topic

Zwierzaki - kto co hoduje

~miedziak • 2010-07-10, 16:16
Siemanko zakładam ten temat bo ciekawi mnie co sadyści hodują w domu 8-)

To może ja zacznę:
-pies
-kot
-Boa tęczowy kolumbijski
-kilkanaście ptaszników
-3 gekony toke
-skorpion skalny
-3 żaby bambusowe
-2 rzekotki żabie
-2 żaby bananowe
-1 suma europejskiego (kumpel wczoraj złowił młodego osobnika na Warcie i sobie wiozłem do akwarium podhodować jakiś czas)
Generalnie jestem miłośnikiem terrarystyki
Dobra teraz wasza kolej

Ragh nar Roog

2010-07-19, 01:05
Issander, w domu tak, w bloku nie. A kupisz go na bazarze :P

~miedziak

2010-07-19, 02:01
Kruka to chyba trzeba by było z gniazda podpie**olić i odchować tak żeby myślał że jesteś jego mamą. Najlepiej jak byś miał jakieś doświadczenie w hodowli ptaków drapieżnych czy chociażby kur(nie śmieję się) bo to z pewnością nie będzie proste zajęcie. A że kruk jest pod ochroną to byś musiał zrobić tak żeby władza się o tym nie dowiedziała. Może łatwiej spróbuj z sroką albo gawronem(dla nie ornitologa jest prawie nie do odróżnienia od kruka). też fajne, a mniejsze konsekwencje, poza tym jak ci się znudzi to go wypuścisz :-P

Whiltierna

2010-07-19, 08:51
Pies, mysz, chomik, straszyk nowogwinejski i połoz tajwański.

Ragh nar Roog

2010-07-19, 09:22
Ze zwierząt w domu, to mam siostre - zwaną dalej pasożytem....

A no i jeszcze psa mam, ale to raczej członek rodziny :mrgreen:

Lord of Suffering

2010-07-19, 11:31
Ja mam kota i psa, na kota mówie kot a pies wabi sie pies.

teken

2010-07-19, 17:27
Ja mam szynszyla:



I psa:





miedziak napisał/a:


skorpion Wojtek

nie wiem dlaczego, ale mam z tego łacha :D Wojtek xD

~Asmodea22

2010-07-19, 23:40
ja kiedyś hodowałam to

i w hołdzie jego przesłitaśności powstał różowy chomik

~Conscribo

2010-07-19, 23:50
tagi genialne :D

2 żółwie
4 chomiki
1 rybke gupika, bardzo lubialem i strasznie mi było szkoda jak się zaraził od panienki do towarzystwa którą mu kupiłem :-?

wszystko ofc już gryzie piach, teraz czekam na jeżyka :amused:

~miedziak

2010-07-20, 00:03
jakiego jeża? zamówiłeś jeża pigmejskiego? na tcp chodzą po 350zł i są dostępne w każdym dużym mieście, no i oczywiście można wysyłką, ale ja uważam że lepiej obejrzeć zwierza przed zakupem.

~Conscribo

2010-07-20, 00:10
tak, afrykańskiego z hodowli, nie ze sklepu ani z allegro czy innych takich, czekam bo jeszcze się nie wykluło moje maleństwo, najwcześniej we wrześniu - kolejka :-?

~miedziak

2010-07-20, 00:20
Zwieżaki (no może gryzonie i tanie rybki można pominąć) Zawsze się kupuje u hodowcy. Na allegro raczej nie ma nic ciekawego i jest drogo, ale czasem można znaleźć dobrego hodowce albo producenta terrariów.

Scarlet

2010-07-20, 01:08
Conscribo napisał/a:

tak, afrykańskiego z hodowli, nie ze sklepu ani z allegro czy innych takich, czekam bo jeszcze się nie wykluło moje maleństwo, najwcześniej we wrześniu - kolejka :-?



ja też sobie kiedyś kupię :) jeże są cudne.

w tej chwili mam psa i rybki. ale o rybkach wiecznie zapominam, że je mam, więc dziwię się, że jeszcze żyją :-?

ale przez mój dom już przeszło wiele zwierzaków od ryb wszelakiego gatunku, zeberków, przepiórek chińskich (jeśli dobrze pamiętam nazwę, bo to lata temu), chomików, świnki morskiej, innego psa przez żółwie wodne i lądowe po mysz i króliki.
nie licząc obsrańców gołębich, które kiedyś miałam na balkonie.

~miedziak

2010-07-20, 01:22
Nie wiem czemu ale mi się tak skojarzyło z tobą po przeczytaniu tego postu :-P mam nadzieję że nie poczujesz się urażona.


Przez mój dom też przeszło równie wiele zwierząt. Ostatnio się opamiętałem i teraz trzymam tylko takie zwierzaki co do których jestem pewien że będę je trzymał do końca aż nie zdechną ze starości.
Najgorsze są akcję jak cię ktoś nawkręca na jakiegoś zwierza np: warana i musisz walczyć ze sobą samym żeby cię nie popie**oliło i żebyś go sobie przypadkiem nie kupił :szczerbaty:

Scarlet

2010-07-20, 01:53
miedziak :lol: nie, nie, dla zwierzaków zwykle byłam dobra, chociaż moja nadopiekuńczość mogła być męcząca. kiedyś podobno jednego króliczka tak mocno przytulałam że biedak się przekręcił :szczerbaty: no i chomik miał ze mnie prawdziwą elmirkę, rzeczywiście, Arahja byłaby zła :-P

a jeż to mi się marzy już od dawna, tylko kiedyś chciałam dzikiego :P

~miedziak

2010-07-20, 02:05
Ech, kto nie chciał mieć jeża? Zazwyczaj w takich sytuacjach starzy zabierali jakiegoś jeża z dworu, albo samemu się takiego łapało. Robiło się jakieś "terrarium" z kartona, dawało owoce(których jeże nie jedzą, ale dzieciaki o tym nie wiedzą za zwyczaj :-P ) i mleczko i szło spać. Rodzice później wypuszczali takiego jeża jak dziecko było w domu i puszczali ściemę że zdechł albo uciekł i przechodziła ochota na jeża :mrgreen:
przynajmniej tak u mnie i u paru znajomych było :amused:
X