topic

Tymczasem na strzelnicy

~Sunday • 2019-01-11, 19:15


pif! paf! pif pppaapapapapapaapapffff :karabin:

bloodwar

2019-01-11, 19:22
Dobry odruch nabrany jeszcze w dzieciństwie z kreskówek - jak coś nie działa z bronią to obrócić ją i zajrzeć do lufy, dobrze że instruktorzy zareagowali w porę!

Presty

2019-01-11, 20:01
Jedną z większych krakowskich atrakcji dla brytyjskiego pseudoturystycznego pijanego bydła są strzelnice.
Na szczęście pod Wawelem nie wolno strzelać seriami, a karabiny i pistolety maszynowe sa tak przerobione, że nie da się prowadzić ciągłego ognia.
Inaczej wystrzelali by siebie i pracowników strzelnic.

Lobo24

2019-01-11, 20:02
Ja na warszawiance lepszy numer odj***łem. Poj***ło mi się i celując nacisnąłem guzik o zwolnienia magazynka. Magazynek upał po stolik przede mną . Musiałem ukucnąć więc zrobiłem to a rękę z bronią skierowałem w bok żeby nie zawadzić o stolik.
Krzyk niesamowity się rozległ a instruktor rzucił się na mnie jakby mnie przed pędzącym pociągiem chciał uratować.
Wyobraźcie sobie, że tam obok było kupę ludzi. Niby homo sapiens a na czworakach zapie**alali - rzekomo z mojego powodu.

woytasw

2019-01-11, 21:11
Presty głupoty opowiadasz :) Firmy szkoleniowe mają broń w wersji full auto.

Davao

2019-01-11, 21:12
To nie powód do dumy....

somet

2019-01-11, 21:39
Ciepełko, bezpieczeństwo, brak zagrożeń i efekt jak na filmiku. Nasza cywilizacja tworzy takie cioty... dlatego wyginiemy, zastąpią nas "inżynierowie i lekarze" z których dziś tak się śmiejemy. Obym się k***a mylił.

Presty

2019-01-11, 22:05
woytasw - gdzie? To idę!

R41NM4N

2019-01-11, 23:27
Ja pie**ole co za ciota na bank ma cipe albo pedał jakiś

siarapfk

2019-01-12, 01:00
Spust sie zaciął i walił z full auto

AyCaramba

2019-01-12, 01:04
@up wszyscy Co wy pie**olicie... nie do końca logiczna reakcja ale zdarza się na strzelnicy tak często tak trafienie się .45 w czoło po strzale.

Adam.Gniezno

2019-01-12, 05:13
z pojedynczego na serię


"coś się popsuło"

Caramon

2019-01-12, 08:22
Zagadka dla znawców :) Do mnie instruktor podskoczył i wyjął mi broń z ręki po trzecim strzale. Jak później tłumaczył, był praktycznie pewien, że następny strzał rozwali mi lufę, ale okoliczności, choć bardzo mało prawdopodobne, okazały się zupełnie inne i nic jednak nie groziło.

Bedejot

2019-01-12, 09:34
słydzę strzały... gdzie tupolew?