topic

Essent

2019-01-11, 17:19
Prawie konia spłoszył j***ny busiarz :amused:

Natsu132

2019-01-11, 19:32
O, znowu prawo jazdy w chipsach do zdobycia? Gościu na tych pasach ewidentnie wygrał

r0773n

2019-01-12, 02:12
04:00 buahahahahahahaha no ja jebe tego jeszcze nie było :mrgreen:

dabster

2019-01-12, 02:13
O k***a takiej dawki debilizmu w jednym filmie dawno nie było!

vass

2019-01-12, 02:42
3.12 facet nagrywający jest debilem i jeszcze to wrzuca do neta, co znaczy, że jest kretynem.

willoo

2019-01-12, 12:53
auto ma pierwszeństwo na ulicy,... nie no k***a...

ellsworth

2019-01-12, 13:41
Za każdym razem myśle przed odpaleniem, ze już mnie nic nie zaskoczy i za każdym razem się mylę. 4:00 i następna akcja z jazdą polem wokół konia bezcenne :D

vass

2019-01-12, 14:08
maryjanos napisał/a:

@up , @up up - https://www.lexlege.pl/prawo-o-ruchu-drogowym/art-26/
dla ulatwienia dla debili - trzeba czytac punkt 1, dla jeszcze wiekszych debili zwracam uwage na 4 ostatnie slowa z tego punktu.
a jeszcze wiekszym radze zawczasu pozegnac sie z bliskimi


Wiesz co to jest kultura na drodze ? Jak nie wiesz, to ci wytłumaczę. Nie zawsze kiedy masz pierwszeństwo jedziesz pierwszy.

SanicHegehog

2019-01-12, 17:23
vass napisał/a:

Wiesz co to jest kultura na drodze ? Jak nie wiesz, to ci wytłumaczę. Nie zawsze kiedy masz pierwszeństwo jedziesz pierwszy.


Ktoś stoi na tyle daleko od przejścia, że nie ma przekonania graniczącego z pewnością, że chce przejść, to można jechać.
To równie dobrze mogła być jedna z tych sytuacji, gdzie jedzie jedno auto, a potem długo, długo nic. Wobec czego, jeśli pieszy zaczeka kilka sekund, to mu czapka z głowy nie spadnie, bo nie ma sensu zatrzymywać auta, jeśli to nie jest sznur pojazdów.
Mówisz o kulturze na drodze, a właśnie jest mnóstwo takich przykładów, gdy pieszy wciśnie się na przejście prosto pod koła, mimo że w promieniu kilometra nie ma żadnego innego auta. Może kobieta czekała spokojnie aż będzie na tyle luzu, że przejdzie bez potrzeby zatrzymywania kogokolwiek (przecież widać, że to jest jakaś droga niższej kategorii, a ruch tam nie jest ogromny), a znalazł się białorycerz, który postanowił wybawić pannę z opresji i wrył się na przejście na rowerze.
Pomijając już, że tym samym złamał przepis mówiący o tym, że nie wolno wjeżdżać na "zebrę" rowerem, to jeszcze stanął na środku i się wykłóca. Gruby mandat mu się za to należy. Mało tego - gdyby kierowca się zagapił (radio zmieniał, coś innego go rozproszyło - bez znaczenia) to by rozmazał pedalarza o asfalt, a uciśniona kobieta, którą tu należało ratować, nie miałaby ani zadrapania.

O kulturze można by było mówić, gdyby wszyscy się do niej stosowali. Albo choć znakomita większość. Niestety dopóki odpowiedzialność za los wszystkich uczestników ruchu + pieszych jest zwalana na kierowców, nie dając w zamian nic, to lepiej nie będzie. Poza tym pojęcie "kultury" nie zastępuje nijak przepisów i nie może być wytłumaczeniem dla tak rażącego ich łamania (tu: przez pedalarza).

Świetnym tego przykładem jest stawanie aut jadących w przeciwnym kierunku, gdy na przejście dla pieszych z wysepką pośrodku wchodzi z jednej strony pieszy. A zwłaszcza, gdy z jednej strony jest sznur aut, a z drugiej jedno. Potem tenże pieszy wbija sobie do głowy, że "auta mają stawać" i jeśli w innej sytuacji kierowca po drugiej stronie wyspy sobie po prostu pojedzie (a ma do tego prawo!), to taka sierota wejdzie mu pod koła. I teraz możesz uważać, że ktoś zachował się "niekulturalnie", ale połamanych kości pieszemu to nie zrośnie, a i kierowca, o ile sąd nie upadł na głowę, zostanie uniewinniony i będzie mógł sądzić pieszego cywilnie o straty na mieniu.

z0neee

2019-01-13, 22:19
2:35 ja bym skoczył

janlew

2019-01-14, 12:21
3.12 Co wy debile?
Baba to dobrze że stała, bo pierwszeństwo na drodze jeszcze ma auto, pieszy przed wejściem ma się rozejrzeć i upewnić że nic nie jedzie. Inaczej jest to wtargnięcie na drogę, i nie ważne że są pasy.
Gnój na rowerze nie ma prawa przejeżdżać po pasach rowerem. Jeszcze k***a debil ruch utrudnia.