topic

Złodziej psów...

Halman • 2019-08-16, 11:42

...metoda na sukę.... :-D

~_Yarko_

2019-08-16, 11:46
"...metoda na sukę...."
Czyli taki psi stręczyciel.

Ve...........ek

2019-08-16, 11:53
Jeśli ktoś tak wyszkolił psa żeby miał w dupie obcą osobę, która wbija mu na rewir bez szemrania, ten nie powinien mieć w ogóle zwierząt.
Nie wiem jak to jest z ludźmi. Biorą sobie psa który domyślnie powinien ich bronić a robią z niego p*zdę. Jeszcze gorsi są ci co biorą jakieś szczury małe i nazywają to to psami ale k***a kupić dużego psa i nauczyć go aby miał wyj***ne na intruza...

U mnie jak kiedyś się włączył alarm bo coś się przewróciło w domu i czujkę załączyło to do dzisiaj się sąsiad śmieje jak panowie solidni przyjechali do zgłoszenia, w domu nikogo nie było i jeden z panów postanowił wejść na posesję się rozejrzeć. Z opowieści sąsiada wynika, że gość się gramolił z 5 minut aby wejść przez ogrodzenie ale jak wszedł i przeszedł kilka metrów to psy jak na niego wyskoczyły (psów nie widział bo leżały w krzakach ukryte) to gość ponoć mógłby wykręcić czas lepszy od bolta na setkę a ogrodzenie przeskoczył szybciej niż pomyślał.

poligon6

2019-08-16, 11:54
Jaki debil. po co kraśc psy? Ludzie maja kłopot jak uskutecznic niechcianego pchlarza bo weterynarzom odj***ło i wola leczyć bydle które zdechnie i tak za kilka miesięcy i ci nie uspia pchlarza zanim nie wyciagna kilku setek na jego leczenie. Ciotka tak miała wydała 800 stów na leczenie bo wet jej pie**olił ze 15 letni pies ozdrowieje z raka. bydle szorowało dupa po betonie bo cały tył sparalizowany, ale co chwila nowe zastrzyki i odzywał. I tak kilka miechów, az mu się wnetrznosci zaczeły ulewać dupskiem.

Dopiero wtedy łaskawie wet uspił psa. Już lepeij go było pół roku temu za szope wziążć i zdzielic kołkiem, nie meczyłoby się.

Ve...........ek

2019-08-16, 12:06
poligon6 napisał/a:

Jaki debil. po co kraśc psy? Ludzie maja kłopot jak uskutecznic niechcianego pchlarza bo weterynarzom odj***ło i wola leczyć bydle które zdechnie i tak za kilka miesięcy i ci nie uspia pchlarza zanim nie wyciagna kilku setek na jego leczenie. Ciotka tak miała wydała 800 stów na leczenie bo wet jej pie**olił ze 15 letni pies ozdrowieje z raka. bydle szorowało dupa po betonie bo cały tył sparalizowany, ale co chwila nowe zastrzyki i odzywał. I tak kilka miechów, az mu się wnetrznosci zaczeły ulewać dupskiem.
Dopiero wtedy łaskawie wet uspił psa. Już lepeij go było pół roku temu za szope wziążć i zdzielic kołkiem, nie meczyłoby się.



Zastanawiam się jakim smutnym dzieckiem byłeś bez psa. Rodzice ci nie chcieli kupić czy zwyczajnie miałeś psa ale wolał twoich kolegów?
Co temat o psie to pie**olisz i pie**olisz i, k***a, pie**olisz swoje kacapały.
Jak twoja rodzina będzie chora to też powiesz, że lepiej za stodołę zabrać i przypie**olić w łeb niż leczyć?
800zł za kilka miesięcy życia. To dużo wg. ciebie?

Mówię to jako osoba która wydała tysiące złotych na leczenie psów chorych na raka i za każdym razem byłem świadom, że to tylko doraźna pomoc a koniec jest nieunikniony. Nie żałuję ani 1 grosza wydanego na leczenie.

PS. Nie szanuję osób mówiących/piszących "wziąść". Są dla mnie tak samo sp***oleni jak osoby mówiące "bynajmniej" zamiast przynajmniej.
Zapamiętaj sobie synek - jak chcesz coś wziąć to weź bo wychodzisz na debila jak zamiast wziąć chcesz wziąść.

