topic

4000+

loveandpeace • 2016-11-05, 18:37
Zaletą 4000+ jest to, że za kilkanaście lat będziemy przodowali w paraolimpiadzie.

SamSobieBogiem

2016-11-05, 18:42
Zacytuj bo to słowa jednego z posłów PiS, ale nie pamietam którego.

mygyry

2016-11-05, 19:07
Już trochę do porzygu z tymi 500+ i 4000+, wszędzie widzicie tylko patologie i upośledzenie

krzyks

2016-11-05, 19:09
Piti1234555 napisał/a:

Zacytuj bo to słowa jednego z posłów PiS, ale nie pamietam którego.



Skąd wiesz, że autor posta nie jestem autorem tekstu? 8-)

loveandpeace

2016-11-05, 19:30
krzyks napisał/a:



Skąd wiesz, że autor posta nie jestem autorem tekstu? 8-)

że niby jestem politykiem? Takiej obelgi to się nawet na sadolu nie spodziewałem :(

Ptoon

2016-11-05, 19:51
Nie dość, że nasze szanse na paraolimpiadzie wzrosną, wskaźniki demograficzne wzrosną, to jeszcze rynek organów na tym skorzysta! Rzadko jest tak, że choroba czy upośledzenie dotyka wszystkich narządów, więc im więcej będzie szybko umierających nosicieli zdrowych narządów tym więcej organów do transplantowania. Śmiejecie się z PiSu, wybrzydzacie, a nerka na czarnym rynku ponad 20 tysięcy kosztuje. Tutaj jebs 4000 tysiące, dzieciak ma serce niesprawne, ale nerki zdrowiutkie, umiera, wycinamy, sprzedajemy za Odrą i proszę, 2 x 20 = 40 tysięcy, 1000% zysku na inwestycji. PKB do góry, bezrobocie w dół, renesans transplantologii i nowiutkie mercedesy na lawetach prosto od Niemca (10 dzieciaków = 1 mercedes). Biznes życia, Polska mesjaszem narodów i do przodu.

wilkoala

2016-11-05, 23:11
@Ptoon

Nie wiem czy chciałbym taką nerkę od upośledzeńca, potem by się jeszcze okazało że muszę sikać na siedząco.
Jak jakaś baba albo zwierze.

Gizmolka

2016-11-05, 23:21
W paraolimpiadach idzie nam lepiej niż na normalnych olimpiadach.

zebra12

2016-11-06, 06:37
Uważam, że 4 koła to niewielka cena za życie. Nie wiem czy bym się cieszył, że mnie uratowano i żyję jako człowiek z downem ale słowo "nie wiem" przesądza o tym, że należy to zrobić. Nawet jeżeli jakiś patus odda dzieciaka do okna życia a sam przepije pieniążki i tak warto. Jeżeli dziecko ma 90% szans, że umrze po urodzeniu - warto. Jeżeli jest 100% szans? Być może rodzicie to chrześcijanie i chcą ochrzcić dziecko, więc warto. Jeżeli są ateistami to zdarzają się cuda i dzieciak dożywa np siedemdziesiatki. Gdyby mi powiedziano, że moja siostra chce dokonać aborcji bo jest setka na to, że dziecko nie przeżyję, prosiłbym ją jak oszalały aby zgodziła się urodzić bo a nuż się uda. ( no i 4 koła :P ). Cztery tysiące za życie.

longlong7

2016-11-06, 09:45
Ptoon napisał/a:

Nie dość, że nasze szanse na paraolimpiadzie wzrosną, wskaźniki demograficzne wzrosną, to jeszcze rynek organów na tym skorzysta! Rzadko jest tak, że choroba czy upośledzenie dotyka wszystkich narządów, więc im więcej będzie szybko umierających nosicieli zdrowych narządów tym więcej organów do transplantowania. Śmiejecie się z PiSu, wybrzydzacie, a nerka na czarnym rynku ponad 20 tysięcy kosztuje. Tutaj jebs 4000 tysiące, dzieciak ma serce niesprawne, ale nerki zdrowiutkie, umiera, wycinamy, sprzedajemy za Odrą i proszę, 2 x 20 = 40 tysięcy, 1000% zysku na inwestycji. PKB do góry, bezrobocie w dół, renesans transplantologii i nowiutkie mercedesy na lawetach prosto od Niemca (10 dzieciaków = 1 mercedes). Biznes życia, Polska mesjaszem narodów i do przodu.


Stary czegoś nie zrozumiałeś.
Jeśli chcesz zarabiać 20tys na nerkach to po ch*j ci 4000+? to kropla w morzu

BialyNigger

2016-11-06, 09:47
Ptoon napisał/a:

!Rzadko jest tak, że choroba czy upośledzenie dotyka wszystkich narządów



Biorąc pod uwagę przypadki, w których ma być przyznane gwałcikowe to twój argument jest inwalidą. ;-)

blady1178

2016-11-06, 11:20
k***a genialne .

Bonzacz92

2016-11-06, 11:23
Najlepszy czas by kształcić się do pracy w porodówce. "Urodziła pani martwe dziecko, ale mogę wpisać datę zgonu na za 10 minut, pieniądze dzielimy po połowie".

ash1

2016-11-06, 11:24
zebra12 napisał/a:

Uważam, że 4 koła to niewielka cena za życie. Nie wiem czy bym się cieszył, że mnie uratowano i żyję jako człowiek z downem ale słowo "nie wiem" przesądza o tym, że należy to zrobić. Nawet jeżeli jakiś patus odda dzieciaka do okna życia a sam przepije pieniążki i tak warto. Jeżeli dziecko ma 90% szans, że umrze po urodzeniu - warto. Jeżeli jest 100% szans? Być może rodzicie to chrześcijanie i chcą ochrzcić dziecko, więc warto. Jeżeli są ateistami to zdarzają się cuda i dzieciak dożywa np siedemdziesiatki. Gdyby mi powiedziano, że moja siostra chce dokonać aborcji bo jest setka na to, że dziecko nie przeżyję, prosiłbym ją jak oszalały aby zgodziła się urodzić bo a nuż się uda. ( no i 4 koła :P ). Cztery tysiące za życie.



Jakim trzeba byc chorym czlowiekiem, zeby decydowac sie na urodzenie dziecka, gdy w 9 na 10 przypadkach urodzi sie warzywo.

krzyks

2016-11-06, 12:15
ash1 napisał/a:



Jakim trzeba byc chorym czlowiekiem, zeby decydowac sie na urodzenie dziecka, gdy w 9 na 10 przypadkach urodzi sie warzywo.



Urodziłeś się zdrowy, po jakimś czasie dopada cię choroba i ktoś ci daje 10% szans na przeżycie... nie wykorzystasz tej szansy? :kawa: