topic

Wegetarianie

Kruszynka126 • 2018-05-19, 21:44
Jeśli dziecko nie je mięsa to czym je zastąpić?
.
.
.
.
.
.
Psem- każdy pies je mięso!

nowak81adam

2018-05-19, 23:00
i dziecko można rzucić psu.

HAL9000/2

2018-05-20, 06:59
Moja żona jest wegetarianką i ma psa yorka który też jest według niej wegetarianinem bo go karmi po wegetariańsku... szanuję jej życiowy wybór ale jak zostaję sam na sam z tym obrzydliwym kundlem rzucam mu kawałki kiełbasy... sk***ysyn o mało co nie wpie**ola ich wraz z dywanem....

mygyry

2018-05-20, 08:10
@up Przynajmniej podnieśli rentę socjalną dla takich osób :amused:

krasnal_hałabała

2018-05-20, 12:43
@2up, O człowieku! weź się z nią rozwiedź, musisz mieć piekło w domu... współczuję...

ePeeL

2018-05-20, 16:05
Cytat:

Moja żona jest wegetarianką i ma psa yorka który też jest według niej wegetarianinem bo go karmi po wegetariańsku... szanuję jej życiowy wybór ale jak zostaję sam na sam z tym obrzydliwym kundlem rzucam mu kawałki kiełbasy... sk***ysyn o mało co nie wpie**ola ich wraz z dywanem....



Nie ładnie pasty przepisywać.


Jeśli dziecko nie je mięsa to jest skazane na upośledzenie fizyczne lub różnego rodzaju choroby, ponieważ niektóre białka (głównie te pełnowartościowe, czyli takie które zapewniają organizmowi optymalny rozwój) są zawarte jedynie w mięsie i produktach pochodzenia zwierzęcego. Na dodatek każda komórka po jakimś czasie umiera i jest zastępowana nową, jednakże żeby to nastąpiło to muszą być dostarczone konkretne aminokwasy. Niektóre z nich są zawarte właśnie w mięsie. Inaczej cykl będzie wyglądać tak, że komórka umrze i na jej miejsce nie pojawi się nowa, dlatego trzeba zacząć ludzi uświadamiać, że weganizm czy też wegetarianizm może być niebezpieczny.

Jorgen88

2018-05-21, 04:49
@up mylisz wegetarianina z weganem...weganie mają właśnie problem (większy) bo nie jedzą produktów pochodzenia zwierzęcego a wegetarianie tak, oboje to cioty i te cioty mogą żyć (ale nie muszą jak się nie znają jak być tą ciotą) ale pie**olisz synu głupoty zwłaszcza z komórkami bo "słyszy dzwon nie wie gdzie on" ale nawet nie chce mi się ciebie poprawiać ale jak jeszcze raz zobaczę twoje półprawdy z jakichś niewiarygodnych źródeł to k***a poczekam te 30 dni :wyj***ne: ehh banda jełopów co kiedyś coś usłyszała i dorabia sobie własne teorie...ePeeL-biolog zasrany

Varulv

2018-05-21, 14:26
Białko zwierzęce jest pełnowartościowe.
Białko roślinne pochodzące z jednej rośliny jest niepełnowartościowe.
Białko roślinne w mieszance roślin jest pełnowartościowe, różnym roślinom brakuje różnych aminokwasów, ale braki się negują, jeśli doda się kolejne warzywo do sałatki.

Polacy przyjmują kilkukrotnie więcej białka, niż wynosi nasze dobowe zapotrzebowanie. Jedzenie mięsa sprzyja temu stanowi rzeczy.

Tłuszcze zwierzęce powodują raka i choroby serca. Sprzyjają zawałom i udarom.
Płynne, nieutwardzone tłuszcze roślinne są mniej niezdrowe.
Tłuszcze rybne chronią przed zawałem.

