topic

Howard Phillips Lovecraft

DamFunk • 2014-03-25, 19:57
Cześć Wszystkim.
Jestem nowy, ale nie założyłem tego tematu, by biadolić o sobie. Zapewne i tak się nie poznamy, więc leję na to czy mnie polubisz.

Chciałem Wam przedstawić człowieka, który poniekąd doprowadził do tego, że trafiłem na ten portal. Konkretnie mowa o Howardzie Philipsie Lovecrafcie.

ur. 20 sierpnia 1890 w Providence, zm. 15 marca 1937 w Providence.
pisarz amerykański, autor fantasy i opowieści grozy (weird fiction), składających się na tzw. mitologię Cthulhu. Jest jednym z prekursorów fantastyki naukowej, opowiadania utrzymane w tej konwencji wprowadzają znaczną część istot znanych z jego mitologii.

Kilka jego cytatów:

- murzyny są biologicznie niższe od rasy białej a nawet mongolskiej, i trzeba co jakiś czas przypomnieć Amerykanom z północy o niebezpieczeństwie którym grozi dopuszczanie ich do przywilejów społecznych i politycznych... Ku-Klux klan to szlachetna choć oczerniana grupa Południowców którzy ocalili pół kraju przed zagładą... Rasizm to dar natury, który umożliwia zachowanie w czystości podziału ludzkości który ewoluował przez wieki..
/źródło: The Conservative, Vol. I, No. 2, p.4, 1915.

- Erotyzm należy do niższego rzędu instynktów i jest cechą zwierzęcą raczej niż szlachetnie ludzką. Dla człowieka – szczytu organicznej ewolucji na Ziemi – jakie zajęcia są bardziej odpowiednie niż te, które zajmują tylko jego wyższe i wyłącznie ludzkie zdolności?
/źródło: list z 23 stycznia 1920

- Jaki sens ma dogadzanie pospólstwu? To po prostu zwierzęta – bo wszystko co godne podziwu w człowieku jest wynikiem specjalnego wychowania. „Równość” jest bzdurą – ale wielkie opactwo lub katedra pokryta mchem są wzruszającą rzeczywistością. Dobre dla nas jest zabezpieczenie i przechowanie wartości i warunków, które stworzyły wielkie opactwa i pałace oraz malownicze miasta otoczone murami, żywe pejzaże wież i kopuł, luksusowe gobeliny, jak również fascynujące książki, obrazy i posągi, kolosalne organy z ich szlachetną muzyką, a także bohaterskie czyny na polach bitewnych. Oto wszystko co dobre w życiu: zabierz je i nie ma nic dla czego człowiek o wyrafinowanym guście mógłby żyć.
/źródło: List z 10 lutego 1923, cytowany w: The Racial World-view of H.P. Lovecraft, A. Trumbo.

- Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne...
/źródło: The Tomb, opowiadanie z czerwca 1917

- Mądrze rzecze Ibn Schacabao, że szczęśliwym jest grób, gdzie nie spoczywa czarownik i szczęśliwe jest nocą miasto, gdzie wszyscy czarownicy zostali spaleni na proch. Stare plotki głoszą bowiem, iż dusza zaprzedanego diabła nie zawiera sił w cmentarnej glinie, ale w tłuszczu i rozkazuje Robakowi, który pożera; aż z gnijących tkanek budzi się nowe upiorne życie, a leniwi żyjący w ziemi pod mordercą modelują i wypełniają jego puste wnętrze, aż napęcznieje do monstrualnych rozmiarów. Wielkie otwory wykopano w sekrecie w miejscach, gdzie wystarczyłyby zwyczajne pory, istoty zaś, które winny pełzać, nauczyły się stąpać jak ludzie.

- Najniższe jaskinie nie służą zgłębianiu przez oczy które widzą; cuda ich bowiem są osobliwe i przerażające. Przeklęta jest ziemia, gdzie umarłe myśli żyją w nowych, dziwnych powłokach cielesnych, i złym jest umysł, który nie zwiera sił wewnątrz czaszki...

- Nie jest umarłym ten, który może spoczywać wiekami
Nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami.
/źródło: Zew Cthulhu

- Nigdy nie oszukuję i nie kradnę. Nie noszę także cylindra do płaszcza i nie wcinam bananów idąc ulicą, bo dżentelmen nie robi żadnej z tych rzeczy. Zrobiłbym jedno tak samo niechętnie jak drugie – bo jedno i drugie jest sprawą harmonii i dobrego smaku.

- Tylko słabsze umysły śpieszą się, by wyjaśniać to co osobliwe i skomplikowane przez prymitywne pojęcie bytów nadprzyrodzonych.

- W moich snach znalazłem trochę piękna którego na darmo szukałem w życiu, i wędrowałem przez stare ogrody i zaczarowane lasy.
/źródło: Ex oblivione (1921)

- Wspomnienia i możliwości są bardziej przerażające niż rzeczywistość.
/źródło: Herbert West – Reanimator (1922)

- Ze wszystkich rzeczy na świecie najbardziej miłosierna […] jest niezdolność ludzkiego umysłu do skorelowania swojej zawartości (...). Poszczególne dziedziny nauki, każda ciągnąca w swoim kierunku, jak dotychczas uczyniły nam wielką krzywdę; jednak pewnego dnia zgromadzenie razem całej rozproszonej wiedzy odsłoni tak straszliwe horyzonty rzeczywistości (...), że albo zwariujemy od tych rewelacji, albo uciekniemy od śmiertelnie groźnego świata w spokój i bezpieczeństwo nowych mrocznych wieków.
/źródło: Zew Cthulhu (1926)







Tak! Poszedłem na łatwiznę i zaj***łem z Wikipedii, ale polecam poczytać, to co on naskrobał w całości.

