topic

Mały problem przy tankowaniu

~phrontch • 2020-01-16, 14:36
Obyło się bez eksplozji




radek225

2020-01-16, 18:11
Patrząc na wypadki i dziwne przypadki ze stacji benzynowych, zastanawiam się, jak można sp***olić tak prostą czynność, jak tankowanie? To tak, jakby doznać ciężkiego urazu przy podcieraniu dupy i zakładaniu gaci. Zatrzymujesz się pod dystrybutorem z paliwem odpowieniego dla twojego auta, zdejmujesz pistolet z dystrybutora, sprawdzasz, czy wyświetla się poprawna cena paliwa, czekasz, aż liczydło pokaże 0 litrów, wkładasz pistolet do wlewu paliwa, naciskasz spust i lejesz żądaną ilość paliwa. W tym czasie nie gadasz przez telefon, nie odpalasz szluga, nie walisz konia, nie składasz origami, nie rozsypujesz ścieżki prochów, nie pijesz browara, nie dłubiesz w nosie, nie karmisz smoków, nie grasz w szachy ani statki przez telefon, nie piszesz poradnika na forum ogrodniczym, czy rododendron woli kwaśną, czy zasadową glebę, tylko tankujesz, płacisz, ewentualnie bierzesz hot doga i sp***alasz.

Czerstwy

2020-01-16, 18:33
radek225 napisał/a:

Patrząc na wypadki i dziwne przypadki ze stacji benzynowych, zastanawiam się, jak można sp***olić tak prostą czynność, jak tankowanie? To tak, jakby doznać ciężkiego urazu przy podcieraniu dupy i zakładaniu gaci. Zatrzymujesz się pod dystrybutorem z paliwem odpowieniego dla twojego auta, zdejmujesz pistolet z dystrybutora, sprawdzasz, czy wyświetla się poprawna cena paliwa, czekasz, aż liczydło pokaże 0 litrów, wkładasz pistolet do wlewu paliwa, naciskasz spust i lejesz żądaną ilość paliwa. W tym czasie nie gadasz przez telefon, nie odpalasz szluga, nie walisz konia, nie składasz origami, nie rozsypujesz ścieżki prochów, nie pijesz browara, nie dłubiesz w nosie, nie karmisz smoków, nie grasz w szachy ani statki przez telefon, nie piszesz poradnika na forum ogrodniczym, czy rododendron woli kwaśną, czy zasadową glebę, tylko tankujesz, płacisz, ewentualnie bierzesz hot doga i sp***alasz.



no dobra, ale ch*j to ma do tego filmu skoro to nie tankujący zawinił?

Kaczy164

2020-01-16, 18:53
Przy tankowaniu benzyny czasem wystarczy że, ci się portki naelektryzują i przeskoczy z nich iskra.

malkins06

2020-01-16, 19:10
Kocem tylko zgasisz

Querseusz

2020-01-16, 19:37
Pytanie do bystrzejszych ode mnie: w takiej sytuacji nalezy zostawic pistolet we wlewie paliwa i sp***alac, prawda? czy jednak wyciagnac i sp***alac?

zaszh

2020-01-16, 19:51
Querseusz napisał/a:

Pytanie do bystrzejszych ode mnie: w takiej sytuacji nalezy zostawic pistolet we wlewie paliwa i sp***alac, prawda? czy jednak wyciagnac i sp***alac?



zostawić i gasić, najlepiej mokrą szmatą

glider33

2020-01-16, 22:00
zaszh napisał/a:

...gasić, najlepiej mokrą szmatą



Mokra szmata

Smokw

2020-01-16, 22:01
Querseusz napisał/a:

Pytanie do bystrzejszych ode mnie: w takiej sytuacji nalezy zostawic pistolet we wlewie paliwa i sp***alac, prawda? czy jednak wyciagnac i sp***alac?



zostawić. to opary mogą Cię oparzyć i uszkodzić samochód. pozdrawiam.

kabaszma

2020-01-16, 22:21
Jak na załączonym filmiku widać pistolet lepiej zostawić bo przy wyciąganiu zawsze się uleje

ellsworth

2020-01-16, 22:32
7 sekund i już dwóch gości z gaśnicami. Kolejne kilka i kolejnych dwóch. k***a! Jak przeszkolone wojsko.

darayavahus

2020-01-17, 08:59
glider33 napisał/a:

Mokra szmata



Babą pożaru nie ugasisz. Chyba, że ten w spodniach.