Żonka się trochę wk***iła

150
Daj piwo
qoryto @ Wczoraj 19:36 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]

polecam obejrzeć do samego końca 8-)


jak było to do pieca, ale chyba nie było.

Jak długo jeszcze wtrzymamy?

104
Daj piwo
goddamn @ Wczoraj 16:54 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Cytat:
Czy to zmasowana akcja śródmiejskiej skarbówki? Sprzedawcy z kiosków żalą się, że dostają kilkusetzłotowe mandaty, bo ich klienci nie wzięli paragonów za towary na kilka złotych

- Poczułam się jak w poprzednim systemie. Podchodzi do mnie dwóch panów, wyciągają legitymacje. "Kontrola skarbowa. Popełniła pani wykroczenie" - słyszę. Nogi się pode mną ugięły - opowiada Aldona Kierska, która razem z mężem od 20 lat prowadzi kiosk w hali dworca PKS Warszawa Zachodnia. Opowiada, co się stało: - Piątek popołudnie. Na dworcu tłum ludzi. Klienci się spieszą, popędzają mnie. Ktoś kupił bibułkę do papierosów za 2,50 zł. Rzucił odliczoną kwotę, wziął towar i odszedł. A ja zostałam z paragonem w ręku. W tym momencie podeszli do mnie kontrolerzy. Musieli mnie obserwować. Mówią, że nie wydałam paragonu, że to wykroczenie skarbowe. Ale komu miałam wydać, jak klienta już nie było. Najważniejsze, że towar nabiłam na kasę, prawda?

Byli to kontrolerzy z III Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście. Pani Aldona twierdzi, że często urządzają podobne naloty w dworcowej hali. - To świetne miejsce do łupienia nas. Wielu klientów to Ukraińcy, Białorusini. Tu paragonów nikt nie bierze. Rzucają dwa, trzy złote i lecą. Na hali jest trzydzieści stoisk. Łatwo złapać moment, kiedy ktoś nie bierze paragonu i odchodzi.

Rozmawiamy w jej kiosku. Co chwilę ktoś podchodzi do okienka. Ludzie kupują najczęściej drobne rzeczy. Mało kto czeka na paragon. Pod kasą fiskalną stoi wiaderko wypełnione nieodebranymi rachunkami.

Pani Aldona tłumaczy, że kontrolerzy powołali się na artykuł 62. Kodeksu karnego skarbowego. Wyciąga wydruk i czyta przepis: "Kto wbrew obowiązkowi nie wystawia faktury lub rachunku za wykonanie świadczenia, wystawia je w sposób wadliwy albo odmawia ich wydania, podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych". - Ale przecież wystawiłam rachunek. Nie czuję się winna. Dlatego nie przyjęłam mandatu. Mam czekać na wezwanie na sprawę - opowiada.

Do kiosku pani Aldony podchodzi jej znajoma z innego stoiska. Opowiada, że niedawno poczęstowała stałego dostawcę kubkiem kawy. Podeszli kontrolerzy i wystawili mandat na 300 zł, bo sprzedawczyni nie nabiła kawy na kasę fiskalną, a dostawca nie dostał paragonu. Na nic zdały się tłumaczenia, że to jej znajomy, że nie było żadnej transakcji, bo za kawę nie wzięła pieniędzy. Inna sprzedawczyni dostała mandat, bo na kasie fiskalnej nie miała przestawionej godziny po zmianie czasu.

- To wszystko wygląda jak łapanka. Czy kontrolerzy mają prowizje od liczby mandatów?! - złoszczą się sprzedawcy.

W zeszłym tygodniu opisaliśmy historię z paragonem, identyczną z tą, która przydarzyła się pani Aldonie. Chodziło o stoisko z bakaliami w Arkadii. Klientka nie czekała na paragon za towar wartości 4,50 zł. Sprzedawczyni, kiedy się wydrukował, wyrzuciła go więc do kosza. A kiedy podeszli kontrolerzy, wyjęła go i pokazała. Dostała mandat w wysokości 300 zł. Kontrolerzy wezwali też policję, bo sprzedawczyni nie miała przy sobie dowodu osobistego. Akcja trwała prawie dwie godziny.

W III Urzędzie Skarbowym poprosiliśmy o rozmowę. Po kilku godzinach usłyszeliśmy, że zastępczyni naczelnika nie ma czasu i nie będzie z nami rozmawiać. Otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź e-mailem. Identyczną przysłano nam w zeszłym tygodniu z I US Warszawa-Śródmieście w związku z kontrolą w Arkadii. Wtedy też nikt nie chciał z nami rozmawiać. Czytamy, że "niewydanie dokumentu z kasy rejestrującej, stwierdzającego dokonanie sprzedaży, jest czynem zabronionym przez ustawę. Przez niewydanie paragonu należy rozumieć sytuację, która polega na nieoddaniu, nieprzekazaniu wydrukowanego w kasie paragonu do dyspozycji nabywcy danego świadczenia".

