18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach

Przykazania Egzaminacyjne

frycek1987 • 2013-01-18, 19:40
Przykazania egzaminacyjne Prof. Ryszarda Małajnego z Uniwersytetu Śląskiego (wiszą one obok gabinetu Profesora jak i na stronie internetowej jego katedry).

PRZYKAZANIA EGZAMINACYJNE

1. Nie telefonuj do Egzaminatora w sprawach egzaminacyjnych, a tym bardziej nie zlecaj tego rodzicom, sąsiadom, teściowej czy swemu spowiednikowi. Pamiętaj, że telefon Egzaminatora to nie informacja, zegarynka, „gorąca linia”, telefon zaufania, pogotowie psychiatryczne itp.

2. Jeśli przyszedłeś na egzamin, to nie rejteruj spod drzwi. Nie bój się poznać siły swego intelektu. Nie każdego, jak tylko zaczyna myśleć, od razu głowa boli.

3. Ubierz się odpowiednio. Egzaminator z pewnością Cię nie przyjmie, jeśli uzna, że wyskoczyłeś właśnie na piwko, a do niego wpadłeś przechodząc. Zważywszy, że niektórzy panowie nie rozumieją słowa „odpowiednio” komunikuję, że jeśli masz na sobie dżinsowe portki, sweterek lub koszulę bez krawata, to w takim stroju możesz udać się co najwyżej na egzamin na kartę rowerową albo na wieczorek poetycko-muzyczny.

4. Nie przychodź też w okryciu wierzchnim, bo to nie sklep, poczekalnia dworcowa czy noclegownia.

5. Oczekując na egzamin nie wydzieraj się wniebogłosy ani nie wydawaj oślich ryków, nie mówiąc już o dźwiękach, co do których Egzaminator nie może wyjść z zadziwienia, że mogą pochodzić z ludzkiej krtani. Nie jesteś ani w zoo, ani na rykowisku, ani na meczu piłkarskim.

6. Nie żuj gumy. Nie jesteś krówskiem na pastwisku, które musi przeżuwać treść żołądkową, a Egzaminator nie jest weterynarzem.

7. Nie ociągaj się z wejściem do gabinetu, chyba że nie chcesz mieć czasu na przygotowanie się. Egzaminator jest wprawdzie człowiekiem uprzejmym, ale nie do tego stopnia, by czekać, aż skończysz odmawiać różaniec albo szukać Cię po korytarzu.

8. Z Egzaminatorem rozmawiaj jak uczeń z mistrzem, a nie jak Polak z Polakiem.

9. Odpowiadając, nie przemeblowuj gabinetu ani nie przysuwaj się do biurka Egzaminatora (nawet gdy jesteś kobietą). Nie przyszedłeś do spowiedzi a biurko to nie konfesjonał.

10. Podczas egzaminu niech Cię ręka boska broni przed korzystaniem ze ściągi, krótkofalówki lub samopomocy chłopskiej. Nie pomagaj też sobie swojskim słówkiem „k…” oraz pochodnymi. I nie powtarzaj w kółko: „Po kiego na ten egzamin przyszłem?”

11. Wiedz, że Egzaminator jest Ci po ojcowsku życzliwy – choć być może na to nie wygląda – ale nie będzie się bawić w dobrego wujaszka. Masz w końcu swojego.

12. Otrzymawszy pytania, nie dziw się, że wolałbyś dostać wszystkie pozostałe, tylko właśnie nie te (prawo Murphy’ego).

13. Nie proś o pytania dodatkowe. Egzamin polega m.in. na tym, by znaleźć luki w Twoich wiadomościach, a nie wiadomości w lukach.

14. Jeśli nie jesteś przygotowany, wyznaj to Egzaminatorowi od razu. Pamiętaj, że dobrowolne i szczere przyznanie się do winy, to okoliczność łagodząca w każdym postępowaniu dyscyplinarnym.

15. Skoro się tylko uczyłeś, lecz nie nauczyłeś, to nie mów tego Egzaminatorowi. Czy uważasz, że nie jest on człowiekiem dostatecznie rozgarniętym, aby sam się w tym nie zorientować? Toteż dwója nie oznacza, że nic nie umiesz. Umiesz, tyle że niedostatecznie.

