHWILA GDY ZOBACZYŁEM FAJFUSA! !!! Pełen paraliż. Strach, panika, torpeda myśli. A ku*as czarny stoi i patrzy się na mnie. Umysł pusty. I jedna myśl.. UCIEKAJ k***A. Nigdy tak szybko się nie ubrałem, tak szybko nie biegłem, i tak szybko nie schowałem się pod hotelową pierzynką. Bezpieczną, białą pierzynką. Tej nocy nie spałem.". Tak brat oto rzekł."


daj streszczenie jakieś do tego...

Sawix

2019-02-12, 21:31
Strzał w tył głowy byłby najlepszym rozwiązaniem

Heydash

2019-02-12, 23:29
Sam żeś k***a zombie. Weź przeczytaj swój opis :homer:

Abraxus

2019-02-13, 08:05
Policjant idzie na łatwiznę i wyciąga tazera. Baton lepszy :D

SirMajkel

2019-02-13, 10:48
a w to audio w tle to co to?

Bad Penguin from Hell

2019-02-13, 13:18
ale ta policja się pie**oli, gościu ma podejrzaną karnację więc spokojnie mogli otworzyć ogień, a przypadkowe ofiary wrzucić w statystyki i zapomnieć

DarioLee

2019-02-13, 16:48
to coś mówi ; nie świeć mi po piździe . a oni do tego czegoś : ch*jową masz tą p*zdę :D

nwtinamou

2019-02-13, 18:16
HAL9000/2 napisał/a:

po wyjściu z dołka może ruszać na Eurowizję... tam swoją historią podbije serca jury



Eurowizję ma podobno zawojować nasz produkt Krajowych Zakładów Plastiku - siostry godlewskie