topic

Stieg Larsson Trylogia Milenium

~Kaśka • 2011-04-22, 11:32
W skład trylogii wchodzą tom 1" Mężczyzni którzy nienawidzą kobiet" tom 2 "Dziewczyna która igrała z ogniem" tom 3 "Zamek z piasku który runął"
Bohaterami wszystkich trzech tomów są Mikael Blomkvist - dociekliwy dziennikarz finansowy i wydawca niezależnego magazynu Millennium oraz Lisbeth Salander - intrygująca outsiderka i utalentowana hakerka komputerowa, pracująca jako wolny strzelec dla służb bezpieczeństwa.
Książki warto przeczytać ze względu na ciekawą jak dla mnie postać Lisbeth ( dobry z niej materiał na sadystkę). Jest mroczna , inna , dziwna ma ciało pokryte tatuażami , kolczykami. Lubi przemoc i sex. Jest też geniuszem matematycznym i świetnym hackerem. Dawno już nie czytałam książki w której byłaby tak ciekawa postać kobieca.
Pierwsza część trylogii opowiada o zleceniu które otrzymał Mikael Blomkvist , ma opisać kronikę rodzinną pewnego magnata finansowego W trakcie poszukiwań materiałów wychodzą na jaw mroczne i krwawe sekret tej rodzinki. W między czasie poznajemy Lisbeth która pomaga Blomkvistowi w poszukiwaniach.
W kolejnej, po Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet części Trylogii Millennium, główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić.
Trzecia i ostatnia część Trylogii Millennium zaczyna się w miejscu, w którym kończy się Dziewczyna, która igrała z ogniem. Lisbeth Salander przeżywa próbę pogrzebania jej żywcem. Ale jej kłopoty na tym się nie kończą. Mikael Blomkvist sięga w skrywaną przeszłość Salander i rusza w pogoń za prawdą. Pisze ważny tekst, który ma oczyścić nazwisko Lisbeth Salander i wywołać trzęsienie ziemi w rządzie, służbach bezpieczeństwa i całym kraju. Lisbeth Salander w końcu ma szansę pogodzić się z własną przeszłością.
Polecam :)
(pierwszy temat nie bić :D )





As...........ds

2011-11-15, 17:01
Jedna z najszybciej przeczytanych przeze mnie serii :-> . Nawet Wieśka wolniej "chłonąłem" :mrgreen: . Trzeba przyznać autorowi, że nawet mimo zajebiście szczegółowych opisów (zakupy w Ikei rządzą) w ogóle się nie nuży. A historia (moim zdaniem oczywiście) zaczyna się rozkręcać dopiero w II tomie. Ogólnie bardzo polecam wszystkim zainteresowanym, którzy się nie boją rozmiarów (wszystko to ok. 2000 stron ;-) )

EDIT
@Autorka
Usuń trochę szczegółów z opisu np. końcówki II tomu, bo to są jednak spoilery.

~Vuko

2011-11-15, 17:27
HerrJacuch nie boje się rozmiarów. Boje się śmierci z nudów :roll:

As...........ds

2011-11-16, 00:02
Stwierdzasz to po rozpoczęciu lektury? Początek I tomu może odstraszyć, a i później bywają ślimacze momenty, ale dla zakończeń i samej panny Salander warto to przeboleć.

~Kaśka

2011-11-16, 09:20
HerrJacuch napisał/a:


EDIT
@Autorka
Usuń trochę szczegółów z opisu np. końcówki II tomu, bo to są jednak spoilery.


No teraz to już nie poprawie, ale dzięki za uwagę. :)

W

2011-11-16, 23:46
To ja wygłoszę swój krytyczny pogląd na temat ww pozycji. (Przeczytałam cały tom pierwszy i 1/3 drugiego, nie dobrnęłam dalej)

Otóż pomysł na intrygę pan Larsson ma bardzo ciekawy, nadaje się na film, akcja wciąga. Ponadto nie robi z czytelnika debila przez 3/4 książki, a główny bohater nie doznaje nagle olśnienia i wszystko mu się w jednej sekundzie rozjaśnia, jak ma w zwyczaju równie rozchwytywany (nie rozumiem dlaczego) Coben. Na tym kończą się zalety, gdyż styl pisania jest słaby - na sekundę nie można zapomnieć, że autor był dziennikarzem gospodarczym zwracającym uwagę na wszystkie szczegóły (bądź plotkarą-tipsiarą przypis bardzo mój). Na prawdę, to, że zjadła jedną kanapkę z goudą i sałatą a drugą z edamskim i bez sałaty, bo to był już ostatni listek, a jak była w sklepie, to zapomniała kupić , bo... nie jest szczególnie istotne dla opowieści, a nie dodaje tekstowi żadnych walorów. W dodatku sprawia, że momentami czyta się ciężko i wolno.
Kolejnym aspektem jest wiarygodność. Ten szczegółowy styl pisania sprawia, że przedstawiona historia wydaje się wiarygodna, czemu przeczy zupełnie pstać głównej bohaterki (od drugiego tomu). Gdy okazuje się, że mała, chuda biseksualna dziewczyna zna wszystkie sztuki walki, jest jedną z najlepszych hakerów na świecie, miała super ciężkie dzieciństwo, wciąż znajduje się pod opieką kuratora, a w przeszłości padła ofiarą handlu ludźmi i przemocy seksualnej, to zastanawia mnie tylko jakie to jeszcze cechy autor dodał (super)bohaterce w reszcie trylogii, której nie przeczytałam. Sprawiło to, że przestałam brnąć przez tę masę literek i oddałam drugi tom do biblioteki nieprzeczytany. O ile mogę czytać o niedorzecznych teoriach spiskowych (Dan Brown), to hipotetycznie możliwa historia połączona z nierzeczywistą postacią mnie razi.
Śmiem wygłosić pogląd, że książki Larssona nie są takie złe, jednak stały się bestsellerem jedynie przez reklamę i śmierć autora.
Ale wiadomo, jeden lubi śliwki, drugi jak mu śmierdzą stopy.

Kaśka, co do twojej recenzji: wg mnie dobrze napisana, i wysoce polecająca - gdybym nie czytała, to bym sięgnęła po serię ;)