18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
Styczeń 2021
PNWTŚRCZPTSOND
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Luty 2021
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
Marzec 2021
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    


Nie mógł sie zdecydować..

Halman • 2021-02-19, 11:40
151

wybrał wiec słup aż krzynki poleciały...
SupremeLeader • 2021-02-19, 12:15  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (26 piw)
marian0619 napisał/a:

Co to są "krzynki"?



To takie ojemniki.

Profesjonalny stomatolog

MisDetonator • 2021-02-19, 18:05
150
Taka oferta tylko w Ameryce południowej. Szybko i sprawnie radzą sobie z fochami gówniaka.

"I co, można się nie wiercić? Można! To bądź grzeczna bo następnym razem potnę ci mordę tym skalpelem."


A Wasze dzieci też mają nieuzasadniony strach przed wizytą u dentysty?

Brudny Harry

TarczaKowadło • 2021-02-19, 18:48 IGNORUJ TEMATY Z DZIAŁU "INNE CZARNOŚCI"  
142
NOIR: LEGALNA ZEMSTA NA ZŁYM OFICERZE, CZYLI NIETYKALNY NA KOLANACH

Ludzie bez wyobraźni, czyli zwykle policjanci i prokuratorzy, uważają że zemsta przybierać może wyłącznie postać brutalnej przemocy. Że "kara" to połamane kości, przestrzelone kolana, bomba pod samochodem albo grób wykopany w lesie. Dlatego prawo chroni ich bezprawie, staje się tarczą dla przestępstw nadużycia władzy. A to nie prawda. Każdego człowieka zniszczyć można w pełni legalnie i w sposób o wiele bardziej bolesny od ciosu.

W pewnym mieście na południu Polski służbę pełnił "bezkompromisowy" oficer Policji - brudny Harry, wielbiciel podrzucania różnych rzeczy i katowania słabszych, oczywiście jak już nikt tego nie widzi - w zaciszu komisariatu. Wyjątkowo ukochał sobie kopanie męskich genitaliów, upokarzanie, oddawanie moczu na zatrzymanych, rażenie ich prądem, bolesne łamanie zębów itp. Zdarzało mu się zmuszać dziewczynę zatrzymanego do rozebrania się i zrobienia loda na oczach chłopaka w zamian za zwolnienie go z dołka, na który trafił za osobiście podrzucone mu w czasie "rutynowego przeszukania" prochy. Oczywiście nie znęcał się nad wszystkimi, miał swoje zasady. W spokoju zostawiał miejscowych bandytów - z nimi miał zbyt dobre układy i nie pozwolił by żadnemu z nich włos z głowy spadł. Pastwił się nad tymi, w których obronie nikt nigdy nie stanie.

Rodzinne tradycje SB zobowiązywały, w okolicy każdy znał jego nazwisko i nikt nie ważył się mu postawić. Kundel, bo z prawdziwym psem ani wilkiem nie miał nic wspólnego, nie bał się niczego, wiedział że jest bezkarny. Prawem oczywiście nie przejmował się nigdy (kto się przejmuje?), ale miał gwarancję nietykalności, gdyż każde popełnione na jego szkodę przestępstwo było "solidarnie" załatwione przez jego kolegów. Nie potrzebowali dowodów, żeby kogoś spałować za samo podejrzenie porysowania samochodu Kundla. Wiedział, że nikt go nie zastrzeli, bo za to również "solidarni" kominiarze zastrzelą sprawcę za "stwianie oporu" przy zatrzymaniu. Innego zagrożenia nie widział, wszystkich oceniał swoją miarą.

Któregoś dnia przesadził. Doszło do poważnego przestępstwa, ktoś musiał za nie odpowiedzieć, a sprawca nie mógł. Kundel wytypował lokalnego biedaka i bił go tak długo, aż ten stracił zdrowie. Mimo tego nie przyznał się, miał charakter. Dostał zarzuty za atak na policjantów na komisariacie, musieli się biedni bronić i stąd ślady po katowaniu... Został skazany.

Pięści, bomby i kule zostawić należy ludziom bez wyobraźni. Wiedziliśmy, że żaden proces go nie skaże, a podbite oko boli za krótko. Zresztą, on to lubił, a to jak wrzucić w ramach kary świnię do błota. Dlatego nigdy nie walcz z bokserem na pięści a z zapaśnikiem nie wchodź w zwarcie. Kara ma naruszyć strefę komfortu i pozbawić pewności siebie, tylko wtedy odnosi trwały skutek. Ktoś znał żigolaka w średnim wieku, sympatycznego w sumie człowieka. Młody studiował w Krakowie, na UJ był wtedy wysyp czarnoskórych studentów. Kundel miał bezrobotną żonę, która jakoś nie zauważyła, że z pensji policjanta nie byłoby jej stać na wygodne mieszkanie, drogie ubrania, SPA i kosmetyczki. Naprawdę nie wiedziała? Ja jakoś w to nie wierzę, choć córka, niezbyt atrakcyjna maturzystka zasłuch*jąca się w RNB i wciągająca tą samą amfę, dzięki której Kundel znęcał się nad jej rówieśnicami, faktycznie mogła mieć tatę za anioła sprawiedliwości.

