topic

Zabójcze maszyny cd.

~_Yarko_ • 2019-07-06, 14:20
Do zdarzenia dojdzie na drugim planie około 00:30 s.


tomek2302

2019-07-06, 14:25
Koledzy raczej za nim nie przepadali... Każdy tylko mówił tak to on kradł cegły

Attero132

2019-07-06, 17:38
ch*jowo ze nie mogli tego podnieść tylko teraz kwestia tego czy nie umieli czy sie k***a nie dało

aaaaaaaaaaaaaa

2019-07-06, 17:40
shoe5maker napisał/a:

Bunt maszyn.






habiTEK

2019-07-06, 19:01
Po pierwsze miał kask, więc można się rozejść.
Po drugie: kto projektuje maszyny bez przycisku STOP,
a w tym przypadku - powrót do stanu zerowego.

oprogramowanie chińskie, jak takie stare playery MP3..

Smoku

2019-07-06, 19:27
Attero132 napisał/a:

ch*jowo ze nie mogli tego podnieść tylko teraz kwestia tego czy nie umieli czy sie k***a nie dało



Na 100% nie potrafili, bo Azjaci tylko potrafią nauczyć szybko pracownika jak coś włączyć i ma zapie**alać na linii.
Też muszę pracować z różnymi "robotami" z Chin, Japonii czy Korei Południowej, i byle awaria, czy głupie zawieszenie przez czujnik i pół fabryki stoi, bo pracownicy ledwo potrafią to uruchomić, a każdą awarię usuwa ekipa z Azji, która też nie do końca ogarnia co i jak.
Tak to mniej więcej wygląda - jak na filmie(bez ofiar, jedyne ofiary jak dotąd to Azjaci, którzy z poświęceniem zdrowia i życia rzucają się do wnętrza pracujących maszy ku chwale pracodawcy), jeden drugiego pyta jak to włączyć/odblokować/cofnąć, każdy ch*ja wie i czekają na utrzymanie ruchu...

solltys

2019-07-06, 19:38
Smoku napisał/a:

Na 100% nie potrafili, bo Azjaci tylko potrafią nauczyć szybko pracownika jak coś włączyć i ma zapie**alać na linii.
Też muszę pracować z różnymi "robotami" z Chin, Japonii czy Korei Południowej, i byle awaria, czy głupie zawieszenie przez czujnik i pół fabryki stoi, bo pracownicy ledwo potrafią to uruchomić, a każdą awarię usuwa ekipa z Azji, która też nie do końca ogarnia co i jak.
Tak to mniej więcej wygląda - jak na filmie(bez ofiar, jedyne ofiary jak dotąd to Azjaci, którzy z poświęceniem zdrowia i życia rzucają się do wnętrza pracujących maszy ku chwale pracodawcy), jeden drugiego pyta jak to włączyć/odblokować/cofnąć, każdy ch*ja wie i czekają na utrzymanie ruchu...



Nie do końca jest tak jak piszesz, tylko autoryzowany serwisant może naprawiać maszyny CNC, operator nie musi się znać na ich obsłudze czy programowaniu, zwykły robol operator ma tylko używać 3 przycisków i ma zakaz robienia czegokolwiek po za tym, zresztą nie umie nic po za tym zrobić. Od programowania i całej reszty jest "setter" czyli osoba odpowiedzialna ustawianie, programowanie, zmiany narzędzi na maszynie itp. Na każdej linii gdzie może pracować kilka maszyn i operatorów jest potrzebny 1 setter. Osoba której zdarzył się wypadek chyba właśnie była tym setterem, bo zwykły operator nie może grzebać przy maszynie (co widać na nagraniu). Jaki wniosek? jedyna osoba która potrafiła operować robotem w trybie manualnym widocznym na nagraniu została przez niego zmiażdżona a reszta mogła co najwyżej wcisnąć czerwony emergency button zatrzymujący całkowicie maszynę co zdaje się uczyniła.

ewela416

2019-07-06, 19:57
habiTEK napisał/a:

Po pierwsze miał kask, więc można się rozejść.
Po drugie: kto projektuje maszyny bez przycisku STOP,
a w tym przypadku - powrót do stanu zerowego.
oprogramowanie chińskie, jak takie stare playery MP3..



Stop byl ale bez powrotu azja i bhp.

Gershwin

2019-07-06, 20:18
habiTEK napisał/a:

Po drugie: kto projektuje maszyny bez przycisku STOP,
a w tym przypadku - powrót do stanu zerowego..



Choć rozdzielczość jest słaba, widać że jest to stanowisko robota, otoczone siatką, z kurtynami optycznymi. Człowiek który został zmiażdżony przez ramię robota, w ogóle nie powinien się tam znaleźć. Z tego też powodu, nie projektuje się przycisków STOP wewnątrz strefy pracy robota.

