topic

Pyszny ser

darex99 • 2017-03-17, 15:15
Sytuacja z podpie**alaniem jedzenia jest dosyć częstym zjawiskiem w firmach, tutaj ciekawa próba walki z tym obrzydliwym procederem :-P


janlew

2017-03-17, 15:22
Trochę marnowanie jedzenia.

saves

2017-03-17, 15:23
Kiedyś remontowałem z ekipą dość duże mieszkanie. Razem z nami pracowało kilka innych ekip, których nie znaliśmy. Za każdym razem, gdy zostawiałem po fajrancie coś do picia w butelce, te parszywce wypijały i bezczelnie zostawiały pustą butelkę na środku pokoju. Przedostatniego dnia pracy kupiłem żółtą oranżadę "Helleny", którą w ciągu dnia wypiłem. Ostatniego dnia nie korzystaliśmy z chłopakami z WC tylko z tej butelki...

nowynick

2017-03-17, 15:25
Dobre! :D Szybko się ku*as oduczy podjadania...

mygyry

2017-03-17, 15:26
Jakie to żenujące, żeby kraść czyjeś jedzenie, jak jakiś szczur...

Siberian_Meat_Grinder

2017-03-17, 16:32
saves napisał/a:

Ostatniego dnia nie korzystaliśmy z chłopakami z WC tylko z tej butelki...



i po pierwszym łyku parszywiec wypluł ... lepiej było rozrobić w stosunku 1 do 4 albo 5 (moczu do oranżady) - załapało by się więcej osób. Później przedstawić panom zrobione video z napełniania buteleczki - ewentualnie wymowne zdjęcia z tego procesu wydrukować i położyć na środku pokoju pod butelką ...

saves

2017-03-17, 16:36
up
Człowieku, to było w czasach, gdy telefony komórkowe widziało się na amerykańskich filmach. :D

RedIsGood

2017-03-17, 16:50
Znajoma pracowała na stacji benzynowej i tam mieli też takiego wyjadacza. Raz podłożyli mu kanapki z psią karmą. Zjadł wszystko i do dzisiaj nie wie dlaczego się z niego śmiali.

manson__

2017-03-17, 16:51
"zrobiłeś mi dzień" - ach.. tępe gimbusy..

~Jaczuro

2017-03-17, 17:34
Ale zaoranie nie ma co... Przestali sprzedawać laxigen w aptekach czy ki ch*j? Nie, od razu trzeba robić z siebie atencyjną k***ę zamiast klasycznie rozwiązać sytuację.

scartx

2017-03-17, 17:51
manson__ napisał/a:

"zrobiłeś mi dzień" - ach.. tępe gimbusy..



no racja made my day jeszcze jakoś brzmi, ale to to k***a nie po polsku

PC_Majster_GNU

2017-03-17, 17:52
Dlatego dobrym rozwiązaniem w corpo jest stołówka, ale jako sieciówka.

elbiaławy

2017-03-17, 18:04
Ja tam zawsze unikam takich miejsc jak wspomniana korpo kuchnio/jadalnia. O wkładaniu czegokolwiek do wspólnej lodówki nawet nie mówię. Brzydzi mnie jakie ludzie gówna potrafią wpie**alać w miejscach publicznych i co zostawiają w lodówce. Przyjdzie taki knyp do pracy (a w każdym większym miejscu pracy się tacy znajdą) w poniedziałek zostawi te swoje k***a delicje w lodówce i zapomni o nich. Lodówki zazwyczaj są czyszczone w piątki, a do piątku się tam nowy ekosystem wyhoduje, śmierdzi jak cholera, powodzenia zostawiać tam cokolwiek na 10 minut. O tym, że zwierzęta są wśród nas to nawet nie mówię, mi by było wstyd podj***ć komuś żarcie, ale niektórzy wstydu nie mają za grosz. Już wolę wyskoczyć w przerwie do pobliskiego baru/fastfooda ewentualnie zamówić coś sobie żeby przyszło na przerwę i oj***ć jak człowiek ze smakiem, a nie stać w kolejce przy mikrofali, żeby sobie odgrzewać śmierdzącą hehe rybkę, bo piątek, to wiadomo trzeba nasmrodzić rybą innym ludziom.

htp

2017-03-17, 18:23
janlew napisał/a:

Trochę marnowanie jedzenia.


Przecież ktoś zjadł :)

Rozchędażacz

2017-03-17, 19:00
scartx napisał/a:



no racja made my day jeszcze jakoś brzmi, ale to to k***a nie po polsku


A po jakiemu? :roll: