topic

Tresowane wróble

~phrontch • 2019-03-05, 20:32
Mając takich kilkanaście, nie trzebaby w ogóle chodzić do pracy ;-)




Oponka

2019-03-05, 21:00
to nie wróble tylko jakiś kuzyn gwarka. wróble są głupie. j***ć wróble. szkoda tylko, że są częściowo pożyteczne :kawa: j***ć wróble

banerr

2019-03-05, 21:51
"Cfane" ch*jki. Efektywniejsze byłoby zbieranie banknotów.

jbone

2019-03-05, 22:52
Oponka napisał/a:

to nie wróble tylko jakiś kuzyn gwarka. wróble są głupie. j***ć wróble. szkoda tylko, że są częściowo pożyteczne j***ć wróble



odpowiem na twoim poziomie:

walić ciebie.Ty jesteś tylko szkodnikiem dla państwa.Zresztą ty to nie ty tylko jakiś kuzyn pomiot matki z którym się sk***iła.

gabriel0

2019-03-05, 23:05
@Up
Ooo, kolega chyba ma tak na nazwisko, skoro się przejął.

r061071

2019-03-05, 23:14
oohoo dlugo nie popiszecie na tym portalu

ziembix

2019-03-06, 06:18
Ładnych parę lat temu widziałem coś podobnego albo nawet to owy "kotlet z mikrofali"

Caramon

2019-03-06, 08:01
Skorzystam z okazji i spytam, bo nie mogę sobie przypomnieć ani znaleźć w googlu.. Jest takie śmieszne określenie na świergot wróbli bodajże w okresie godowym. Coś podobnego do "kniazienia" zająca... Pamięta ktoś?

nowynick

2019-03-06, 08:26
Oponka napisał/a:

to nie wróble tylko jakiś kuzyn gwarka. wróble są głupie. j***ć wróble. szkoda tylko, że są częściowo pożyteczne j***ć wróble



wróble są pożyteczne, zżerają wk***iające owady jak muchy i komary, a zimą służą za pokarm dla sikorek :D




PS masz rację to nie są wróble....

poligon6

2019-03-06, 10:11
nowynick napisał/a:


wróble są pożyteczne, zżerają wk***iające owady jak muchy i komary, a zimą służą za pokarm dla sikorek



Do tego mozna wróbli sobie nałapac i zrobic "chrusty". wystarczy obrac z piór i wrzucić na głeboki rozgrzany smalec. Nie ma sensu przed typ patroszyc tylko zjadać w całosci. Tak robiono na polskiej wsi jeszcze 50 lat temu.

Jeżeli wam sie to wydaje obrzydliwe to eskimosi łapia na wiosne maskonury, układaja w kopczykach tak by temperatura była lekko poniżej zera i po kilku miesiącach zjadaja sfermentowane mieso.

Karboksylator

2019-03-06, 11:41
poligon6 napisał/a:

Do tego mozna wróbli sobie nałapac i zrobic "chrusty". wystarczy obrac z piór i wrzucić na głeboki rozgrzany smalec. Nie ma sensu przed typ patroszyc tylko zjadać w całosci. Tak robiono na polskiej wsi jeszcze 50 lat temu.
Jeżeli wam sie to wydaje obrzydliwe to eskimosi łapia na wiosne maskonury, układaja w kopczykach tak by temperatura była lekko poniżej zera i po kilku miesiącach zjadaja sfermentowane mieso.



ja pie**ole, nie sfermentowane, tylko mięso skruszało.
u nas też to było praktykowane, np bażanty się zakopywało, bądz wieszało na dwa dni


Zcarg

2019-03-06, 11:57
A ja lubię koty z cebulką i boczkiem do tego kufelek zimnego piwka

vifon125

2019-03-06, 18:11
myślałem że nasra do skarbonki :D

burnpiro

2019-03-07, 22:05
To jest pomysł, trenować dwa wróble przez całe życie aby na starość zbierać drobne na ulicy :D