topic

Luftwaffe 1946- Horten Ho X (10)

Salieri16000 • 2019-02-10, 17:40
Ze względu na gwałtownie pogarszające się warunki wojenne w Niemczech w ostatnich miesiącach II wojny światowej, RLM (Reichs Luftfahrt Ministerium, lub po polsku: niemieckie Ministerstwo Lotnictwa) wydało specyfikację dla projektu myśliwca, do którego produkcji użyto by minimum strategicznych materiałów, byłby odpowiedni do szybkiej masowej produkcji i wydajnością dorównywałby najlepszym maszynom tamtych czasów. Ten nowy myśliwiec musiał również ważyć nie więcej niż 2000 kg (4410 funtów), mieć maksymalną prędkość 750 km / h (457 mph), minimalny czas lotu 30 minut, odległość startową 500 m (1604 ') i musiał być przystosowany do użycia w nim turbodoładowanego silnika BMW 003. Projekt znany jako Volksjäger, został wydany w dniu 8 września 1944 roku dla firm Arado, Blohm & Voss, Fiesler, Focke-Wulf, Junkers, Heinkel, Messerschmitt i Siebel.



Chociaż nie wybrano do przedstawienia wzoru, Horten Brothers wymyślił model Ho X (10) spełniający specyfikacje określone przez RLM. Korzystając z podobnej koncepcji, nad którą pracowali ze swoim latającym skrzydłem Horten IX (Ho 229), Ho X miał być zbudowany z rur stalowych pokrytych panelami ze sklejki w środkowej części, z zewnętrznymi sekcjami zbudowanymi z dwuwarstwowych drewnianych belek pokrytych sklejką. Skrzydło zawierało dwa "łamania", około 60 stopni przy nosie, zwężające się do 43 stopni w kierunku skrzydeł. Kontrola nad maszyną miała być zapewniona przez kombinowane lotki na końcówkach skrzydeł. Pojedynczy silnik odrzutowy BMW 003E o sile ciągu 900 kp mieścił się z tyłu samolotu, zasilanego dwoma wlotami powietrza po obu stronach kokpitu. Jedną z zalet tego projektu było to, że można było zastosować różne silniki odrzutowe, takie jak Heinkel-Hirth He S 011 o sile ciągu 1300 kp, który miał zostać dodany później po zakończeniu jego rozwoju. Podwozie miało być w układzie trzykołowym, a pilot siedział w kabinie ciśnieniowej przed komorą silnika. Uzbrojenie składało się z pojedynczej armaty MK 108 30 mm (lub pojedynczej armaty MK 213 30 mm) w dziobie i dwóch karabinów maszynowych MG 131 13 mm, po jednym w każdym ze skrzydeł.



Aby wyznaczyć środek ciężkości pod różnymi kątami odkształcenia, zbudowano modele w skali z rozpiętością skrzydeł 3,05 m (10 stóp). Pełnowymiarowy szybowiec również był w budowie, ale nie został ukończony przed końcem wojny. Dalszy rozwój polegałby na dodaniu silnika tłokowego Argus As 10C o mocy 240 KM w konfiguracji popychacza, a następnie mocniejszego Heinkela-Hirtha He S 011 o nacisku 1300 kp. Z powodu zakończenia działań wojennych w 1945 roku, Horten Ho X nie został ukończony.


Tilg_die_Schmach

2019-02-10, 19:18
Cytat:

musiał być przystosowany do użycia w nim turbodoładowanego silnika BMW 003



Turboodrzutowego :kawa:

He S 011 to była mrzonka. Zakładom Heinkla nigdy nie udało się skompletować poprawnie działającego prototypu. Z BMW 003 też nie było zbyt ciekawie - miały być gotowe do zamontowania w Me 262, ale nie pykło i użyli tam Jumo 004D.

Największą rewolucją w tym samolocie są dwie rzeczy (w sumie to jedna bo Ho 229 był pierwszym latającym skrzydłem - tylko że nie latał) - armata automatyczna Mausera Mk 213. Pierwsze lotnicze działko rewolwerowe - użyte póżniej jako system ADEN u Brytyjczyków, DEFA u Francuzów oraz zmiejszone do 20mm jaki T-160 w USAF. Dające największą szybkostrzelność do zastosowania w lotnictwie działek systemu Gathlinga.

kolosasz

2019-02-11, 14:35
Prawdziwa broń to żołnierz wyklęty w lesie

LBZ

2019-02-15, 11:12
Fajny materiał. Nie miałem pojęcia, że był taki samolot. Po wojnie Amerykanie przejęli plany latającego skrzydła i zrobili sobie bombowiec B2. Amerykanie twierdzą, że Niemcy nie wiedzieli, że taki układ utrudnia wykrywanie przez radary chociaż wierzyć mi się nie chce xd

Salieri16000

2019-02-15, 14:42
LBZ napisał/a:

Fajny materiał.



Dziękuję ;)

LBZ napisał/a:

Nie miałem pojęcia, że był taki samolot.



Nie było takiego samolotu- to tylko projekt, który nigdy nie został zrealizowany...

LBZ napisał/a:

Po wojnie Amerykanie przejęli plany latającego skrzydła i zrobili sobie bombowiec B2.



Nie po wojnie a w czasie wojny, nie plany a prototyp. Mało z tego- po wojnie większość niemieckich naukowców, konstruktorów i lekarzy pracowała dla USA.

LBZ napisał/a:

Amerykanie twierdzą, że Niemcy nie wiedzieli, że taki układ utrudnia wykrywanie przez radary chociaż wierzyć mi się nie chce xd



To nie układ (konstrukcji) sprawia, że maszyna jest trudna do wykrycia a materiały z jakich jest wykonana. Najważniejsze w tej kwestii jest pokrycie samolotu odpowiednimi materiałami zmniejszającymi odbijany sygnał radarowy.