topic

Uwięziony w płomieniach.

~_Yarko_ • 2019-06-13, 14:18
Hellraiser w rzeczywistości.


TłustyManat

2019-06-13, 18:35
krzysztof3011 napisał/a:

Ale skucha, ja pie**olę. Wyobrażacie sobie siebie w takiej sytuacji?



Niesamowity ból, strach przed śmiercią i dym nie pozwalający oddychać.
Swąd palonego ciała, twojego.
Powoli zaczynasz sobie zdawać sprawę że koniec jest bliski.
Wiec rozglądasz się ostatni raz po tym łez padole i widzisz debila który nakręca w pionie
k***a mać....

brylant1412

2019-06-13, 18:55
no i nie nagrałem całego bo tel mi padł

Smoku

2019-06-13, 19:09
krzysztof3011 napisał/a:

Ale skucha, ja pie**olę. Wyobrażacie sobie siebie w takiej sytuacji?



Nie. Nie wyobrażamy sobie jeździć samochodem którego strefa zgniotu kończy się na tylnym siedzeniu.

ANALizator

2019-06-13, 19:44
sk***ysyny, dali by mu chociaż butelkę wody żeby się napił

~Jaczuro

2019-06-13, 19:50
_Prime napisał/a:

Era smartfonów. Gdyby nie to gówno, rzuciliby się na pomoc.


Rzuciliby...ale nie na pomoc a gaśnicą xD
Byłeś kiedyś przy pożarze? Albo chociaż przy zajebiście wielkim ognisku?
Widać, że nie, bo wiedziałbyś, że przy tak wielkim płomieniu (do tego pali się plastyk, benzyna/ropa, oleje i topi metal a nie pali zwykłe drewno) temperatura w odległości poniżej 5 metrów jest nie do wytrzymania dla zwykłego, nie ubranego w odzież ochronną, człowieka. Do tego gryzący dym...
Gaśnice samochodowe nie sięgają na taką odległość - tu pomogą tylko strażacy.
Był nawet filmik jak ktoś chciał pomóc typowi uwięzionemu w kabinie płonącej ciężarówki poprzez użycie gaśnicy - gość stanął na granicy (około 4-5m od auta) że już go parzyło a proszek/piana czy co tam było nawet nie doleciało w pobliże płonącego auta. Po czym zrezygnowany jebnął tą gaśnicą w płomień bo była bezużyteczna.

Jedyne, co można sensownego w takiej sytuacji zrobić - bez narażania własnego zdrowia a nawet życia - to właśnie stanąć bezpiecznie w takiej odległości by nie stopiło telefonu i nagrać zdarzenie ku uciesze sadolowej braci!

pscoa

2019-06-13, 20:18
k***a, zimą źle lato przej***ne.
Teraz przy 30 ciężko żyć, a co chłop ma w tej puszce.

polakwrocek

2019-06-13, 20:35
Gaśnica samochodowa nie zgasi takiego auta
Zgaduje że przygniotło mu nogę/nogi pod kierownicą a płomienie raczej uniemożliwiają szybką amputację
A on jakby miał pistolet pod ręką te pewnie strzelił by sobie w łeb

banerr

2019-06-13, 20:36
A może to czarownik i właśnie spalają go na stosie.

szybkimaciej

2019-06-13, 20:53
Co wy pie**olicie o gaśnicach, nie widzicie jaki tu jest ogień?? Jedyne co można spróbować zrobić to zgiąć ramkę drzwi, które wydają się być lekko przełamane, więc kilka procent szans było.

KieldW

2019-06-13, 22:14
TłustyManat napisał/a:

Niesamowity ból, strach przed śmiercią i dym nie pozwalający oddychać.
Swąd palonego ciała, twojego.
Powoli zaczynasz sobie zdawać sprawę że koniec jest bliski.
Wiec rozglądasz się ostatni raz po tym łez padole i widzisz debila który nakręca w pionie
k***a mać....



I krzyczysz "po ichniejszemu": Obróć k***a do poziomu!!! Obróć!!!

Gilera1231

2019-06-13, 22:38
Chińczyka nie szkoda 8-)

dariusy

2019-06-13, 23:45
Ciekawe czy miał pasy zapięte.

Taz

2019-06-14, 03:52
O take materiałe nic nie robiłem!
Piękny materiał, piękny ostatni ryk przedśmiertny ofiary!

Gromm

2019-06-14, 07:07
Gaśnica by się przydała przy takim ogniu do ogłuszenia ofiary.