topic

Werwolf - tajna armia Hitlera

Krówka • 2012-12-25, 22:19



Blisko pół wieku temu, Adolf Hitler spuścił ze smyczy swoich ''wikołaków''.

Gdy rozpadające się Niemcy hitlerowskie zmierzały ku Götterdämmerung, w listopadzie 1944 Reichsleiter Martin Bormann, działający w myśl rozkazów Führera, zarządził niezwłoczne sformowanie organizacji partyzancko-terrorystycznej znanej później pod nazwą Werwolf. Ogólnym celem było stworzenie podwaline pod IV Rzesze.


Jej członków miano rekrutować z Hitlerjugend oraz BDM ( żeński odpowiednik Hitlerjugend ), jak również z SS, Wermachtu, a nawet spośród ludności cywilnej.




Nadzór nad Unternehmen Werwolf ( Operacją Werwolf ) Bormann powierzył oficerowi swojego sztabu, Gruppenführerowi Hansowi Prützmannowi.
Prützmann miał koordynować i nadzorować rekrutację oraz przygotowania do działań; zachowało się jednak stosunkowo niewiele dokumentów bądź informacji o jego rzeczywistej działalności. Schwytany przez Brytyjczyków po zakończeniu wojny, popełnił samobójstwo ( miał ukrytą ampułkę z cyjankiem potasu, a że nie został wcześniej przesłuchany, całą wiedzę o Werwolfie zabrał do grobu, w przeciwieństwie do m.in. : Alberta Speera oraz Baldura von Schiracha, których zeznania można znaleźć w Aktach Procesów Norymberskich ).



Nazwa ''Werwolf'' została trafnie wybrana. Wer - człowiek, Wulf - wilk. Jest to ktoś, kto według średniowiecznych wierzeń przybiera postać okrutnego wilka-mordercy grasującego nocą, o świciezaś zmienia się ponownie w człowieka. Wzorując się na legendzie, hitlerowscy Werwolfowcy uchodzili za dnia za zwykłych obywateli, a z zapadnięciem nocy wyruszali siać śmierć i zniszczenie w szeregach przeciwnika.





Od samego początku organizacja nadawała własną audycję radiową przeznaczoną dla wojsk Sprzymierzonych oraz dla Niemców, którzy mogli ulec pokusie kapitulacji wobec nieprzyjaciela czy nawet współpracy. Audycje te rozpoczynały się ścinającym krew w żyłach wyciem wilka, po którym anonimowy głos oświadczał: ,,Amerykanie, strzeżcie się!''. Co wieczór podawano informacje o nowych aktach terroru dokonanych na wrogu.
Gazeta US Army wydała artykuł redakcyjny, cytując tekst audycji Werwolfu z 1 kwietnia 1945r. Zamieszczone w audycji hasło Werwolfu : Zwycięstwo albo śmierć. Oprócz odezw, w całych Niemczech zaczęły się pojawiać ulotki na temat "zdrajców i kolaborantów", którzy udzielili by pomocy wrogowi.





Werwolfowcy dawali o sobie znać. ,,Stars and Stripes'' informowały o wielu popełnianych na żołnierzach alianckich morderstwach oraz innych zamachach szerzących terror wśród ludności niemieckiej. Natrafiano na przeciągnięte w poprzek dróg znajdujące się na wysokości karku cienkie, mocne druty, ucinające głowy kierowcy otwartego dżipa albo motocykliście. Oprócz tego minowano trasy oraz napadano na żołnierzy.

Niedaleko miasta Ulm w Bawarii, znaleziono zastrzelonego szeregowca: do piersi miał przyczepioną ulotkę Werwolfu, a w ustach odciętego...penisa.

W Bawarii stanęły w płomieniach i wyleciały w powietrze składy gazoliny należące do 4 Dywizji Pancernej. Nie był to odosobniony przypadek.

Na północy, niedaleko Lubeki, w nocy z 3 na 4 maja żołnierze brytyjscy zastrzelili werwolfowca - strzelca wyborowego w cywilnym ubraniu, ale zaraz potem w innej zasadzce snajperskiej zginął John Poston, młody oficer łącznikowy marszałka polnego Bernarda Montgomery'ego.


