topic

Seksuolog

freaky • 2019-10-08, 17:46
Przychodzi kobieta do seksuologa:
- panie doktorze! Mąż nie chce ze mną spać, nawet w pokoju! A o współżyciu w ogóle nie ma mowy..
- a co jest tego powodem? - pyta zaciekawiony lekarz.
-mówi, że brzydko pachnę; ale ja się naprawdę myje! dbam o siebie! proszę mi wierzyć że robie wszystko co się da i NIC!
- to jest znany mi problem.. I jest na to rozwiązanie! Proszę, oto dezodorant o zapachu LEŚNYM! Jest rewelacyjny! Zabija każdy inny zapach i sam ładnie pachnie! 
Uradowana kobieta zapłaciła małą fortunkę za tą rewelacje..Wraca do domu, wysprzątała, umyła dom i siebie, ubrała się w najseksowniejsze fagaski jakie miała, wypryskała caały dezodorat po sobie i domku i czeka na męża..
Mąż wraca z pracy, otwiera mu żona uśmiechnięta od ucha do ucha, domek wysprzątany aż błysk a w sypialni palą się świece..
- i co kochanie? czujesz coś? czujesz?!
- no czuje czuje.. coś jakby.. gówno w lesie.

tadek899

2019-10-08, 17:58
bezalkoholowe w plastiku bym Ci dał za ten żart

Wełzew

2019-10-08, 20:10
tadek899 napisał/a:

bezalkoholowe w plastiku bym Ci dał za ten żart



ja to nic ci nie dam za to.

tadek899

2019-10-08, 20:44
Wełzew napisał/a:

ja to nic ci nie dam za to.



poducz się polskiego albo wracaj na ukrainę

:-D

Hrabia Drapula

2019-10-08, 21:52
dowcip z brodą do ziemi
i co to k***a są "fagaski" ? jakieś wiejskie określenie na fatałaszki ?

edmund

2019-10-08, 22:52
dobre, nie słyszałem, masz Perełkę

McQurwa

2019-10-08, 23:24
Odruchowo spojrzałem na podeszwę mojego buta

syulung

2019-10-10, 20:40
tadek899 napisał/a:

bezalkoholowe w plastiku bym Ci dał za ten żart



bo stulejarz jesteś nie rozumisz!

Fuzi

2019-10-11, 12:00
troche spaliles ten kawal...
w doberj wersji bylo ze zona sie nie umyla tylko spikala odswiezaczem do lazienki zamiast perfumami.

"Młoda małżonka skarży się, że mąż nie chce z nią współżyć:
— Wiesz, moja droga, musisz zadbać o siebie, o swoją higienę osobistą. Wykąp się, kup dobre perfumy, ładną bieliznę — radzi koleżanka.
Niechciana małżonka kupiła cały flakon wody brzozowej, dokładnie się nią wysmarowała i w nocy zaczyna dobierać się do męża. Ten wcale nie przejawia ochoty na miłosne igraszki. Zawiedzona małżonka pyta się:
— Nie czujesz, jak pachnę?
Mąż przez chwilę skupia uwagę na zapachu żony, po czym mówi:
— Wiesz, pachniesz jak ktoś, kto się zesrał w lasku brzozowym..."
na szybkosci kopiowane z neta. w ksiazce 500 kawalow z lat 80-90 byla troche inna wersja