topic

Wyprzedzanie na śliskiej drodze

Salieri16000 • 2020-02-10, 18:20
Wypadek miał miejsce w ostatnią sobotę, 8 lutego w pobliżu Nowosybirska. Kobieta urodzona w 1986 r., która prowadziła samochód osobowy, zginęła w wypadku. Jej pasażer został zabrany do szpitala z obrażeniami o różnym nasileniu.




dennissliwa

2020-02-10, 18:22
Trzeba być głupim żeby w takich warunkach wyprzedzać...

mygyry

2020-02-10, 18:26
Tak się kończy niezdecydowanie w trakcie manewru

Salieri16000

2020-02-10, 18:39
mygyry napisał/a:

Tak się kończy niezdecydowanie w trakcie manewru



Wydaje mi się, że przyczyną wypadku nie był brak zdecydowania, a raczej poślizg, w który wpadł samochód...

sewciu23

2020-02-10, 18:54
Salieri16000 napisał/a:

Wydaje mi się, że przyczyną wypadku nie był brak zdecydowania, a raczej poślizg, w który wpadł samochód...



tylko z poślizgu to się inaczej wychodzi, ale do tego trzeba zachować zimną krew, a jak dobrze wiemy kobietom rzadziej się to udaje

luja27

2020-02-10, 18:58
ch*j z nią szkoda samochodów

Wredniak

2020-02-10, 19:58
Ehhh nie taka jeszcze stara, ktos by się nacieszyl. A tak, psioche zjedzą robaki :cry:

psylocebulka

2020-02-10, 21:33
dennissliwa napisał/a:

Trzeba być głupim żeby w takich warunkach wyprzedzać...



Przecież jest wyraźnie napisane, że samochód prowadziła kobieta. Czytać nie umiesz?

Presty

2020-02-10, 22:26
No co, przecież jedne drzwi ocalały!

woki

2020-02-10, 22:54
Trzeba mieć i zimną krew i przetrenowany manewr. Tutaj paradoksalnie mają przewagę wszyscy którzy kręcą bączki na pierwszym śniegu pod centrum handlowym. A tak zwykły zjadacz chleba musi sobie wykupić specjalny kurs.

tarcer123

2020-02-11, 07:46
woki napisał/a:

Trzeba mieć i zimną krew i przetrenowany manewr. Tutaj paradoksalnie mają przewagę wszyscy którzy kręcą bączki na pierwszym śniegu pod centrum handlowym. A tak zwykły zjadacz chleba musi sobie wykupić specjalny kurs.



Katowanie gruza w lpg pod marketem ma niewiele wspolnego z wychodzeniem z poslizgu przy ok 100km/h.

Tutaj jest prosta.droga a poslizg moze nas spotkac na luku/zakrecie. Wtedy jest jeszcze ciezej.

Sonal

2020-02-11, 08:47
Uwielbiam napinki dzieci, co to czasami im ojczym da pojeździć jak jest naj***ny... na szczęście dla nich w miarę często... niestety nie zawsze jest za co pojeździć...
Ech ci rajdowcy na parkingu wielkości boiska.... co to łuni tam nie wyczyniają... O panie.. O jezu!! Karyny mają kisiel w majtkach na ich widok, a oni sami wracają przez osiedle z dumnie podniesioną głową - jacy oni to wirtuozi kierownicy...
… gorzej jak na tym pustym parkingu jest jedna latarnia - to gwarantowane, że dzieciak w nią przypie**oli... albo kołem o krawężnik wyjeżdżając na droge publiczną i Brajanka poniesie fantazja... a potem tylko boi się o oklep i by się ojczym nie dowiedział co zrobił z jego wozem... prawie antykiem - mógłby się już o żółte blachy starać, tym bardziej, że sprzedawca mówił, że to stan prawie kolekcjonerski - tylko mu się nie chce.

Echhh dzieci - porównywać parking -do nieplanowanego i z zaskoczenia poślizgu na wąskiej drodze... to nawet kubicę zaskoczy tak, że w 90% się wypie**oli... 10% zostawiam każdemu na szczęście - może potem mówić, że wyprowadził.

radek225

2020-02-11, 09:55
Sonal napisał/a:

Echhh dzieci - porównywać parking -do nieplanowanego i z zaskoczenia poślizgu na wąskiej drodze... to nawet kubicę zaskoczy tak, że w 90% się wypie**oli... 10% zostawiam każdemu na szczęście - może potem mówić, że wyprowadził.



Się jak koń uśmiałem z tego fragmentu. Nieplanowany poślizg z zaskoczenia. Chyba jak dupę wypiąłeś koledze i ten nie użył lubrykantu. Miało zaboleć, a weszło szybko, gładko i bez bólu. Na drodze śnieg, lód, do tego nadmierna prędkość i poślizg z zaskoczenia. Czym ty k***a, hot wheelsami po dywanie jeździsz, czy wczoraj odebrałeś kartę rowerową?