18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
Czerwiec 2021
PNWTŚRCZPTSOND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
Lipiec 2021
PNWTŚRCZPTSOND
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
Sierpień 2021
PNWTŚRCZPTSOND
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     


Proszek za 7,90 zł.

crossdressphyxia • 2021-07-31, 21:18
508
Ja pie**olę, do czego ten świat dąży... :samoboj:



Halman • 2021-07-31, 21:20  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (53 piw)
za sepleniącą sexmasterkę piwo

Mądry kot i lustro

CrazyEdek • 2021-07-31, 21:40
351
Następnym razem będzie wiedziała, aby nie wystawiać dupska.

Dobra, jesteś na wizji...

Halman • 2021-07-31, 07:57
317

ale nie jesteś gwiazdą... :amused:

Pałer of boxer.

zwierzak30 • 2021-07-31, 18:14
286
Na dzielni nikt mu nie podskoczy. :mrgreen:



U nas liczniki są trzy cyfrowe.Tam najwidoczniej przekręcali i wstawili im 4-ro cyfrowe. :)
FunkyKoval5 • 2021-07-31, 18:22  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (56 piw)
k***a...ryj jak u wielbłąda... :-o

Test okularów VR

CrazyEdek • 2021-07-31, 21:16
271
Crash test, można zaliczyć do udanych.

Polna dróżka

Flodzia • 2021-07-31, 11:58
257
i mały zator :lol:

Halman • 2021-07-31, 12:04  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (47 piw)
nikomu nie wadząca parka poszukała sobie jakiegoś odludzia żeby się miło pobawić ale nie robić publicznego zgorszenia to oczywiście jakiś śmierdzący fiut z swoją ciężarówką musiał się tam znaleźć i nagrać tych "zboczeńców"...

Wypadek w Zabieńcu..

Halman • 2021-07-31, 12:38
253

oj kochają szlabany kierowcy... :ubawdolez:
saves • 2021-07-31, 12:43  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (20 piw)
Co za debil. Nawet na przejeździe nie potrafi sie rozj***ć. Zamiast przyzwoicie wpaść pod skład, to szlabany taranuje.
250
Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba

I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal.


No to tera wam powiem, dlaczego głośne i dumne celebrowanie Powstania nam się opłaci. Nie – dlaczego powinniśmy je czcić, nie – dlaczego jest to słuszne i chwalebne, ale właśnie – dlaczego nam to się opłaci. Tak po inżyniersku.
Bo jakoś nam wyszło, że przez tysiąc lat zostaliśmy Polakami w Polsce, pośrodku Wielkiej Niziny Europejskiej. W samym przeciągu. Ni w ch*j, ni w dupę to nam wyszło, ale innej Polski nie mamy. Dokładnie między Wschodem i Zachodem tkwimy jak noga wciśnięta pomiędzy drzwi a framugę.

Niewygodnie nam z tym jak cholera, z obu stron ciśnie, sąsiadom też nie pasujemy, bo muchy lecą, i ani im wejść, ani wyjść, ani się położyć, ale trwamy tak, bo naprawdę nie mamy dokąd stąd się wynieść. Za dużo nas, żeby się rozproszyć w diasporach, jak kiedyś Żydzi, za bardzo się różnimy od innych, by się roztopić w tłumie i zniknąć.
Nie możemy być drugimi Czechami, bo nikt nas nigdy nie potraktował i nie będzie traktował jak Czechów. Na miękką opresję kulturową w stylu Habsburgów raczej nie możemy liczyć.

I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal. O tym, że zbudujemy taką samodzielną potęgę militarna, by być bezpiecznym zarówno od tych z lewa jak z tych z prawa, możemy zapomnieć. Śmiech na sali.

Wiemy też, że stworzenie twardego sojuszu z jednym, przeciwko drugiemu też nas w efekcie unicestwi.
W istocie więc nie mamy broni ani żadnych szans. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? Co mogło powstrzymać Rusków w 1956 i 1980? Przecież nie nasze czołgi. Co mogło skłonić Stalina, żeby osobistymi poprawkami złagodził treść peerelowskiej konstytucji napisanej przez naszych nadgorliwych renegatów? Dlaczego pozwolili nam być najweselszym barakiem w obozie i nie dokręcili tak śruby, jak w okolicznych barakach?

Jaki występuje związek między zaciekłym zwalczaniem mitu Powstania przez Michnikoidów a ich stałym szukaniem obrony przed Polakami zagranicą? Jaki to jaskrawy kolor ostrzegawczy nosimy na plecach, że działa jak ostrzeżenie? Ależ oczywiście, że Powstanie Warszawskie. Naszą, k***a, popieprzoną niepoczytalność. Nasz mit totalnej nieobliczalności. Nasze, k***a, szaleństwo.

Patrząc na mapy sztabowe to gołym okiem widać, ze militarnie strategiczne cele można tu zdobyć najpóźniej w tydzień. To jest bułka z masłem.Tylko co potem? Co zrobić z tymi poj***nymi Polakami? Tu się nie da jak w Danii czy innej Francji rozwiesić obwieszczeń po placach z nowymi rozporządzeniami i wszyscy rozejdą się do chałup. Nawet jak się rozejdą, to będą knuć, wichrzyć, kombinować, coś majstrować po piwnicach, spotykać się po mieszkaniach i oczeretach. I terror ich nie powstrzyma. Wręcz przeciwnie. Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba.

A w ostateczności, to są w stanie rozj***ć wszystko. Naprawdę wszystko i jeszcze więcej. Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Oni tam, k***a nie mieli broni, a przez dwa miesiące doborowe jednostki bały się do nich zbliżyć na odległość strzału. Niemcy rozj***li im całe miasto w p*zdu, do fundamentów, a oni nie dali sobie luzu. Trzeba było z dużym nakładem sił i środków ich wszystkich pozabijać. Dasz wiarę? Dwa miesiące trzeba było ich bombardować, ostrzeliwać, rozjeżdżać czołgami, palić miotaczami płomieni, żeby opanować sytuację. Na samym zapleczu frontu! To nieobliczalne świry są, ci Polacy.

Jak tam w tej Polsce usiedzieć? Ani tam spokoju, ani wygody. Jak spać stale z pistoletem pod poduszką? Jak chodzić po ulicach? Jak się urządzić na dłuższą metę, gdy te pojeby to zniszczą, nie kombinując zanadto, czy to im się opłaca? Sami zginą, a nam spokojnie żyć tam nie dadzą. Przecież nie da się przez dziesięciolecia siedzieć w czołgu, jak w jakimś Afganistanie? Bo te pojeby będą ginąć setkami a nie odpuszczą.
Taką to informacją o nas dla świata, porozwieszaną na wszystkich naszych granicach jest Powstanie Warszawskie. To taka tabliczka na furtce z napisem: „Uwaga, możliwość występowania wk***ionych Polaków w znacznych ilościach”.

My w zasadzie nie musimy już nic robić. Powstańcy zapłacili już cenę tej polisy z nawiązką. Fakt, drogo wyszło jak cholera. Ale tylko tak droga polisa może działać.

Niestety, wszyscy o niej zapomną, gdy i my przestaniemy pamiętać. Z pewnością przestanie działać, gdy my zaczniemy Powstania się wstydzić. Wtedy już na pewno ta cała krew pójdzie na marne. Pewnie, że nie zrobili tego specjalnie. Nie chcieli przecież umierać. Nikt nie chce. Ale skoro tak już wyszło, to może nie marnujmy tego ich poświęcenia, ich walki, przez pozbawianie jej sensu?

Celebrując nadal głośno i z dumą Powstanie dajemy znać, że to nie było wszystko dawno i nieprawda. Że cos z tego nadal w nas żyje. Że rozumiemy, co zrobili i że nam też jeszcze całkiem rura nie zmiękła.


Autor tekstu: Piotr Bożejewicz
Pan_Cernik • 2021-07-31, 19:52  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (84 piw)
Halman napisał/a:

godność narodową rodacy zamienili na 500 zł z własnych podatków...



No.... Do jakiej nędzy przez 8 lat doprowadził Polaków ten j***ny rudy volksdojcz i spółka że polecieli na jakieś śmieszne pinćsetplus.

Taniec równouprawnienia...

Halman • 2021-07-31, 10:20
244

więc tym razem kobieta ma inicjatywę... :-D

Mój amerykański pickup jest najlepszy...

Halman • 2021-07-31, 07:52
233

i zmoczył się jankes podczas tego amerykańskiego snu... :krejzi:
wilkoala • 2021-07-31, 09:27  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (21 piw)
Ooołł maj gasz his idjot, his flołding, oł maj gad ajm widijo dis, his idjot