- W mojej ocenie sprzedawczyni, nie przyjmując mandatu, dobrze zrobiła - ocenia adwokat Daria Gorzkiewicz z kancelarii Gorzkiewicz & Buczkowski Adwokaci. - Problem rozbija się o wydanie dokumentu sprzedaży. We wszelkich komentarzach do kodeksu pod pojęciem "wydanie" jest mowa o pozostawieniu paragonu do dyspozycji kupującego. Sprzedaż musi być zaksięgowana, ale sprzedający nie ma obowiązku gonić za klientem, by wręczyć mu rachunek. Jeżeli sprzedawczyni przyjęłaby mandat, to tak jakby przyznała się do winy. Sprawa zakończona, kontrolerzy mogą wykazać się efektywnością. A tak sytuację oceni sąd grodzki.

- Kontroler, który wręczył mi mandat, powiedział, że ma świadka mojego wykroczenia - swojego kolegę, drugiego kontrolera. Ale to nie znaczy przecież, że mają rację, że zrobiłam coś złego. Gdzie zdrowy rozsądek?! Zazwyczaj jestem bezkonfliktowa, ale w tym przypadku nie odpuszczę. Będę się bronić - zapowiada Aldona Kierska.


:terror: Do ciężkiej k***y... jak długo jeszcze będziemy się tak dawać dymać?

Źródło
Tco @ Wczoraj 17:37  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (35 piw)
Ale na co Wy k***a liczycie ?!, na to ze przyjdzie "ktos" i zrobi u tym burdelem za Was porzadek ?! Jesli sami nie zadbacie o to zeby bylo lepiej, to lepiej nie bedzie nigdy. Ale za to napewno bedzie jeszcze bardziej przej***ne, to jest jedyne co wam moge gwarantowac.
Takiemu kontrolerowi trzeba (doslownie) nogi polamac. Wylegitymowal sie?, tak. A wiec pozostaje tylko dowiedziec sie gdzie mieszka i ( z pomoca lub bez, jak kto woli) nauczyc k***e szacunku do ludzi uczciwie zarabiajacych na zycie. Ktos zaraz powie, a co taki urzedas winien, on tylko wykonuje polecenia przelozonego. Wiecie co ?, niemcy do nas strzelali bo dowodca rozkazal, czyli sa niewinni, tak? k***a NIE !
System "zyje" tylko i wylacznie z j***nia Was, i Wy naprawde wierzycie ze kiedys te j***nie minie samo z siebie? Nigdy, swinia od koryta dobrowolnie nie odejdzie.
Jak juz kilkudziesieciu takich "panow z legitymacjami" wyladuje w szpitalu (najlepiej na intensywnej), jak juz kilkidziesieciu sedziow czy sedzin skonczy na wozkach inwalidzkich za wydawanie swoich "widzimisie" wyrokow po rodzinie i po kopercie itd. To moze wtedy cos sie dla Was zmieni, moze wtedy ci ktorzy w teori maja Wam sluzyc (politycy i urzedasy) beda traktowali Was z nalezytym szacunkiem.
System nakazuje Wam zebyscie walczyli o swoje, tym co od samego systemu do walki dostajecie (paragrafy, kruczki prawne itd. itp).Dlaczego?, bo nikt k***a nie ogarnia z czym to sie jje. Dlatego musicie zmienic tok myslenia, czym predzej tym lepiej. Nie można zrobić omletu, nie rozbijając kilku "jajek"

Napastnik zgarnia oklep

166
Daj piwo
szymy @ Wczoraj 16:36 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Cwaniaczek wszedł do knajpy, rozbił butelkę i zaczął grozić tulipanem przypadkowej parce, a następnie napluł chłopakowi w twarz. Nie skończyło się to dla niego zbyt dobrze.

Adamkad @ Wczoraj 16:44  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (39 piw)
Gdzie ty białego widzisz chyba Ci się jebło na oczy. Ten murzyn na nim jest bardziej biały od niego.

Poranna kąpiel

346
Daj piwo
Michael_Myers @ Wczoraj 13:44 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Piękny skok :hurra:
Minimalna ilość piw: 100 200 300 400 500 600 700 800 900 1000
   Popularne tagi
azarow  miniładowarka  oleje  pokaż zdjecie  równość płci  feminiski  rockets  wiązanki  leverkusen  maxxx  wiejski styl  pojebaństwo  czesław Śpiewa
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]