Mięso zawiera cholesterol - niezbędny do produkcji hormonów i błon komórkowych, ale...
...rośliny zawierają go znacznie mniej, a dodatkowo zawierają tzw. fitosterole, które hamują wchłanianie cholesterolu...
...który i tak powstaje z cukru w naszej wątrobie, więc nie ma powodu dostarczania go z zewnątrz, a wręcz jest powód, by go ograniczać (nadmiar cholesterolu powoduje j.w. zawały i udary.)

Mięso, szczególnie podroby zawierają witaminy z grupy B, ale pełno ich jest w zbożu i drożdżach, a ich niedobór należy do rzadkości.

Biologicznie nie ma powodu, by jeść mięso i jemy je głównie dlatego, że jest pyszne. No i z lenistwa, bo kawałek mięsa łatwiej się smaży

ePeeL

2018-05-21, 16:23
Jorgen88 napisał/a:

@up mylisz wegetarianina z weganem...weganie mają właśnie problem (większy) bo nie jedzą produktów pochodzenia zwierzęcego a wegetarianie tak, oboje to cioty i te cioty mogą żyć (ale nie muszą jak się nie znają jak być tą ciotą) ale pie**olisz synu głupoty zwłaszcza z komórkami bo "słyszy dzwon nie wie gdzie on" ale nawet nie chce mi się ciebie poprawiać ale jak jeszcze raz zobaczę twoje półprawdy z jakichś niewiarygodnych źródeł to k***a poczekam te 30 dni :wyj***ne: ehh banda jełopów co kiedyś coś usłyszała i dorabia sobie własne teorie...ePeeL-biolog zasrany



Studiuje biochemię na swojej uczelni ;) Ufam książkom, które czytam i lekarzom z którymi rozmawiam. I nie, nie pomyliłem weganizmu z wegetarianizmem. Poruszyłem obie postawy (?) - konkretniej chodziło o jedzenie mięsa. Niektóre aminokwasy potrzebne do rozwoju są zawarte TYLKO w mięsie i bez nich człowiek nie będzie poprawnie się ROZWIJAŁ. Nie wiem czy tak ciężkie jest czytanie ze zrozumieniem, ale w swoim krótkim wywodzie poruszyłem głównie temat dzieci, które tych aminokwasów potrzebują, bo "nie urosną zdrowe" kolokwialnie mówiąc. Albumina, kolagen i parę innych występuje głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego, a niektóre - tylko i wyłącznie w mięsie. Jeśli ktoś zmusza swoje dziecko do weganizmu to jest niedoedukowanym k***a idiotą i powinno mu się te dzieci zabrać.
Co do komórki...
Podział komórki przebiega w 3 fazach:
1. Wzrost komórki
2. Wstępne przygotowanie do podziału
3. Prawidłowe przygotowanie do podziału

Następnym krokiem jest podział, czyli komórka, która powstała z poprzedniej zaczyna wszystkie fazy od początku.
Na końcu fazy 3 następuje synteza białek (właśnie tych o których mówiłem) i wtedy dopiero następuje podział. Zgadnij co się stanie jak tych białek nie dostarczysz :)

Cytat:

Biologicznie nie ma powodu, by jeść mięso i jemy je głównie dlatego, że jest pyszne. No i z lenistwa, bo kawałek mięsa łatwiej się smaży.



To co napisałem wyżej.


Swoją drogą, wrzucam cytat z wikipedii, która pokrywa się z moją książką:
Cytat:

Białka pełnowartościowe (doborowe) – białka zawierające wszystkie aminokwasy egzogenne w odpowiednich ilościach oraz w odpowiednim wzajemnym stosunku (w przeciwieństwie do białek niepełnowartościowych, niedoborowych). Pełnowartościowe są białka zwierzęce (bogate są w nie np. jajka, mięso, drób, ryby, ser i mleko) oraz niektóre białka roślinne (np. zawarte w amarantusie i komosie ryżowej, a także w algach np. chlorelli i spirulinie).



