topic

Kot ratuje dzieciaka przed atakiem psa

GTNofficial • 2014-05-14, 17:47
A podobno koty to ch*je, w tym przypadku na szczęście nie.


Corey_09

2014-05-14, 18:33
@up ale na ch*j się spinasz?

matich123

2014-05-14, 18:33
Niezłym idiotą musi być właściciel że ten pies na randomowych ludzi się tak rzuca .

Eleir

2014-05-14, 18:34
Ja pie**ole, ta babka (chyba matka) zamiast wziąć go na ręce i przenieść choćby nawet na podwórko swoje za murek to idzie w ch*ja, a niech pies się wróci a dziecko mogło nie być w stanie uciec, bo mogła go boleć noga. To się nazywa kobiecy instynkt samozachowawczy, bez chłopa by zginęły. Po drugie dziecko w ostrym szoku, najpierw jak wstało to sp***alał w inną stronę i dopiero się wrócił. Po trzecie to najbardziej poj***ne (pozytywnie) zachowanie kota jakie w ogóle widziałem, przyj***ł mu z bara mimo, że był pewnie 2 razy lżejszy a pies p*zda sp***olił w podskokach.

skrang

2014-05-14, 18:37
każdy ma swoje zdanie, ale k***a... psy to głośne, wiecznie rozszczekane sk***iele. ogólnie to takie śmierdzące, wszędzie srające, agresywne i zaślinione ścierwo :D

zombiak85

2014-05-14, 18:40
Brawo dla klakiera, ale i tak koty to ch*je.

menelutor

2014-05-14, 18:40
Rodzice dzieciaka to straszne homofoby, rower bez pedałów mu kupili. Piszę do Brukseli.

A koledze skrang się psy z arabami pomyliły.

St...........ke

2014-05-14, 18:41
skrang napisał/a:

każdy ma swoje zdanie, ale k***a... psy to głośne, wiecznie rozszczekane sk***iele. ogólnie to takie śmierdzące, wszędzie srające, agresywne i zaślinione ścierwo :D



Psy głośne? Jakoś to nie psy, tylko koty w nocy się napie**alają pod oknami i drą japę jak poj***ne, a w lecie niby przyjemnie jest mieć otwarte okno.

allmaciejd

2014-05-14, 18:42
Zajebista matka, nagiła w p*zdu w 36 sekundzie:|

BorgBorg

2014-05-14, 18:43
Mój kot pierwsze co by zrobił to poszedłby po popcorn...

naczelny

2014-05-14, 18:43
ona za tym psem przecież poleciała żeby ewentualnie ratować kota. dziecko z taką raną mogło poczekać te 30 sekund, a kot tych 30 sekund mógłby już nie przeżyć w starciu z psem jak był agresywny

lukzab2

2014-05-14, 18:44
pozabijałbym te pie**olone bezpańskie gówna. przyjaciel człowieka... ch*j mnie to obchodzi. tylko wszędzie sra. po co przygarniać psa jak sie go i tak wyjebie...

debaser

2014-05-14, 18:45
pozdry dla wszystkich właścicieli amstafów, pitbulli i reszty milutkich psiaczków :)

Gabriel1988

2014-05-14, 18:45
Z punktu widzenia kota pewnie to wyglądało tak "O k***a! Jakiś j***niec atakuje mojego niewolnika!". Nie było opcji, żeby nie zareagować ^^.

grzegzimierz

2014-05-14, 18:47
Kot jak nie musi to nie atakuje, ale jakby pies takiej wielkości za bardzo podskakiwał, to kot sobie z nim spokojnie poradzi - zadrapie psa i po kozaku.