topic

Taki jestem pro

~Sunday • 2020-03-28, 00:55

Rower za 15k, do tego geterki i myśli że błyszczy :szydera:

wojtas09999

2020-03-28, 12:28
jeremi325i napisał/a:

Wyjdz kiedys z domu, pojezdzij troche na rowerze to moze zrozumiesz sens.



Nie moge mam kwarantanne 14dni w domu

Rozjebie

2020-03-28, 13:19
wojtas09999 napisał/a:

Jaki jest sens kupywania rowuru drozszy niz tysiak ? Nawet jak bym byl bogaty to bym wolal kupic auto drozsze niz rower.



Gdybyś był bogaty to byś przestał kupować cokolwiek tanie ;)

Polnischefuhrer

2020-03-28, 15:11
Triathlon w ostatnich latach stał się mocno popularną dyscypliną, mamy nawet rodaka Roberta Karaśa który poprawił o godzinę rekord świata w w potrójnym ironmanie (przepłynął 11,4 kilometra, przejechał na rowerze 540 kilometrów, a na koniec pokonał biegiem jeszcze 126,6 kilometra) który również do niego należy.
Co raz więcej ludzi rusza się sprzed kanapy i idzie uprawiać jakiś sport zamiast palić papierosy i pić piwo przed telewizorem.

sens_

2020-03-28, 17:05
jeremi325i napisał/a:

Wyjdz kiedys z domu, pojezdzij troche na rowerze to moze zrozumiesz sens.



no lubie jak mnie cos smyra po odbycie

janlew

2020-03-28, 19:01
wojtas09999 napisał/a:

Jaki jest sens kupywania rowuru drozszy niz tysiak ? Nawet jak bym byl bogaty to bym wolal kupic auto drozsze niz rower.


Nie ma najmniejszego. Za tysiaka jak dobrze poszukasz, spokojnie kupisz fajną używkę. Więcej kasy potrzebujesz dopiero jak masz zamiar po górach jeździć, albo jak chcesz zostać pedało-klażówo-rajtuziarzem

lolczyslaf

2020-03-29, 10:42
wojtas09999 napisał/a:

Jaki jest sens kupywania rowuru drozszy niz tysiak ? Nawet jak bym byl bogaty to bym wolal kupic auto drozsze niz rower.



Taki sak jak kupowanie samochodu droższego niż tysiąc, czy komputera, czy domu, czy k***a czegokolwiek innego. Ciężko u Ciebie z logicznym myśleniem.

samos

2020-03-29, 13:03
jeremi325i napisał/a:

Wyjdz kiedys z domu, pojezdzij troche na rowerze to moze zrozumiesz sens.



Na dlugi dystans kazda zbita waga sie liczy, ale jest w uj duzo typa, co maja nadwage i zamiast zrzucam grubasie brzuchy, to kupuja rowery po 30 klockow..
A kupilem sobie bullsa za 2 kloce i koledzy z rowerami po 6-8k zostawali 5 minut w tyle..technika, a nie rower edale

TranzystorWyklęty

2020-03-29, 13:53
jeremi325i napisał/a:

Wyjdz kiedys z domu, pojezdzij troche na rowerze to moze zrozumiesz sens.



Technologie stosowane w rowerach, to żadne zaawansowane technologie. Opracowanie takiego roweru to jest nic w porównaniu z takimi kosztami w przypadku samochodu czy motocykla. Produkcja rowerów jest znacznie niższa od produkcji samochodu klasy średniej. Wyj***na cena rowerów, to zarabianie na głupocie facetów w rajstopach. Kładą gruby hajs, żeby się poczuć lepszymi od biedniejszych.
Inna kwestia rowery wyczynowe gdzie jak w przypadku wyczynowych samochodów i motocykli, jest to produkcja jednostkowa i wysoki koszt.

fieryangel napisał/a:

Po co kupować drogi drogi rower, a nie takie gówno z Decathlonu za 1000?
Przejedź się na jednym i na drugim to zrozumiesz. Tylko nie kilometr...
Różnica w cenie odzwierciedla jakość. Droższy ma lepsze podzespoły, które lepiej pracują i które dłużej popracują. I jest też lżejszy, często o wiele od tych z wystawy dla plebsu.



Powyżej 5 000 PLN już nie odczujesz różnicy. Magia ceny jak w przypadku audiofilii.

MindBodyLightSound

2020-03-30, 13:20
wojtas09999 napisał/a:

Jaki jest sens kupywania rowuru drozszy niz tysiak ? Nawet jak bym byl bogaty to bym wolal kupic auto drozsze niz rower.



Kupowania buraku, i droższego, a nie droższy