topic

Kiedyś dzieci

Rudgardh • 2019-11-07, 18:39
Były normalne :jezdziec:


UkrytaPodNickiem

2019-11-07, 18:46
fajny filmik, dzieciaki przynajmniej nie siedzą przed kompem i nie marnują życia, człowiek sam sobie przypomina ile razy otarł się o śmierć

dudek694

2019-11-07, 18:54
z filmiku na którym widać ile tam jest pieniędzy wynika z tego, że dzieciaki nie dostają telefonu na śmingusa dyngusa
Więc co mają robić ....

kothletino

2019-11-07, 20:02
Bolid połowy lat 90-tych, postrach wszystkich górkowatych żużlówek. Wystarczyło umieścić gondole piętro niżej, na rzemykach by nadać mu sportowy wygląd i dopie**olenie prędkości zrywające strupy z kolan.
Uniwersalność płyty podłogowej zachwalali nawet inżynierowie wujkowie i sąsiedzi. Potwierdzeniem tego były możliwości modyfikowania kadłuba co w zależności od zaplecza garażowego przynosiło różnorakie korzyści.
Przeważnie wszystko sprowadzało się do "patyka", ulepszenie promienia skrętu - patyk, hamulce w deseń brembo
- patyk itp itd.
Emocje kiedy zjeżdżałeś we 3 takim cudem techniki opracowanej razem z kolegami, po żużlówce przez wyryte od deszczu rowy tak by nie zaj***ć w krawężnik który rozj***ł niejedno koło... niby 25 lat temu ale pamiętam do dzisiaj. :roll:



grrronek

2019-11-07, 20:06
Normalne czy nie, kiedyś dzieci były po prostu dziećmi. No i ta pasta mi się przypomniała:

Mam córkę, 5 lat, którą staram się trzymać dość twardo.
Uczę ją po prostu, by za każdym razem jak tylko coś
jej jest nie tak, to żeby nie płakała, tylko starała się ból
przezwyciężyć i zachować spokój.
Pewnego razu, jesienią, wracałam z nią z zakupów.
Moja córka, jako pomocnica mamusi, niosła dwie małe
torebki w obydwu rączkach.
Po wejściu na klatkę schodową trzeba było przejść
po schodach na górę. Moja córka na jednym z poziomów
się zakołysała i uderzyła (dość mocno) głową w żebro
od kaloryfera.
Nic nie powiedziałam tylko patrzyłam co zrobi. Widzę,
że oczy jej się zaszkliły, opuściła głowę na chwilę, wzięła
kilka szybkich oddechów, w końcu spokojnie powiedziała:

już grzeją.

Lee225

2019-11-07, 20:33
Wszystko zależy od wychowania rodziców, jeśli chcesz mieć z głowy dzieciaka to dajesz mu pełny dostęp do komputera, telefonu czy też tabletu. Jeśli zależy Ci na swoim dziecku i jego wychowaniu to z byle okazji nie dajesz smartfona czy też komputera.

Robiąc zakupy słyszałem rozmowę matki z dzieckiem... szczerze mówiąc myślałem ,że jebnę. Dzwoni córka do matki w czasie kasowania zakupów i pyta mamusi kupisz mi tego nowego smartfona co mi obiecałaś? Dostałam piątkę dzisiaj z plastyki. W głębi duszy mówię k***a szok jeszcze z plastki... czekam na reakcję matki, a matka do córki kupimy Ci telefon ale musisz cały rok się dobrze uczyć.


Przecież takie wychowanie to jedno z najgorszych możliwych prowadzących do wejścia na głowę rodzicom i późniejszego kalectwa jeśli chodzi o samodzielność.


Fakt faktem dzieci dzisiaj są trochę inne, a szczególnie te z miasta. Chociaż ja mieszkałem w mieście ,a skakałem po drzewach, garażach ,że matka dostawała zawału. Miałem piękne dzieciństwo i nie żałuję ,że nie urodziłem się w czasach smartfona. Liczą się wspomnienia pięknie spędzonych chwil. :-D

Huherko

2019-11-07, 20:35
Chłopaki z filmiku od 0:52 mi zaimponowali: Wywrócili się pięknie, jeden musi rozchodzić, ale się cieszy, drugi się cieszy i zwija brykę, żeby powtórzyć numer :D

Sawix

2019-11-07, 20:56
Tak było , to były czasy

Mors_Nigra

2019-11-07, 21:30
Niedoj***ny autor i niedojeby w komentarzach już płaczą, olaboga tera to przed kompem tylko siedzom. k***a, wyjdźcie raz w tygodniu ze swojej zatęchłej piwnicy i przejdźcie się po okolicy. Tego gówniarstwa wszędzie pełno, bawią się tak samo jak kiedyś, ew trochę mniej ich, ale to bardziej ze względu na coraz to mniej przestrzeni do zabawy, wszystko zabudowane i rosnącą nadopiekuńczość rodzicielską, która woli ich trzymać w domu, niemniej od ch*ja i jeszcze trochę dziatwy na dworze. Ale jak ktoś siedzi cały dzień w swojej śmierdzącej jamie, albo rano do pracy, wieczorem do domu, a w weekendy, wiadomo, pieczara, to własne omamy zastępują rzeczywistość.

bleblebator1

2019-11-07, 22:32
Lee225 napisał/a:

Wszystko zależy od wychowania rodziców, jeśli chcesz mieć z głowy dzieciaka to ...............


To robisz to




jp79

2019-11-08, 08:00
:) aż się wzruszyłem

Aya

2019-11-08, 09:33
grrronek napisał/a:

Normalne czy nie, kiedyś dzieci były po prostu dziećmi. No i ta pasta mi się przypomniała:
Mam córkę, 5 lat, którą staram się trzymać dość twardo.
Uczę ją po prostu, by za każdym razem jak tylko coś
jej jest nie tak, to żeby nie płakała, tylko starała się ból
przezwyciężyć i zachować spokój.
Pewnego razu, jesienią, wracałam z nią z zakupów.
Moja córka, jako pomocnica mamusi, niosła dwie małe
torebki w obydwu rączkach.
Po wejściu na klatkę schodową trzeba było przejść
po schodach na górę. Moja córka na jednym z poziomów
się zakołysała i uderzyła (dość mocno) głową w żebro
od kaloryfera.
Nic nie powiedziałam tylko patrzyłam co zrobi. Widzę,
że oczy jej się zaszkliły, opuściła głowę na chwilę, wzięła
kilka szybkich oddechów, w końcu spokojnie powiedziała:
już grzeją.



Dowcip stary jak świat, ale faktycznie jak na gimbusa przystało mogłeś liczyć, że ktoś go nie zna :P

Radzio00pl

2019-11-08, 09:41
Eh , prawie jak History channel .

pepinio71

2019-11-08, 09:50
ta były normalne?! jasne! takie rzeczy żeśmy odwalali że dziwne że nigdy nić cie miałem złamane!! np. kto z was zamiast sanek używał starego kineskopu!!

suseł

2019-11-08, 10:39
ja tam zamiast sanek używałem worki z sianem albo baniak po paliwie