topic

Gruby bagaż

~Sunday • 2019-06-29, 19:33

Kolejny temat do toczenia beki z grubasów :mrgreen:

sensualna

2019-06-29, 20:55
i jak zwykle w tle jedna niezadowolona z życia c**a

robsonx79

2019-06-29, 21:26
Ja pie**ole, nie dziwię się, że średnia długość życia w krajach rozwiniętych zaczyna spadać. Przecież to kaleka.

Salt

2019-06-29, 22:45
Mudżyn chciał go wziąć ze sobą do Somalii :-P

reggin

2019-06-29, 23:18
Pieprzone grubasy... Tylko jedzą i srają.

B2.Kn

2019-06-29, 23:20
j***ny baleron...

Kristoff

2019-06-30, 01:35
pewnie ma grube kości, tarczyce ,cukrzyce, sraczke czy na co tam grubasy zwalają.

bleblebator1

2019-06-30, 02:45
reggin napisał/a:

Pieprzone grubasy... Tylko jedzą i srają.



jak się urodziłeś, to robiłeś dokładnie to samo

castagir

2019-06-30, 09:43
bleblebator1 napisał/a:

jak się urodziłeś, to robiłeś dokładnie to samo



Każda istota żywa zaczyna na tym etapie, ale z wiekiem zaczyna wykonywać także inne czynności fizyczne. Niestety spaślaki pozostają w tym trybie całe życie i często jeszcze mają do wszystkich o to pretensje.

panar3

2019-06-30, 12:00
sensualna napisał/a:

i jak zwykle w tle jedna niezadowolona z życia c**a



Oby takie kobitki jak Ty, na kamieniu się rodziły. Jest dla Świata jeszcze nadzieja. :-D

Coordinator

2019-06-30, 13:16
sensualna napisał/a:

i jak zwykle w tle jedna niezadowolona z życia c**a



Bo się naoglądała w dzieciństwie bajek o królewnach, wokół których skaczą przystojni rycerze, a tu się okazuje, że w epoce tindera i roxy każdy ma ją w ch*ju i z przeciętna urodą trzeba porzucić królewskie wyobrażenia i zacząć tez się starać o faceta

Andre1945

2019-07-01, 18:51
Cytat:

Niestety spaślaki pozostają w tym trybie całe życie i często jeszcze mają do wszystkich o to pretensje.



Ja tam rozróżniam spaślaków męskich i żeńskich.

Męskie to najczęściej megapozytywni ludzie, z dystansem do siebie, weseli, przyjaźni i nastawieni dobrze do życia.
Żeńskie spaślaki to inna sprawa, to są właśnie te, których opisałeś - wiecznie skrzywiona morda, zżeranie połowy zaopatrzenia w sklepie i ryczenie, że nikt ich nie chce.