topic

Uczniowie na prąd.

de_sade • 2019-09-18, 20:25
Wietnam testuje ładowanie uczniów prądem na odległość:



Na razie technologia nieco kuleje- dwóch do piachu, jeden na intensywną terapię.
spoiler

siwybis

2019-09-18, 20:28
To teraz sobie zapamiętajcie na całe wasze gówniane życie jedną rzecz: Jak gdziekolwiek obok was spadnie na ziemię przewód elektryczny to nie sp***alać tylko stać w miejscu i nogi razem. Stopy jak najbliżej siebie a łapami niczego nie dotykać. W przeciwnym wypadku i jak na tym filmie, napięcie krokowe zrobi wam z dupy Hiroszimę.

jakis1typek

2019-09-18, 20:41
siwybis napisał/a:

To teraz sobie zapamiętajcie na całe wasze gówniane życie jedną rzecz: Jak gdziekolwiek obok was spadnie na ziemię przewód elektryczny to nie sp***alać tylko stać w miejscu i nogi razem. Stopy jak najbliżej siebie a łapami niczego nie dotykać. W przeciwnym wypadku i jak na tym filmie, napięcie krokowe zrobi wam z dupy Hiroszimę.



W cywilizowanym kraju linie są zabezpieczone przed zawarciem doziemnym. Walnie drugi raz SPZ ewentualnie. Ale co racja to racja. Jedyne wyjście to w podskokach obunóż.

Loaloa

2019-09-18, 20:52
Hehe, śmiesznie gówniaki podskakują. Jak się technologia dotrze, będzie jeszcze śmieszniej.

petru23

2019-09-18, 21:13
Wystarczy chodzić w butach.

de_sade

2019-09-18, 22:24
Mogli zawrócić na tych swoich kiblach...

TranzystorWyklęty

2019-09-18, 22:41
de_sade napisał/a:

Ciężarówka jadąca przed skuterzystami zerwała kabel pod napięciem




A ja myślałem, że oni mają ładowanie QI na jezdni :mrgreen:

Smokw

2019-09-19, 10:14
jakis1typek napisał/a:

W cywilizowanym kraju linie są zabezpieczone przed zawarciem doziemnym. Walnie drugi raz SPZ ewentualnie. Ale co racja to racja. Jedyne wyjście to w podskokach obunóż.



Taaa..... znając nasz kraj to przykro mi, ale zrobię tak jak radzi siwybis. W tym kraju jedyna zasada jaka działa to "czym się przejmujesz?". prosty przykład oczyszczalni ścieków.

adiboss777

2019-09-19, 11:12
Czyli technologia działa w 66% mogli by się bardziej postarać

Svenlee

2019-09-19, 19:00
siwybis napisał/a:

To teraz sobie zapamiętajcie na całe wasze gówniane życie jedną rzecz: Jak gdziekolwiek obok was spadnie na ziemię przewód elektryczny to nie sp***alać tylko stać w miejscu i nogi razem. Stopy jak najbliżej siebie a łapami niczego nie dotykać. W przeciwnym wypadku i jak na tym filmie, napięcie krokowe zrobi wam z dupy Hiroszimę.



ciężko zaufać poradom na sadisticu

polakwrocek

2019-09-19, 22:11
jakis1typek napisał/a:

W cywilizowanym kraju linie są zabezpieczone przed zawarciem doziemnym. Walnie drugi raz SPZ ewentualnie. Ale co racja to racja. Jedyne wyjście to w podskokach obunóż.



Jakich podskokach ? Jak stracisz równowagę i polecisz na ręce to masz zgon murowany bo napięcie pójdzie Nogi<>Ręce poprzez serce...
Nogi razem to się zgadza. Potem przesuwasz nogi tak jakbyś miał sznurówki związane. Idziesz 1km/h ale idziesz.
Skakanie to zły pomysł -.-

przemo3251

2019-09-19, 23:47
Posiadanie butów nie wystarczy? Napiecie krokowe chyba nie jest aż tak duże aby przeskoczyło przez podeszwe, pomijam opady

loda_szmato

2019-09-20, 13:08
Svenlee napisał/a:

ciężko zaufać poradom na sadisticu



Koleś dobrze mówi. Zweryfikuj sobie w necie.
Chodzi o 'różnice potencjałów'. Jeśli podłoże jest pod napięciem, to najlepiej sp***alać w przeciwnym kierunku od źródła tak, żeby nie zrobić nogam 'mostka', bo wtedy prąd płynie przez Ciebie, a to wiadomo jak się kończy.
Tak jak z kopytnymi na pastwiskach, gdy piorun pie**olnie w pobliżu. Całe stado leży martwe, no bo waśnie nóżki za szeroko... Od groma (hehe) takich relacji w necie znajdziecie.

polakwrocek napisał/a:

Jakich podskokach ? Jak stracisz równowagę i polecisz na ręce to masz zgon murowany bo napięcie pójdzie Nogi<>Ręce poprzez serce...
Nogi razem to się zgadza. Potem przesuwasz nogi tak jakbyś miał sznurówki związane. Idziesz 1km/h ale idziesz.
Skakanie to zły pomysł -.-



Jeśli nie wiadomo gdzie jest przebicie/źródło (a często nie wiadomo!), to fakt, wtedy lepiej powolutku.
Ale gdy nie ma co do tego wątpliwości, to raczej lepiej kolokwialnie 'sp***alać w podskokach' skacząc z nogi na nogę tak, by tylko jedna stopa miała styczność z podłożem. Wyłączyć dopływ prądu i dopiero ratować innych.