topic

Zaskoczony przez węża

~TT4 • 2017-04-10, 21:48
Ja bym się zesrał na miejscu.


krzyks

2017-04-10, 22:03
TT4 napisał/a:

Ja bym się zesrał na miejscu.



Heh, a ten twardziel pewnie do kibla leci :mrgreen:

elfis

2017-04-10, 22:58
się kurna przypie**olił, a jaki zawzięty

gustav665

2017-04-11, 00:23
ostatnio wracałem do domu polną droga świecąc latarką z komórki, metr ode mnie metrowy wąż pełzł w moją stronę. Zesrałem się a po sekundzie stwierdziłem, że to patyk i cień wyglądał jak ruszający się zawijas

eruaknem

2017-04-11, 10:14
Zareagowałem podobnie, choć w moim przypadku był to 4-cm skorpion, którego znalazłem pod poduszką kładąc się spać - rzuciłem telefonem na poduszkę i spod niej wypełzło takie małe gówno.



Innym razem odwiedzały mnie węże (które łażą po ścianach czepiając się tynku jakimiś cycko-nóżkami, czy ki ch*j), gekony (akurat te małe sk***ysyny zjadały ćmy i komary, więc piwko dla nich).

Hi...........po

2017-04-11, 13:15
Ukąsił go,na pewno jadowity.Piwko.

Kondzior21

2017-04-11, 13:39
Zaczął sie rzucać jak kot po postrzale ...

skrtrk

2017-04-11, 15:15
@eruaknem
gdzie mieszkasz?

~TT4

2017-04-11, 15:23
Up sądząc po paragonie jakaś Grecja albo Cypr.

BajecznyKrzysztof

2017-04-11, 18:30
akurat ten skorpion ma jad słabszy od pszczoły, także tego.

SM0KEtatum

2017-04-11, 19:18
Ja za gowniarza lazilem sobie po polanie bo z kumplami lapalismy jaszczurki (zwinki) i jak sie nachylilem to zauwazylem malego weza wiec sie cofnalem a on za mna i zaczalem sp***alac, po kilku metrach zauwazylem ze to moje sznurowki z zygzakowatym wzorem. Nie ma to jak sp***alac przed wlasnymi sznuruwkami :D

eruaknem

2017-04-11, 19:49
@BajecznyKrzysztof, serio? Tu gdzie mieszkam skorpiony są popularne jak w Polsce pająki-krzyżaki. I nie myślisz o tym, gdy wracasz po 10h pracy, kładziesz się spać po północy do świeżo przebranej pościeli.
Rozumiem, że ty byś zeskanował intruza swoim bystrym okiem, ocenił jego możliwości i ustalił potencjalny poziom zagrożenia, po czym pierdnąłbyś mu między szczypce na w ramach humanitarnej likwidacji szkodników ;)

Gdy obiekt był już martwy to z całej historii śmiałem i śmieję się do dziś, że zareagowałem na jego odwiedziny jak p*zda. Dużo gorzej było z wężem, który schował się za nocną szafką. Myślałem, że to jeden z większych gekonów, bo wystawał tylko fragment ogona. Jakież było moje zdziwienie, gdy po odsunięciu szafeczki zobaczyłem zwiniętą w kłębek glizde, która zaczęła się stawiać i atakować jak nie jeden obrażony lewak.

To był ok 80cm wąż koci (γατόφιδο). Tak wiem, śmiertelnie groźne dla człowieka nie są, ale potrafią dziabnąć zostawiając niepiękną bliznę. Dla pewności więc zaj***łem gadzinę :)

@skrtrk, Grecja.

Toperson

2017-04-11, 21:43
Chciałem napisać błyskotliwy, a zarazem dowcipny i niezwykle trafny ( przynajmniej w moim mniemaniu) komentarz o braku obuwia u bohaterów nagrania, ale napiszę tylko, że jakby nosili buty czasem, to by się tak nie musieli bać.