topic

J.R.R. Tolkien - Silmarillion

_Homar_ • 2017-02-10, 17:00
Niesamowita książka, o wiele głębiej poruszająca historie o Śródziemiu niż Lotr czy Hobbit. Wspaniała historia świata od samego początku. Pomaga do końca zrozumieć wątki z pozostałych dzieł Tolkiena.




Belial

2017-02-11, 23:44
J.R.R. Tolkien zamierzał pierwotnie wydać Silmarillion krótko po wydaniu Hobbita, lecz książka została odrzucona przez wydawcę. Później, po opublikowaniu Władcy Pierścieni, fani domagali się poznania historii Dawnych Dni, lecz pisarz tak argumentował niechęć wydania Silmarillionu: „Zero hobbitów, wszędzie elfy i podniosła stylistyka…”.

~Jaczuro

2017-02-14, 17:38
Silmarillion - ksiazka w stylu Starego Testamentu, Iliady i Odysei oraz mitów greckich. Akcji żadnej, masa imion, relacji, próba zarysu geopolityki spalona tak czy siak, ogrom nic nie znaczących nazw, losowe wydarzenia, żadnych konkretnych wniosków.
Są elfy, krasnoludy, elfy, statki z elfami, upadłe elfy i więcej elfów. Każdy ma imie, wspomina się o nich po raz wraz z piętnastoma pokoleniami wstecz. Jak ktoś lubi sadomasohizm - polecam. W innym wypadku już lepiej przeczytać cokolwiek o Jakubie Wędrowyczu (chociaż ostatnia w sumie cienka jak barszcz, ale trudno i tak lepsze od tej pseudo księgi początku śródziemia)

_Homar_

2017-02-14, 23:11
Jaczuro napisał/a:

Silmarillion - ksiazka w stylu Starego Testamentu, Iliady i Odysei oraz mitów greckich. Akcji żadnej, masa imion, relacji, próba zarysu geopolityki spalona tak czy siak, ogrom nic nie znaczących nazw, losowe wydarzenia, żadnych konkretnych wniosków.
Są elfy, krasnoludy, elfy, statki z elfami, upadłe elfy i więcej elfów. Każdy ma imie, wspomina się o nich po raz wraz z piętnastoma pokoleniami wstecz. Jak ktoś lubi sadomasohizm - polecam. W innym wypadku już lepiej przeczytać cokolwiek o Jakubie Wędrowyczu (chociaż ostatnia w sumie cienka jak barszcz, ale trudno i tak lepsze od tej pseudo księgi początku śródziemia)



Pierdzielisz panie. Dla każdego fana lotra to pozycja obowiązkowa. Jak czytałem to nie mogłem się oderwać. Jak czujesz ten klimat to jest wyk***ista.

~Bambi~

2017-02-15, 11:56
_Homar_ napisał/a:



Pierdzielisz panie. Dla każdego fana lotra to pozycja obowiązkowa. Jak czytałem to nie mogłem się oderwać. Jak czujesz ten klimat to jest wyk***ista.



Wyraził swoje zdanie. Jakbyś żarł np. gówno bo czujesz taki klimat, nie znaczy to, że jest to coś niepodważalnie fajnego :nie_znaju:

~LeweOkoSaurona

2017-02-20, 21:08
Sylimarol jest w ch*j nudny i mówię to ja, LeweOkoSaurona. Do widzenia.

~zsakuł

2017-03-04, 00:26
miałem się za to zabrać ale jak większość mówi że kupa to olewam. dzięki

~Jaczuro

2017-03-18, 12:31
Alez jestem fanem (moze nie poj***nym fanboyem, acz zwyklym adoratorem hehe) srodziemia, lubie ten klimat i doceniam tworczosc tolkiena. Zwyczajnie sillmarillion to syf jakich malo. W swoim zyciu przeczytalem ponad tysiac ksiazek, moze ponad 2 tysiace cholera wie. na prawde ciezko stwierdzic skoro samego pratchetta ogarnalem prawie calego a to jakies 100ksiazek oraz z uniwersum gwiezdnych wojen tez przeczytalem kolo 50... a gdzie king, sapkowki, pilipiuk, brett, k.le.guin, p.k.dick... moze i 3-4 tysiace serio w ch*j. Jest bardzo niewiele takich, ktorych - nawet zenujaco slabych - nie przemeczylem do konca. Na pewno mniej niz 10. Sillmarillion jest jedna z nich.
Dla porownania dodam, ze chociaz ciezko, jednak wspomniana wyzej iliade i odyseje przeczytalem w calosci. Stary nowy testament tez. Mlot na czarownice. Pana tadeusza. Krzyzakow i duzo innych ksiazek ktorych pewnie bys palcem nie tknal. Wiec uwazam, ze wiem co mowie.

W.S.N.R.

2017-04-15, 05:05
Silmarillion jest jak wielka poetycka panorama Śródziemia. Myślę, że próg dostępności jest troszkę niższy i dotyczy raczej upodobania do specyficznej metaforyki tego arcydzieła.

WeedLover

2018-05-10, 11:14
Jeśli ktoś chce poznać dlaczego Arda wyglądała w czasach Wojny o Pierścień jak wyglądała, skąd to całe przejęcie odpływającymi elfami, dlaczego wszyscy tak wypatrywali powrotu króla i, co najważniejsze, dlaczego orły nie mogły ot tak zrobić rajdu nad Mordor - musi przeczytać "Silmarillion". Najlepiej, zaraz po nim, chwycić za "Niedokończone opowieści". Jeśli historia tego fantastycznego świata nas wciągnie - gwarantuję Wam, jesteście straceni dla świata na jakiś czas. To po prostu wciąga, niemiłosiernie. Owszem, żeby w pełni docenić złożoność dzieł Tolkiena, trzeba mieć zacięcie do historii i polityki. Najzwyczajniej w świecie to pomaga. Tym bardziej, jeśli chcemy ogarnąć kto był czyim synem. Łoj matko, ileż czasu poświęciłem, żeby załapać podział elfów przez powrotem do Beleriandu... Jednak było warto.

~Jaczuro

2018-05-27, 11:36
Streszczę, jak wygląda 90% treści Sillmarilliona:

Aragorn II (czyli ten z ksiazki/filmu) syn Arathorna II, syn Aradora, syn Aradora, syn Argonui'a, syn Arathorna I, syn Arassuila, syn Arahada II, syn Aravorna, syn Aragosta, syn Arahada I, syn Araglasa, syn Aragorna I, syn Aravira, syn Aranuira, syn Arahaela, syn Aranartha który był potomkiem Isildura.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wodzowie_D%C3%BAnedain%C3%B3w#Arathorn_II

z tym, że w Silmarillionie jest to duzo bardziej pokręcone, na modłę Pisma Świętego. Zdecydowanie warto.