McMenel

2014-03-25, 20:08
Ależ niektórzy go czytali. Ba niektórzy lubią jego wykreowany paranoiczny i pełen grozy świat. Świat stworzony przez wariata pogrążonego w narkotykowym nałogu. Nie mówię iż był on zły. Twierdzę tylko iż to co pozwoliło mu na stworzenie tak bardzo intrygującego świata sprawiło iż w tym nie potrafił za bardzo się odnaleźć przez co sięgał po opium.

DamFunk

2014-03-25, 20:20
McMenel, Nie przedstawiam Go tym, którzy go znają, bo to irracjonalne ;) tylko tym, którym nie mieli wcześniej styczności z tym autorem, a lubią sięgnąć po dobrą lekturę i mają ochotę choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości. pie**olnąć w kąt komputer, w którym czytamy jeszcze większe brednie, czy oglądamy jakieś poj***ne filmy z kotami, którymi internet jest zaj***ny po brzegi.
Co z tego, że tworzył po dragach? Żaden trzeźwy i zdrowy umysł nie stworzyłby czegoś tak popie**olonego a za razem fascynującego.

~sanctusdiavolos

2014-04-20, 18:14
Pierwsze zetknięcie z Lovecraftem bywa na ogół rozczarowujące, z racji że trzeba przeczytać parę opowiadań by się wkręcić w ten specyficzny, okultystyczny klimat. Potem jednak chce się sięgać po więcej. Dla mnie wygrywają "Coś u Progu" i "Widmo nad Innsmouth". "Zew Cthulhu" mocno przereklamowany na przykład.
Miłośnikom Lovecrafta od siebie polecam Stefana Grabińskiego. Podobne klimaty, jeno w polskich realiach. ;-)

Mygla

2018-01-15, 14:06
Pamiętam, że znalazłam gdzieś na strychu stare wydanie Thrillera z opowiadaniem Lovecrafta "W górach szaleństwa". Ciężko się brnęło przez pierwsze 50 stron naukowych opisów, chociaż było to ciekawe doświadczenie i otworzyło mnie bardziej na samą naukę. Jednak później, te kilka stron zakończenia tak mnie wmurowało, że od razu zaczęłam szukać kolejnych opowiadań. Czytałam mnóstwo jego twórczości przez kupę czasu i dalej chętnie do tego wracam :-P

WeedLover

2018-05-10, 11:08
Twórczość Lovecrafta wpłynęła na setki twórców, jednak żaden nie zbliżył się do jego poziomu. Nieograniczone zagłębianie się w psychikę bohatera powoduje, że czujemy jota w jotę to co protagonista. Przezywamy tak samo. Żeby nie było, że jestem odwiecznym (przedwiecznym? ;) ) fanem jego stylu. Poznałem go raptem rok temu, może nawet nie pełny rok. Wymieniając się książkami, które warto przeczytać, przyjaciel wcisnął mi tomiszcze "Zgroza w Dunwich". I od pierwszego opowiadania które połknąłem na raz (było to "Muzyka Ericha Zanna") wiedziałem, że odnalazłem nową miłość. Przecież to jest niepojęte jak pięknie Lovecraft kreuje psychotyczny świat pełen tajemnic i paranoi postaci. Z początku myślałem "a ch*j, za oknem wyleci potwór i koniec, cała tajemnica". Tymczasem... ;) Żeby nie zdradzać za wiele, to pominę jak zareagowałem an finał opowiadania. Jednak, najbardziej klasowe, jest "W górach szaleństwa". Matko, czytałem (jak wszystkie teksty HPL) wieczorem, oświetlenia na tyle żeby komfortowo zanurzyć się w świat Przedwiecznych. Choć nic się nie działo, de facto, nawet pod koniec, to cała atmosfera niepewności, zagadka dziwnych struktur poza pasmem gór, co się stało z figurką... To jest to. Czysta groza. Brak jasnego wytłumaczenia co się dzieje jest najlepszym straszakiem w jego prozie.

~sanctusdiavolos

2019-03-05, 22:01
Natrafiłem na takiego nieoficjalnego audiobooka. Stworzył to jakiś youtuber, na co dzień nagrywający jak sobie pyka w jakieś gierki. Zrippowałem sobie to na mp3jki i przesłuchałem wpatrzony w ciemność. Kolo zrobił to na prawdę zajebiście, czapki z głów. Świetnie zaakcentowane + klimatyczne ambientowe motywy... Lepsze niż spora część oficjalnych wydawnictw tego typu.
Kto nie czytał "Koszmaru w Red Hook" (albo chciałby sobie odświeżyć) i lubi audiobooki, to polecam.





Z tego co widzę, nagrał tego więcej. Będzie słuchane!