Jeśli będziesz codziennie swojemu dzieciakowi dostarczać komosę ryżową i algi to nie będziesz musiał się przejmować żarciem mięsa :)

Varulv

2018-05-21, 19:00
Panie, nie wyłapałeś jednej rzeczy - różnicy między białkiem, a aminokwasem.
Owszem, są białka, które występują wyłącznie w pokarmie zwierzęcym i nie ma ich w żadnej roślinie.
Owszem, człowiek nie może żyć bez albuminy, która jest typowo białkiem zwierzęcym.

Z tym, że białko rozkładane jest w przewodzie pokarmowym do wolnych aminokwasów i dopiero one dostają się do naszego krwioobiegu. I, skoro studiujesz biochemię, wiesz, że aminokwasy to zwykłe, martwe cząsteczki, które nie pamiętają, że kiedyś były białkiem. Dopiero na podstawie DNA w komórce aminokwasy są na nowo w rybosomach składane w białka, które są komórce czy organizmowi potrzebne. I jeśli białko składałoby się np. z 300 cząsteczek Lys i 150 cząsteczek Met mogłoby być zsyntetyzowane zarówno z identycznego białka pochodzenia zwierzęcego (które wcześniej musiałoby zostać rozłożone w przewodzie pokarmowym, następnie pobrane z krwi do potrzebującej komórki, a potem zsyntetyzowane), z zupełnie innego białka zwierzęcego, nawet z mieszanki elementarnej (zawierającej aminokwasy, ale nie zawierającej zupełnie białka), ale również z np. lizyny pochodzącej z grochu i metioniny z pszenicy. Organizmowi to nie robi żadnej różnicy, przypominam, że te białka i tak zostały rozłożone do aminokwasów w przewodzie pokarmowym (gdyby tak nie było moglibyćmy zrezygnować z podawania insuliny czy heparyny w postaci zastrzyków podskórnych i podawalibyśmy tabletki. Nie możemy, bo białka rozkładają się w żołądku i jelicie cienkim).

Nie musisz więc jeść czy karmić dziecka komosą czy algami. Jeśli dostarczasz białka niepełnowartościowe z różnych źródeł, a więc dwa warzywa, które mają różne braki (jak wyżej, pszenica nie zawiera lizyny, ale jej niedobór został uzupełniony przez zjedzenie grochu) to sumarycznie Twoja dieta będzie pełnowartościowa. Podobnie będzie, jeśli będziesz jadł jaja i sery, ale nie tkniesz mięsa.

Innymi słowy, jeśli ktoś zmusza swoje dzieci do weganizmu na fali mody każe swojemu dziecku jeść sam kuskus i truskawki to jest, jak to określiłeś, "niedoedukowanym, k***a, idiotą", ale wbrew pozorom dobranie odpowiedniej diety przy minimum starań nie jest trudne. Moim zdaniem takim samym idiotą jest weganin żrący co popadnie, bez zastanowienia, co mięsożerca jedzący 21 posiłków śmieciowo-mięsnych (np. wieprzowina ostrzyknięta polepszaczami w postaci parówek czy tzw. steków) w tygodniu (w tym ani grama ryby). Mówię to, chociaż sam jem dużo (a w każdym razie za dużo) mięsa. Stopień szkody jest podobny.

A jeśli chodzi o mięso i niedobory... >90% Polaków jest mięsożercami. >95% Polaków ma niedobór witaminy D. Nie jest to koleracja, chodzi mi o to, że niedobory występują niezależnie od tego, co ludzie jedzą, jeśli nie jedzą z głową.

ePeeL

2018-05-21, 21:51
Twój wywód ma sens, ale w pierwszych 3 zdaniach przyznałeś mi rację. Myślę, że jeśli moglibyśmy podać jakiś wynik tej dyskusji to byłoby 1:1. Cieszy mnie jednak, że ma ktoś jakąś wiedzę na ten temat i może wyjść z normalnymi argumentami.