Co do powrotu do stanu zerowego - patrz punkt pierwszy. Nie zadaje się takiego parametru, ponieważ do takiej sytuacji nie powinno w ogóle dojść. Również z tego powodu, że nie wiesz gdzie podczas ewentualnego wypadku znajdzie się człowiek. Mogłoby się okazać, że robot, wracając do "punktu zerowego", rozerwałby człowieka na pół.

Irokez

2019-07-06, 21:10
Gershwin napisał/a:

Z tego też powodu, nie projektuje się przycisków STOP wewnątrz strefy pracy robota..



Bzdura.

Gershwin napisał/a:

Co do powrotu do stanu zerowego - patrz punkt pierwszy. Nie zadaje się takiego parametru, ponieważ do takiej sytuacji nie powinno w ogóle dojść. Również z tego powodu, że nie wiesz gdzie podczas ewentualnego wypadku znajdzie się człowiek. Mogłoby się okazać, że robot, wracając do "punktu zerowego", rozerwałby człowieka na pół.



Zgadza się. Typowa sytuacja to zatrzymanie robota, wejście kilku ludzi i zwolnienie ręczne hamulca odpowiedzialnego za oś, którą chce się ruszyć tak aby wykonać ręcznie (przesuwając, unosząc) ruch uwalniający od ucisku. ABB ma na ten przykład przycisk zwalniający hamulec dla każdej osi osobno na manipulatorze.

stefanwtiorturiowanyprzez

2019-07-06, 21:14
solltys napisał/a:

Nie do końca jest tak jak piszesz, tylko autoryzowany serwisant może naprawiać maszyny CNC, operator nie musi się znać na ich obsłudze czy programowaniu, zwykły robol operator ma tylko używać 3 przycisków i ma zakaz robienia czegokolwiek po za tym, zresztą nie umie nic po za tym zrobić. Od programowania i całej reszty jest "setter" czyli osoba odpowiedzialna ustawianie, programowanie, zmiany narzędzi na maszynie itp. Na każdej linii gdzie może pracować kilka maszyn i operatorów jest potrzebny 1 setter. Osoba której zdarzył się wypadek chyba właśnie była tym setterem, bo zwykły operator nie może grzebać przy maszynie (co widać na nagraniu). Jaki wniosek? jedyna osoba która potrafiła operować robotem w trybie manualnym widocznym na nagraniu została przez niego zmiażdżona a reszta mogła co najwyżej wcisnąć czerwony emergency button zatrzymujący całkowicie maszynę co zdaje się uczyniła.



To był mechanik ,albo technolog a"setter" jak ty to mówisz przychodzi ze swoim laptopem i nie podchodzi do maszyn podłącza w wyznaczonych miejscu,gdzie steruje wszystkim po przez komputer centralny,albo do komputera matki.W większości zakładów jakby pracowano,jak mówisz,całe życie zakład by stał,bo ten "setter" to np programista sterowniki plc,który wpada raz w miesiącu,bo co miałby więcej w firmie po zakończeniu pracy robić

muraaas

2019-07-06, 21:14
solltys napisał/a:


Nie do końca jest tak jak piszesz, tylko autoryzowany serwisant może naprawiać maszyny CNC, operator nie musi się znać na ich obsłudze czy programowaniu, zwykły robol operator ma tylko używać 3 przycisków i ma zakaz robienia czegokolwiek po za tym, zresztą nie umie nic po za tym zrobić. Od programowania i całej reszty jest "setter" czyli osoba odpowiedzialna ustawianie, programowanie, zmiany narzędzi na maszynie itp. Na każdej linii gdzie może pracować kilka maszyn i operatorów jest potrzebny 1 setter. Osoba której zdarzył się wypadek chyba właśnie była tym setterem, bo zwykły operator nie może grzebać przy maszynie (co widać na nagraniu). Jaki wniosek? jedyna osoba która potrafiła operować robotem w trybie manualnym widocznym na nagraniu została przez niego zmiażdżona a reszta mogła co najwyżej wcisnąć czerwony emergency button zatrzymujący całkowicie maszynę co zdaje się uczyniła.



Nie wiem jak u Kitajców ale np. u nas (Kuka) taki "setter" przy ręcznym operowaniu robotem ma w ręku pulpit z "dead switchem" czy tam wyłącznikiem martwej ręki, którego zadziałanie jest natychmiastowe i w zasadzie uniemożliwia taki wypadek. Tak więc na filmie jest raczej przykład totalnego olania zasad BHP, mostkowania zabezpieczeń i innej maniany. Druga opcja to po prostu sprzęt "proudly designed in PRC". Widziałem takie sprzęty.

solltys

2019-07-06, 21:33
@stefanwtiorturiowanyprzez Tak się składa że sam jestem "setterem" więc mi nie mów na czym polega moja praca i praca settera nie sprowadza się tylko do programowania maszyn ale tez do choćby zmiany narzędzi. :)

@muraaas Masz rację sam pominąłem kwestię BHP ale uznałem to za oczywista oczywistość że na powyższym filmiku całkowicie mieli wyj***ne na kwestie bezpieczeństwa i takie coś nie powinno mieć miejsca.