16. Odpowiadając, mów precyzyjnie, dobitnie i przekonująco. Nie wstydź się błysnąć intelektem. Wyzbądź się fałszywej skromności.

17. Przystępując do odpowiedzi zacznij od sprecyzowania istoty problemu. Jeśli więc omawiasz jakieś XX-wieczne zagadnienie, to nie zaczynaj od czasów potopu. Po co Egzaminator ma o Tobie myśleć, że lawirujesz? Jeżeli zaś istoty tej nie umiesz, vide przykazanie 14.

18. Nie kieruj się maksymami: „Mowa jest srebrem, a milczenie złotem:; „Błogosławieni cisi albowiem ich będzie Królestwo Niebieskie”; „Im mniej wiesz, tym krócej będziesz przesłuchiwany”, choć są one prawdziwe, a zwłaszcza ta ostatnia.

19. Nie lej wody. Czyż nie wiesz, że zajmuje ona ok. 70% powierzchni kuli ziemskiej? A poza tym, z próżnego i Salomon nie naleje…

20. Nie zawstydzaj Egzaminatora, schlebiając mu. Nie używaj więc zwrotów w rodzaju: „Jak dowodzą Pańskie dzieła”; „Pańskie genialne koncepcje”; „Jedynie słuszny jest Pański pogląd”. Egzaminator jest człowiekiem skromnym, choć zapewne na takiego nie wygląda.

21. Jeśli z wyglądu przypominasz mężczyznę – choć Egzaminator często ma po temu uzasadnione wątpliwości – to nie dukaj, nie stękaj, nie wzdychaj rozdzierająco ani nie popłakuj. Miej litość nad Egzaminatorem i nad samym sobą. Pociesz się, że ani w wojsku, ani podczas kolędy nikt o tak trudne rzeczy pytać Cię nie będzie.

22 Jeśli natura stworzyła Cię kobietą, możesz Egzaminatora kokietować. Ale nie wolno Ci – niewiasto płocha – czynić mu wyrzutów, zasypywać pretensjami, urządzać mu scen, wpadać w histerię, dostawać spazmów, ani objawiać rozdrażnienia podyktowanego DSP (dysforyczny syndrom premenstruacyjny). Pociesz się, że powetujesz to sobie z nawiązką po wyjściu za mąż. A co dopiero jak zostaniesz teściową!

23. Nie nauczyłeś się, ponieważ byłeś chory, nieszczęśliwy, pokrzywdzony, zbolały, lub zrozpaczony. Miałeś kłopoty z szefem, żoną (mężem), teściową, trzódką niebożątek, szwagrem lub plebanem. Wypadł Ci szpital, pielgrzymka, kolęda, poligon, remanent, podorywka lub świniobicie. Bądź pewien, że Egzaminator szczerze Ci współczuje – choć pewnie i na to nie wygląda – ale oceny pozytywnej za to Ci nie postawi.

24. Oblawszy egzamin, nie wiń za to Egzaminatora, lecz siebie. Pamiętaj, że to nie on Cię oblał, tylko to Ty oblałeś.

25. Oblawszy egzamin poprawkowy, nie przejmuj się nadmiernie. Na pewno jesteś dobry w innych dziedzinach. Einstein też oblewał egzaminy. Kto wie, może Ty będziesz drugim Einsteinem?

26. Jeśli otrzymasz ocenę pozytywną – za wiadomości i sposób ich przekazania - to nie całuj Egzaminatora po rękach, nie rzucaj mu się do nóg, a kiedy już jesteś na korytarzu, to vide przykazanie 5.

27. Take it easy and keep smiling. Ostatecznie niewykluczone, że niebawem nastąpi koniec świata.


Z życzeniami powodzenia,
Wasz szczerze Wam oddany Egzaminator
Prof. Ryszard M. Małajny



źródło

Ronoaro

2013-01-18, 21:21
Ekh, na jego egzamin z histori doktryn warto przynieść parę kawałów o żydach i murzynach, bo z wykładów widać, że jest niezłym koneserem tego typu humoru.

Magik2501

2013-01-18, 21:53
@Ronoaro
No to zajebiście :D Skarb, nie wykładowca!

je...........es

2013-01-19, 12:16
W tym kraju panuje dziwne przekonanie, że jeśli robisz coś dla kogoś to od razu każdy musi cię wielbić i robić dokładnie to co chcesz i jak chcesz. I nie mówię tu nawet o wykładowcach ale spójrzmy prawdzie w oczy, przecież to oni są dla nas, tak samo jak politycy czy panie w urzędach.

bloodwar

2013-01-19, 12:42
Polska - 20 tysięcy studentów na dziennych, 300 tysięcy na prywatnych i to właśnie te 300 tysi narzeka na "trudne egzaminy" i "walkę z sesją"... ch*ja wiecie o życiu, j***ne pazie z dobrych domow które myślą, że prywatne studia zapewnią im godziwe życie

sr...........ty

2013-01-19, 15:34
@bloodwar
Do tych prywatnych chyba nie zaliczasz zaocznych, którzy zapie**alają w robocie, by opłacić czesne i później z nauką, by domnknąć sesję bo zawsze się jakiś trafi co robi w ch*j problemów. Uprzedzając napinaczy z tego co wiem na zaocznych wcale nie jest tak kolorowo jak mówią legendy, czy dzienny, czy zaoczny i tak musi zdać ten sam egzamin, w tym samym zakresie na inż lub lic i później napisać prace/wykonać projekt na mgr, w sposób określony ustawą o szkolnictwie wyższym ;-)

Magik2501

2013-01-20, 14:01
@srokaty
Może nie wszędzie jest łatwo na zaocznych, ale generalnie jakieś Łazarskie dają papiery każdemu kto chce. Egzaminy to formalność, znajomy czasem przychodzić nie musi, bo prowadzący mówią "każdy u mnie ma 3.0, kto chce więcej to niech przyjdzie na egzamin"

KlotorKurwa

2013-01-20, 14:02
W niektórych legendach widocznie jest sporo historii.

smuggler

2013-01-20, 14:06
Hah, prof. Małajny to bardzo sympatyczny gość. :P We wtorek mam egzamin z prawa wyznaniowego, myślę, że kilka żartów z sadistica mi pomoże. :D

bl...........ed

2013-01-20, 14:09
Rysio jest gość. Jego wykłady miło wspominam.

BlackMamba

2013-01-20, 14:09
DLA EGZAMINATORA/PROFESORA JEST JEDNA WAŻNA WSKAZÓWKA:

1. Nie rób z siebie świętej krowy i surowego sk***ysyna, bo też kiedyś się uczyłeś.

Niestety, nie wielu przełożonych na uczelniach to potrafi zrozumieć.

Sledziu_w

2013-01-20, 14:10
Całkowicie zgadzam się z punktem nr 3. Na egzamin trzeba się odpowiednio ubrać. Słabo mi się robi, jak widzę gości w krótkich gaciach z czapką typu "wodogłowie" czekających przed drzwiami na swoją kolej.

Dwudziestkapiątka też dobra - kij w oczy hipsterskim c**om.

Pozdrawiam Pana Profesora, choć nigdy nie miałem z nim styczności.

samstag

2013-01-20, 14:16
@srokaty
Raz nam pomylił profesor pytania i dostaliśmy egzamin dla zaocznych. Wszyscy zdali i to na 4 i 5. Potem wyszło, że to nie te pytania i zrobiono drugi egzamin z naszymi pytaniami ( każdy pieprzył że to nie fair itd ale poszczekaliśmy i napisaliśmy )...
Na poprawce była połowa osób :) Tyle w temacie.
Niestety ale na uczelnie prywatne czy studia zaoczne jak zapędzisz się i wejdziesz z psem, kotem czy innym stworem on też dostanie dyplom.

black88

2013-01-20, 14:26
28. Pamietaj! Egzaminator to ch*j i zawsze traktuje studenta jak śmiecia :)

GangBang

2013-01-20, 14:27
A ch*j z tych przykazań jak i tak się w McDonaldzie zobaczymy.