Adae

2018-05-22, 00:07
Polacy jedza duzo bialka, wiec jestesmy silniejsi od naszych... blergh od WSZYSTKICH k***A. Stowe na klate ciska kazdy suchar z Sosnowca, a w Paryzu ciskaja co najwyzej sok z bananowca.

Jorgen88

2018-05-22, 08:55
ePeeL napisał/a:



Studiuje biochemię na swojej uczelni ;) Ufam książkom, które czytam i lekarzom z którymi rozmawiam. I nie, nie pomyliłem weganizmu z wegetarianizmem. Poruszyłem obie postawy (?) - konkretniej chodziło o jedzenie mięsa. Niektóre aminokwasy potrzebne do rozwoju są zawarte TYLKO w mięsie i bez nich człowiek nie będzie poprawnie się ROZWIJAŁ. Nie wiem czy tak ciężkie jest czytanie ze zrozumieniem, ale w swoim krótkim wywodzie poruszyłem głównie temat dzieci, które tych aminokwasów potrzebują, bo "nie urosną zdrowe" kolokwialnie mówiąc. Albumina, kolagen i parę innych występuje głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego, a niektóre - tylko i wyłącznie w mięsie. Jeśli ktoś zmusza swoje dziecko do weganizmu to jest niedoedukowanym k***a idiotą i powinno mu się te dzieci zabrać.
Co do komórki...
Podział komórki przebiega w 3 fazach:
1. Wzrost komórki
2. Wstępne przygotowanie do podziału
3. Prawidłowe przygotowanie do podziału

Następnym krokiem jest podział, czyli komórka, która powstała z poprzedniej zaczyna wszystkie fazy od początku.
Na końcu fazy 3 następuje synteza białek (właśnie tych o których mówiłem) i wtedy dopiero następuje podział. Zgadnij co się stanie jak tych białek nie dostarczysz :)



To co napisałem wyżej.


Swoją drogą, wrzucam cytat z wikipedii, która pokrywa się z moją książką:


Jeśli będziesz codziennie swojemu dzieciakowi dostarczać komosę ryżową i algi to nie będziesz musiał się przejmować żarciem mięsa :)


żebyś ty wiedział co ja mam na uczelni :facepalm: to co ty mi tutaj piszesz to...ahh j***ć ja już nie chcę się wk***iać na niedouczenie bo niby wiesz ale to tak nie do końca działa, mówisz dobrze ale nie do końca. ale co ja tam k***a wiem w końcu studiujesz biochemię i ni jak to się ma do moich studiów bo w końcu medycyna nie uczy podziałów komórkowych :homer:

Varulv

2018-05-22, 11:05
@ePeeL, nie przyznałem Ci racji. Wyjaśniłem tylko, skąd bierze się Twój błąd. Może jeszcze doprecyzuję:
"Owszem, człowiek nie może żyć bez albuminy, która jest typowo białkiem zwierzęcym", ale może sam ją zsyntetyzować wykorzystując aminokwasy pochodzące z białek roślinnych.

@Jorgen88, co tam biochemia czy medycyna. To jest tak naprawdę poziom "Było sobie życie" :)

edek.bajzel

2018-05-22, 19:03
co innego teoria co innego praktyka, dowodem na to jest choćby olbrzymia ilość wynalazków, odkryć w każdej dziedzinie
która powstała przypadkiem, gdy naukowcy badali coś innego
dlatego do pie**olenia, co jest w teorii a co w praktyce, wyjaśnię że
wolę wpie**alać szynkę, tatara i wołowinkę

a to że pedalenie się wykreślono z listy chorób, jest tylko kolejnym dowodem na zj***nie mózgowe współczesnych lewackich ,,inteligentów,, co świadczy o współczesnych ,,naukowcach,, i ich poziomie