topic

wkurzona blondyna

Gdzio90 • 2018-05-15, 14:32
wkurzona babka jedzie po obsłudze restauracji i próbuje wyjść.


Salieri16000

2018-05-15, 14:38
Niezły pustak- brałbym ją jak komornik szafę ;)

nowynick

2018-05-15, 14:39
jak ona chce taki native american to chyba najpopularniejszy tam był chimakuan?

Ve...........ek

2018-05-15, 15:05
No ale zasadniczo ma rację.
Ile razy człowiek się wk***iał jak zamawiał przykładowo kebaba u jakiegoś opalonego co ledwo mówił po polsku 3 słowa albo u skośnego?
Mówisz takiemu k***a przykładowo "bez surówki" a ten ci najebie surówki a potem on nie rozumieć polska język jak mówisz mu aby zrobił jeszcze raz od nowa dobrze i dopiero jak mu powiesz słowa "paragon" i "urząd skarbowy" to nagle uzyskuje magicznym sposobem zdolność mówienia po polsku.

janlew

2018-05-15, 15:26
Velture napisał/a:

No ale zasadniczo ma rację.
Ile razy człowiek się wk***iał jak zamawiał przykładowo kebaba u jakiegoś opalonego co ledwo mówił po polsku 3 słowa albo u skośnego?
Mówisz takiemu k***a przykładowo "bez surówki" a ten ci najebie surówki a potem on nie rozumieć polska język jak mówisz mu aby zrobił jeszcze raz od nowa dobrze i dopiero jak mu powiesz słowa "paragon" i "urząd skarbowy" to nagle uzyskuje magicznym sposobem zdolność mówienia po polsku.


Niby tak, tyle że w US lokalni, to żyją w rezerwtach. Coś jak Palestyńczycy w Izraelu.

Pantilion

2018-05-15, 15:36
Velture napisał/a:

No ale zasadniczo ma rację.
Ile razy człowiek się wk***iał jak zamawiał przykładowo kebaba u jakiegoś opalonego co ledwo mówił po polsku 3 słowa albo u skośnego?
Mówisz takiemu k***a przykładowo "bez surówki" a ten ci najebie surówki a potem on nie rozumieć polska język jak mówisz mu aby zrobił jeszcze raz od nowa dobrze i dopiero jak mu powiesz słowa "paragon" i "urząd skarbowy" to nagle uzyskuje magicznym sposobem zdolność mówienia po polsku.



Tak ma rację, ale to nie zmienia faktu, że to blond pustak :) drzwi jej o tym przypomniały :amused:

~Sokole_Oko

2018-05-15, 16:18
Szkoda ze tego tępego ryja nie rozpie**oliła o te drzwi...

krecikprecik

2018-05-15, 17:34
@Velture
Ale błąd w komunikacji nie usprawiedliwi buractwa ani takiego pie**olenia. "Customer is always right here" Jakby tak jakiś Mireczek w kebabowni powiedział to stado Sadolowych samców alfa savoir vivre zj***łaby go że żyje w komunie i że klientowi w dupę już się nie włazi, jak mu nie pasuje niech wypie**ala.
Jej jak nie pasowało też mogła wypie**alać, ale nie drzwi.

Ve...........ek

2018-05-15, 17:55
krecikprecik napisał/a:

@Velture
Ale błąd w komunikacji nie usprawiedliwi buractwa ani takiego pie**olenia. "Customer is always right here" Jakby tak jakiś Mireczek w kebabowni powiedział to stado Sadolowych samców alfa savoir vivre zj***łaby go że żyje w komunie i że klientowi w dupę już się nie włazi, jak mu nie pasuje niech wypie**ala.
Jej jak nie pasowało też mogła wypie**alać, ale nie drzwi.


Tobie się chyba poj***ło coś.
Do klienta trzeba być grzecznym a jak ktoś sp***oli to się grzecznie przeprasza. W dobrych knajpach jak kucharz/kelner sp***oli zamówienie to kierownik przychodzi i grzecznie mówi, że dali dupy a żarcie jest na koszt firmy.