Żigolak poznał małżonkę w jakimś sklepie, na zakupach. Był prawdziwym artystą. Po kilku dniach kobieta była bez pamięci zakochana i gotowa do rozwodu. Córka poznała miłość swojego życia, przystojnego księcia z Afryki, który pokaże jej świat. Rodzina odżyła i zmierzała do happy endu. Kundel nic nie zauważył, rzadko bywał w domu. Zmarnowane pieniądze, trzeba szukać innego sposobu. Zbiegiem okoliczności Żigolo łamie kartę SIM w dniu, w którym niedoszła rozwódka sama wyrwała się do męża z "prawdą" - jest szczęśliwa i pragnie nowego życia, pakuje walizkę. Głuchy telefon, kochanek zniknął. Niespodziewany skutek... próba samobójcza, bardzo poważna, cud że w porę ją znaleziono. Szpital, psychiatra, nienawiść do... męża. Jest przekonana, że to przez niego ukochany odszedł, bo inaczej przecież zostawiłby jakiś ślad po sobie a nie znikał z miasta. Córka płacze, długo nie przyznaje się do powodu. Ojciec - nienawidzący kolorowych rasista będzie dziadkiem... Ojciec wnuka wrócił do Afryki, podobno bo nazwisko które podał nigdy nie figurowało w rejestrze uczelni. A miało być tak romantycznie... Cóż, takiego efektu motyla nikt się nie spodziewał, ale nikt też ich nie żałował.

Rodzina Kundla się rozpadła. Początkowo alkohol i dz**ki ratowały sprawę, ale po roku musiał odejść ze służby. Z twardziela w stylu Lindy z Psów stał się nietrzeźwiejącym menelem i pośmiewiskiem. Nawet prostytutki kpiąco pytały o zdrowie wnuka i żony. Po respekcie nie zostało nic. Żona leczyła się psychiatrycznie, wymagała całodobowej opieki, a w przypływach emocji robiła wszystko to czego żadnemu mężowi, nawet takiemu, nie można życzyć. Córka nie ułożyła sobie życia, nie skończyła studiów, pracuje fizycznie za minimalną pensję. Została pośmiewiskiem na rasistowskim blokowisku. Wielu chłopców ją miało, żaden jej nie chciał.
Spotkałem Kundla parę lat temu. Siedział na murku w starym swetrze niewątpliwie z lompexu, palił papierosa, śmierdział wódą. Była chyba 8 albo 9 rano. Przysiadłem się do niego, zapytałem o zdrowie. Dobrze mnie pamiętał z tamtych lat. Aż mi się go żal zrobiło. Powiedziałem mu za co dostał i spytałem, czy było warto? Zaśmiał się, machnął ręką. Puszkę jakiegoś Harnasia wyjął i zaczął pić...

Gdyby Kundel dostał kulkę, na którą niewątpliwie całym swoim życiem zasłużył, dziś byłby bohaterem wynoszonym na policyjne ołtarze. Dlatego pięści i korupcję zostawcie ludziom bez wyobraźni. Złym pozwólmy się łudzić, że są nietykalni, potężni, wpływowi, że nie muszą się oglądać za siebie. Oni oceniają wszystkich swoją miarą i myślą, że najgorsze co ich może spotkać to połamane kości, ale one zrastają się szybko i wtedy stają się jeszcze twardsze. Przecież oni tylko tyle potrafią, a uważają się za najlepszych graczy na świecie... Po co zresztą popełniać przestępstwa, stawać się takim jak oni? Nie warto grać ze świnią w jej ulubioną grę, skoro można wybierać z tylu alternatywnych i legalnych, a dużo gorszych możliwości.

Kazimierz Turaliński

źródło:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2767995606788118&id=1566023610318663
Rebeliant • 2021-02-19, 19:12  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (24 piw)
Przeczytałem, daje radę jak na opowiastkę o sk***ysynach.

Oponiarz

MisDetonator • 2021-02-19, 18:22
132
Uwaga, dosyć głośna i z lekka ch*jowa muzyczka.

Oponiarz nie oszukał przeznaczenia :dead:

Jedyna możliwość przeprawy...

Halman • 2021-02-19, 11:32
122

skuteczność przeprawy tak pół na pół... :krejzi:

Majkel Dżekson - reinkarnacja

CoJaTamKurwaWiem • 2021-02-19, 04:38
119
Śpiochów długo nie wycierał i tak się porobiło....

Kozi róg w beczce czyli...

Halman • 2021-02-19, 11:05
112

co widuje pijana załoga rosyjskiej bazy na dalekiej północy.... :-D

Rowerowy offroad

CrazyEdek • 2021-02-19, 06:54
110
Nawet się wybił.

Nadziany na zbrojenie

CrazyEdek • 2021-02-19, 18:23
103
Jak widać uzbroił się w cierpliwość.

Chyba zastrzelona

phrontch • 2021-02-19, 07:30
101
Przed włożeniem do trumny na pewno będą mieli z niej pożytek