Jednak najgłośniejszy akt terroru, zwany ''Karnawał'', miał miejsce w Akwizgranie, w północnej Nadrenii-Westfalii. Ze zdobycznej ''Latającej Fortecy'' w pobliże miasta zrzucono na spadochronach grupę Werwolfowców ( siedmioro ). Ich ofiarą stał się mianowany przez Amerykanów burmistrz Akwizgranu - Franz Oppenhoff. 25 marca wtargnęli do jego domu i zastrzelili go.
Radio Werwolfu długo czyniło z tej akcji ostrzeżeniem przed zdradą Niemiec i pomoc wrogowi.



Po oblężeniu Berlina przez Rosjan, kiedy jasne już było, iż za kilka dni nastąpi koniec wojny, generał Omar Bradley uważał, że Werwolfowcy mogą skupić się w Reducie Narodowej położonej w Alpach Bawarskich - czyli w Alpenfestung ( Twierdza Alpejska ).
Generał Dwight D. Eisenhower pisze o niej w swojej ,,Krucjacie w Europie''.




Nie jest to kopiuj - wklej z innej strony. Napisałem to sam, po przeczytaniu dwóch książek na ten temat. Zainteresowało mnie to dlatego stworzyłem ten temat.

JedzMojLagier

2012-12-25, 22:22
piszesz ze nie jest to kopiuj - wklej, a dwa razy to samo wkleiles :szczerbaty:

Krówka

2012-12-25, 22:28
Poprostu skopiowałem cały tekst, ze względu na to że potrafi mi się laptop zresetować... siedziałem nad tym około półtorej godziny, ale Ty przecież wiesz lepiej ze to skopiowałem...

adik799

2012-12-25, 22:42
Bardzo fajny artykuł, ale popraw kilka byków m.in. ,,Amerykanie, strzeście się!".
Piwo dam, bo ciekawe. :)

Krówka

2012-12-25, 22:50
@up
dzięki za dopatrzenie, poprawione

PogromcaDziewic

2012-12-25, 22:52
Ciekawe. Jeżeli sam to wszystko pisałeś to gratuluje. Piwo dla Ciebie ;)

spartakus882

2012-12-25, 23:17
Wielkie piwko materiał godny poświęcenia .

kleryk66

2012-12-25, 23:20
Blisko pół wieku temu czyli w latach 60? :maja: Skubaniec długo po śmierci jeszcze dowodził :P



Fajny artykuł, piwko, chociaż mogłeś wspomnieć o działaniach Werwolfu na terytorium Polski (w sumie chyba tutaj miały one największy rozmach), szczególnie na terytorium Górnego Śląska.

Sajgonski

2012-12-25, 23:26
Już się nie zesraj, że przeczytałeś dwie książki... jesteś sęp na piwa i ch*j. Piwa nie ma.

BulletTime

2012-12-25, 23:29
A zginęli mniej więcej w ten sposób:


Hellsing: The Dawn (anime) co prawda dopiero powstaje, ale z mangi to już wiadomo :D

Krówka

2012-12-25, 23:29
@Sajgonski

Jakbyś zauważył, napisałem to bo już ktoś się przypie*dolił że kopiuj wklej...
Uwierz mi, że lubie czytać książki na temat II wony światowej. Nie podniecam się tym...
Ch*j mnie to boli że piwa od Ciebie nie dostane, innym się podoba.

Krówka

2012-12-25, 23:34
Tak, to z książki Melchiora, opracowałem ten temat na Historie w liceum. Nie wszyscy czytali te książki i nie wszyscy wiedzieli na temat takiej organizacji.

Dużo na ten temat w internecie niestety nie ma.

Ork.Fajny

2012-12-25, 23:38
BulletTime napisał/a:

A zginęli mniej więcej w ten sposób:
[...]


Czyli jak? Wszyscy ustawili się w kółko by dać się zabić jakiemuś gościowi ubranemu w podejrzanie żeński czerwony płaszcz, za pomocą jednego pistoletu i jednego magazynku...?

A co do tematu:
W sumie nic ciekawego. Zwykła partyzantka jakich wiele.