Zordonek

2019-08-16, 12:13
^up^

a czego się spodziewasz po 16 latku, który od rodziców słyszy całe życie, że drogo, drogo i drogo

bleblebator1

2019-08-16, 13:06
~Velture napisał/a:

Jeśli ktoś tak wyszkolił psa żeby miał w dupie obcą osobę, która wbija mu na rewir bez szemrania, ten nie powinien mieć w ogóle zwierząt.
Nie wiem jak to jest z ludźmi. Biorą sobie psa który domyślnie powinien ich bronić a robią z niego p*zdę. Jeszcze gorsi są ci co biorą jakieś szczury małe i nazywają to to psami ale k***a kupić dużego psa i nauczyć go aby miał wyj***ne na intruza...



Jak koło ciebie rozbierze się ekstra laska, taka bez sadolowego ku*asa to też zapomnisz o świecie.

Svenlee

2019-08-16, 13:49
~Velture napisał/a:

Zastanawiam się jakim smutnym dzieckiem byłeś bez psa. Rodzice ci nie chcieli kupić czy zwyczajnie miałeś psa ale wolał twoich kolegów?
Co temat o psie to pie**olisz i pie**olisz i, k***a, pie**olisz swoje kacapały.
Jak twoja rodzina będzie chora to też powiesz, że lepiej za stodołę zabrać i przypie**olić w łeb niż leczyć?
800zł za kilka miesięcy życia. To dużo wg. ciebie?
Mówię to jako osoba która wydała tysiące złotych na leczenie psów chorych na raka i za każdym razem byłem świadom, że to tylko doraźna pomoc a koniec jest nieunikniony. Nie żałuję ani 1 grosza wydanego na leczenie.
PS. Nie szanuję osób mówiących/piszących "wziąść". Są dla mnie tak samo sp***oleni jak osoby mówiące "bynajmniej" zamiast przynajmniej.
Zapamiętaj sobie synek - jak chcesz coś wziąć to weź bo wychodzisz na debila jak zamiast wziąć chcesz wziąść.



przecież ten dzieciak pod każdym postem o zwierzętach pisze to samo

poligon6

2019-08-16, 13:52
~Velture napisał/a:

Jak twoja rodzina będzie chora to też powiesz, że lepiej za stodołę zabrać i przypie**olić w łeb niż leczyć?
800zł za kilka miesięcy życia. To dużo wg. ciebie?



Typowe bajdurzenie, człowiek to nie pies, a nawet schorowanego człowieka poddaje sie eutanazji. Fanatyzm psiarzy jest niemozliwy. Mowa o wetach naciagaczach a ci juz wyskakuja z jakims głodnymi historiami typu " a jakby ci matke kołkiem zaj***li".

Toczycie piane jak opetani. Chcesz to moze pchlarzowi nawet trwałą zrobić i wywoskować mu jajca. Wasza kasa, wasza sprawa. Ja akurat nie mam zamiaru dodabiać weta sadysty by mu wpadło pare groszy. Bo dał pare zastrzyków psu umierajacymi na raka, a ten potem skomle bo raczysko go zzera i tak do nastepnego zastrzyku.

Najlepiej piedolnijcie swoim pchlarzom jakis ołtarzyk jak zdechna, tak psy zdychaja nie umieraja!

dmnunited

2019-08-16, 16:46
@up starych jak zachorują też ochoczo poddasz eutanazji? poza tym, skoro nasza kasa-nasza sprawa, to po ch*j się prujesz i narzucasz komuś swoje ch*ja warte zdanie?

chili

2019-08-16, 16:48
Pewnie jakiś chińczyk zgłodniał :amused:

Sebolinio

2019-08-16, 17:00
Velture napisał/a:

Jeśli ktoś tak wyszkolił psa żeby miał w dupie obcą osobę, która wbija mu na rewir bez szemrania, ten nie powinien mieć w ogóle zwierząt.
Nie wiem jak to jest z ludźmi. Biorą sobie psa który domyślnie powinien ich bronić a robią z niego p*zdę. Jeszcze gorsi są ci co biorą jakieś szczury małe i nazywają to to psami ale k***a kupić dużego psa i nauczyć go aby miał wyj***ne na intruza...
U mnie jak kiedyś się włączył alarm bo coś się przewróciło w domu i czujkę załączyło to do dzisiaj się sąsiad śmieje jak panowie solidni przyjechali do zgłoszenia, w domu nikogo nie było i jeden z panów postanowił wejść na posesję się rozejrzeć. Z opowieści sąsiada wynika, że gość się gramolił z 5 minut aby wejść przez ogrodzenie ale jak wszedł i przeszedł kilka metrów to psy jak na niego wyskoczyły (psów nie widział bo leżały w krzakach ukryte) to gość ponoć mógłby wykręcić czas lepszy od bolta na setkę a ogrodzenie przeskoczył szybciej niż pomyślał.



A ty dalej ze świadomością z lat 80 " pies jest do pilnowania komórki żeby nikt nie ukradl składaków " jak będzie złodziej chciał wejść ci coś ukraść to wystarczy że wrzuci kiełbasę z tabletka w środku a twój pies Rambo co się chowa w krzakach na obcych to zje i będzie ogonem merdac. Niestety w Polsce nadal jest masa taki zacofancow jak ty co koło plota się przechodzi chodnikiem a tam psy z pianą na mordzie ujadają i próbują przeskoczyć przez plot ale tu cię zmartwie tak się psy zachowują bo są głupie i nie wychowane. Mialem wiele psów które by mnie broniły gdyby ktoś chciał mi zrobić krzywdę ale nie rzucały się do nogi każdemu kto wszedł mi na dzialke. Dlatego nigdy nie bałem się jak ktoś do mnie przychodził z dziećmi czy bez że pies coś zrobi.

Harpunonosy

2019-08-16, 17:34
Sebolinio napisał/a:

A ty dalej ze świadomością z lat 80 " pies jest do pilnowania komórki żeby nikt nie ukradl składaków " jak będzie złodziej chciał wejść ci coś ukraść to wystarczy że wrzuci kiełbasę z tabletka w środku a twój pies Rambo co się chowa w krzakach na obcych to zje i będzie ogonem merdac. Niestety w Polsce nadal jest masa taki zacofancow jak ty co koło plota się przechodzi chodnikiem a tam psy z pianą na mordzie ujadają i próbują przeskoczyć przez plot ale tu cię zmartwie tak się psy zachowują bo są głupie i nie wychowane. Mialem wiele psów które by mnie broniły gdyby ktoś chciał mi zrobić krzywdę ale nie rzucały się do nogi każdemu kto wszedł mi na dzialke. Dlatego nigdy nie bałem się jak ktoś do mnie przychodził z dziećmi czy bez że pies coś zrobi.



Zgadzam się w 100%.
Posiadam rottweilera, który przyjechał do mojego schroniska wyłapany z ulicy, miał wtedy dwa lata. Adoptowałem go, ze świadomością, że nie brałem udziału w najważniejszym okresie wychowywania psa, ale nie żałuje. Waży 50 kg, wzbudza respekt, ale wszyscy moi znajomi go uwielbiają. Gdy chce go zapoznać z obcą osobą, mówię do niego "Nero, przywitaj się", wtedy on podchodzi, podaje łapę i od razu cieszy się całym sobą. Mogą go głaskać dzieci, można wyrywać mu zabawki z pyska i nawet nie warknie, spacerując wśród ludzi jest totalnie obojętny, nie podchodzi do nikogo kogo nie zna, psów unika, a gdy się do niego rzucają to po prostu się odsuwa. Gdy mijają nas rowery, bądź biegacze to mówię do niego "Nero spokój" i przechodzi obojętnie. Ale miałem kilka razy taką sytuację, że ktoś biegł za mną i ja tego nie zauważyłem, to Nero podbiegł do tej osoby, oddzielając mnie od niej i z odległości 2m szczekał na nią, ale nie podszedł choćby 10cm bliżęj. Dodam, że nigdy go nie uderzyłem, jego największą karą, gdy coś poszło nie po mojej myśli, był powrót ze spaceru do domu, a to dla niego najgorsza kara, gdyż spacery uwielbiał. W najważniejszym okresie wychowania nie uczestniczyłem, lecz przez kolejne 3 lata (teraz ma 5 lat) codziennie z nim pracowałem, żeby teraz był takim psem jakiego sobie wymarzyłem. Siedzi w nas świadomość z końca ubiegłego wieku, że pies ma na posesji szczekać ile się da, niestety to głupota. Wiele osób uważa, że posiadanie psa ogranicza się do dawania mu jedzenia i spacerów, niestety posiadanie psa to codzienna praca nad jego wychowaniem. Przyjmując kilkaset psów rocznie do schroniska i rozmawiając z ludźmi, którzy są zainteresowani adopcją przekonałem się o tym aż nadto.

Może napiszę artykuł o pracy schroniska? Jest ktoś zainteresowany jak wygląda taka praca? ;-)

~Jaczuro

2019-08-16, 17:37
Velture napisał/a:

Zastanawiam się jakim smutnym dzieckiem byłeś bez psa. Rodzice ci nie chcieli kupić czy zwyczajnie miałeś psa ale wolał twoich kolegów?
Co temat o psie to pie**olisz i pie**olisz i, k***a, pie**olisz swoje kacapały.
Jak twoja rodzina będzie chora to też powiesz, że lepiej za stodołę zabrać i przypie**olić w łeb niż leczyć?
800zł za kilka miesięcy życia. To dużo wg. ciebie?
Mówię to jako osoba która wydała tysiące złotych na leczenie psów chorych na raka i za każdym razem byłem świadom, że to tylko doraźna pomoc a koniec jest nieunikniony. Nie żałuję ani 1 grosza wydanego na leczenie.
PS. Nie szanuję osób mówiących/piszących "wziąść". Są dla mnie tak samo sp***oleni jak osoby mówiące "bynajmniej" zamiast przynajmniej.
Zapamiętaj sobie synek - jak chcesz coś wziąć to weź bo wychodzisz na debila jak zamiast wziąć chcesz wziąść.





Mnie rozj***ło, jak pewna patolka z pracy się żaliło-chwaliła iż wydała £100 na leczenie pótorarocznego...szczura. pie**olia przy tym cos o czlonkach rodziny i innych bzdurach. Przy czym na jednej wizycie się nie skończyło, wycinali szczurowi jakąś torbiel z jajec czy ch*j wie czego, że jeszcze ma dwie wizyty przed sobą w podobnej cenie.
O ile rozumiem przywiązanie do zwierząt i traktowanie ich z szacunkiem, w końcu to żywe stworzenie a nie zabawka, jednak ludzie przeginają za mocno w drugą stronę stawiając zwierzęta na równo jak nie wyżej z człowiekiem. Potem obserwuje takie życiowe przykłady, gdzie owa patolka wciąż narzeka na brak hajsu, problemy rodzinne, ciągłe długi, kolejne pożyczki, szlugi na kreske...ale najlepsze - własne dziecko z atopowym zapaleniem skóry i zamiast wyj***ć ten sam szmal na lepsze leki, dermatologa, może jakąś poradnię czy lepsze ubrania - wypie**ala 300 j***nych funtów na TEORETYCZNE przedłużenie życia szczurowi o parę tygodni z praktycznie kilkunastu naturalnie pozostałych. j***ć logikę.

Nie pije do tego, że sam wyj***łeś szmal na stare kundle skoro Cie na to stać, Twoja wola. Mówię jedynie, że ludziom się w dupach poprzewracało z hierarchią wartości. Tak, jak sukcesywnie indoktrynuje się społeczeństwo o pedalstwie, równości, feminiźmie czy innym gównie, tak i w kwestii zwierząt robi się wszystko, aby zmarginalizować człowieka. Potem mamy takie kwiatki, iż nawet nie można wyrazić swojego zdania o tym, że zwierzę powinno służyć człowiekowi, albo żeby humanitarnie jebnąć choremu zwierzęciu czapę skracając cierpienie bez nagonki za bestialstwo, brak empatii i czyste sk***ysyństwo.

suborg

2019-08-16, 17:49
Nie pisz, nikt nie jest zainteresowany.