No ale to jakiś k***a kebab czy inny fast food ale i tak bym się wk***ił, że czekam na zamówienie na wynos a ktoś sp***oli najprostrzą rzecz i da ci nie to co chciałeś i mówi abyś 15min czekał na kolejne.

krecikprecik

2018-05-15, 18:56
@Velture
Wiadomo że jak ktoś sp***oli zamówienie to się przeprasza, ale 1 zdanie w moim komentarzu jest kluczowe. Nie ma po prostu miejsca na takie buractwo, albo jesteśmy cywilizowani, albo nie wypełzamy z dziury.

qwerq221

2018-05-15, 21:05
Łokieć na łep szmacie się należy za szczekanie :)

-_..........._-

2018-05-15, 21:42
@krecikprecik Filmik jest nagrany od pewnego momentu i nie widać całego wstępu. Nie muszę daleko szukać, żeby znaleźć podobną sytuację.

Parę tygodni temu byłem w knajpie.

Wszedł gość, zamówił schabowego z kapustą oraz herbatę, kelnerka bez słowa zapisała sobie zamówienie, poszła i klient czeka. Czeka. Naczekał się chyba z 50 minut, po czym przychodzi kelnerka i kładzie przed nim samego schabowego z kapustą... żadnych ziemniaków, frytek... nic.

Klient pyta o ziemniaki czy coś, na co ona mu mówi, że zamawiał bez. Rozbawiony klient pyta, czy jakby zamówił herbatę, to podałaby mu bez wrzątku, bo on przyszedł zjeść obiad, a nie spróbować samego schabowego. Kelnerka na to się kłóci, że ziemniaki są osobno w karcie. Facet chciał uciąć dyskusję i pyta, czy mają przygotowywane ziemniaki na bieżąco, bo jeśli tak to nie ma problemu, on dopłaci i wszystko będzie okej. Kelnerka na to, że tak, on na to "to poproszę ziemniaki puree".

I kelnerka zamiast iść po ziemniaki zaczyna zajmować się innymi rzeczami. Facet czeka dobre 5 minut, co jakiś czas spoglądając znacząco w jej stronę, ugryzł kotleta, uszczknął kapusty...

Po chwili wraca i pyta "to jakie ziemniaki do tego kotleta podać"? Dawno nie widziałem takiego zdziwienia na niczyjej twarzy. Odpowiedział jeszcze spokojnie: "puree". A ta stoi i się lampi... Po chwili powtórzył już poirytowany "puree". Kelnerka nadal stoi i się patrzy.

Mija już godzina, facet siedzi ze stygnącym kotletem i dopitą herbatą, więc zniecierpliwiony pyta "ile jeszcze niedogodności". Na to podlatuje jakiś kelner najwyraźniej zaniepokojony, że krzywda psychiczna się dzieje i zaczyna cwaniakować. Facet wstaje i mówi, że stracił apetyt, prosi o rachunek za samą herbatę. Na co ten kelnerzyna do niego, że ma zapłacić za kotleta... Nie wiem, jak to się w końcu skończyło, bo wyszedłem, ale to taki obrazek, który widuję co jakiś czas w restauracjach, więc żadna rzadkość.

Jednym słowem - raczej jestem po stronie blondyny.

pekka satan

2018-05-15, 21:47
Nie jest nativem :) Za chuda na prawdziwą Amerykankę, więc powinni jej zaj***ć za kłamstwa ;)

Ba...........yk

2018-05-15, 23:31
Zdrowa prukawa!

~PowerBoBass

2018-05-16, 04:14
Velture napisał/a:

No ale zasadniczo ma rację.
Ile razy człowiek się wk***iał jak zamawiał przykładowo kebaba u jakiegoś opalonego co ledwo mówił po polsku 3 słowa albo u skośnego?
Mówisz takiemu k***a przykładowo "bez surówki" a ten ci najebie surówki a potem on nie rozumieć polska język jak mówisz mu aby zrobił jeszcze raz od nowa dobrze i dopiero jak mu powiesz słowa "paragon" i "urząd skarbowy" to nagle uzyskuje magicznym sposobem zdolność mówienia po polsku.



Zasadniczo to jak kupujesz kebaba na Wólce Kosowskiej to co się dziwisz, że Cię wietnamce nie rozumieją :wyj***ne:

Zamiast urząd skarbowy powiedz paszport, a będziesz miał miesiąc żarcia za darmo :krejzi: