topic

Tak się czołg odpala

the1funky • 2019-02-02, 01:54
Panowie próbują swoich sił w starciu z czołgiem.


wilkoala

2019-02-02, 14:31
Salieri16000 napisał/a:

W trakcie zimy, przy potężnych mrozach, do rozruchu silników czołgowych wykorzystywano samochody Volkswagen Kubelwagen. VW mając włączony silnik na jałowym biegu, przekazywał moment obrotowy do odpalanego czołgu za pomocą przegubowego wału transmisyjnego.

Ze względu na brak oryginalnych zdjęć z tej operacji, załączam rysunek poglądowy:



Ty to narysowałeś?
Specjalnie dla nas?
To takie romantyczne.

Salieri16000

2019-02-02, 15:29
andyq napisał/a:

Na razie się niczym nie wypowiedziałeś tylko wkleiłeś czyjąś wypowiedź.(...)





Nie zrozumiałeś zdania: "Nie byłbym sobą, gdybym nie wypowiedział się w temacie militariów". A to co zamieściłem dalej jest właśnie wypowiedzią czyli zabraniem głosu...

PS Widziałeś kiedykolwiek kogoś, kto urodził się wszechwiedzący i nie posiłkowałby się przy pisaniu książek czy artykułów historycznych bibliografią?!


jbone

2019-02-02, 17:09
fajny dzwiek jak się rozkręca.a co jak by ci "zgasł" na polu walki?-hans zapie**alaj pokręć korbą bo celuje do nas sherman. :P

Rejti

2019-02-02, 17:10
@Salieri16000 offtop: zwróciłeś uwagę że na pierwszym obrazku szkop trzyma SVT-40? Ciekawy dowód na wykorzystywanie przez szwabów zdobycznej broni radzieckiej. ;-)

Edit: debilami się nie przejmuj, zawsze tutaj byli i będą. Gówno mają do powiedzenia, to udzielają się w taki sposób.

Salieri16000

2019-02-02, 17:37
Katie napisał/a:

@Salieri16000 offtop: zwróciłeś uwagę że na pierwszym obrazku szkop trzyma SVT-40?



Tak- wróciłem na to uwagę (zawodowo zajmuję się analizowaniem starych zdjęć, a konkretnie zdjęć wojennych), jednak nie dziwni mnie to w ogóle- to normalna praktyka w czasie wojny, bo jak wiadomo na wojnie broni i amunicji nigdy za wiele. Zresztą nie ma się co dziwić- zdjęcie zostało wykonane na froncie wschodnim.

A co powiesz na taka ciekawostkę- Polski czołg lekki 7TP, zdobyty przez niemiecki Wehrmacht w Polsce w 1939 roku. Panzerwaffe korzystało na masową skalę ze sprzętu zdobycznego (nie tylko polskiego, a każdego jaki wpadł im w ręce), jednak ten egzemplarz został wysłany do obrony Francji, gdzie został przejęty przez siły alianckie w Normandii w 1944 roku! Prawdziwy rarytas, i niebywałe znalezisko- nawet jak na tamte czasy:


gabriel0

2019-02-02, 18:35
@Up niemożliwe że jest polski. Nie widzę żadnych elementów zaadoptowanych ani z dużego fiata, ani z małego, ani nawet z c330.

m1t

2019-02-02, 19:38
ulthart napisał/a:

Ja kiedyś tak korbką Żuka odpalałem i jak odbiło to o mało rąk mi nie połamało



Też miałem raz okazję "poszarpać się "z żukiem,he ,he.
Gimby nie znajo.


SQRW3L_ponury

2019-02-03, 07:57
Pewnien nie jestem ale na pierwszym zdjeciu widać raczej StuHa 42 wczesnej produkcji (z ciut krótszą od długolufowej 75 haubicą 105) a nie StuGa w wersji G. Ostatnie zdjecia również przedstawia StuHa ze 105 na pokładzie tyle ze w pózniejszej wersji produkcyjnej ze zmienionym jarzmem działa (ale wylot lufy jest identyczny jak na zdjeciu 1)

ElManiure

2019-02-03, 12:08
Ale to musi masakryczny opór stawiać na samym początku, ruszyć wałem i korbami takie lujskiego silnika to trzeba mieć epe w łapie

Tilg_die_Schmach

2019-02-03, 13:06
ElManiure, właśnie chodzi o to że nie obracasz wałem i tłokami jak w starym Żuku, tylko rozpędzasz koło zamachowe. Póżniej to rozpędzone koło zamachowe sprzęga się z wałem co powoduje rozruch silnika.

Tutaj masz odpalanie silnika DB 605 (używany w Bf 109 wersji G i K). To co na początku słychać to rozpędzanie koła zamachowego, z tą różnicą że elektrycznie.







Nie dam sobie ręki uciąć, ale chyba podobnie odpala aię silnik Rolls Royce Merlin i jego licencyjną amerykańską wersję Packard V-1650 Merlin. Gdzieś chyba widziałem jeszcze taki system w którymś silniku gwiazdowym Pratt&Whitney, ale czy to był Wasp Junior czy Double Wasp? Nie pamiegtam i jestem zbyt leniwy by szukać :)

Szkoda, że japońskie gwiazdy przepadły w mrokach dziejów :kawa:

andrzejrobert75

2019-02-03, 13:18
wujkowie swoje maluchy odpalali na linkę w czasach jak akumulatory były na kartki.

19alko94

2019-02-03, 13:55
Salieri16000 napisał/a:

Nie byłbym sobą, gdybym nie wypowiedział się w temacie militariów
Tak pokrótce, to:
StuG III (Sturmgeschutz III) był niemieckim działem pancernym z okresu II wojny światowej. Pierwsze prototypy pojazdu powstały w 1937 roku, a produkcja seryjna trwała w okresie 1940-1945, kończąc się wytworzeniem ok. 10.300 wozów. StuG III w wersji E był napędzany pojedynczym silnikiem Maybach HL 120 TRM o mocy 300 KM. Jego uzbrojenie (wersja E) stanowiła krótko lufowa armata kal. 75 mm. oraz 1 karabin maszynowy MG34 kal. 7,92 mm.
Na zdjęciu poniżej: Stug III z długą armatą 7.5cm:
A tutaj z krótką armatą 7.5cm:
Na pewno nie jest to Sturmhaubitze 42 (SdKfz 142/2)



a tu strona z całym tekstem, to żeś się k***a wypowiedział, skopiować i wkleić, ale szanuję za chęć szukania na dalszych stronach niż wikipedia ;)
https://www.mojehobby.pl/products/German-Sturmgeschutz-III-Ausf-B.html

Salieri16000

2019-02-03, 14:25
19alko94 napisał/a:

a tu strona z całym tekstem, to żeś się k***a wypowiedział(...)





k***a- następny tępy lemiesz. Nawet nie chce mi się komentować Twojej głupoty, dlatego odsyłam Cię do mojego wpisu, który umieściłem wczoraj o godz. 15:29.

SQRW3L_ponury napisał/a:

Pewnien nie jestem ale na pierwszym zdjeciu widać raczej StuHa 42 wczesnej produkcji (...) a nie StuGa w wersji G. Ostatnie zdjecia również przedstawia StuHa ze 105 na pokładzie tyle ze w pózniejszej wersji produkcyjnej ze zmienionym jarzmem działa (ale wylot lufy jest identyczny jak na zdjeciu 1)



Na 101% na pierwszym zdjęciu jest StuG III (nigdzie nie napisałem jaka to wersja). Ostatnie zdjęcie jak najbardziej przedstawia StuH 42. W poście napisałem: "Na pewno nie jest to Sturmhaubitze 42 (SdKfz 142/2)" i wpis ten odnosił się do pojazdu z filmu a nie ze zdjęcia...

Pan_Doktur

2019-02-03, 17:12
Salieri16000 napisał/a:

Nie byłbym sobą, gdybym nie wypowiedział się w temacie militariów
Tak pokrótce, to:
StuG III (Sturmgeschutz III) był niemieckim działem pancernym z okresu II wojny światowej. Pierwsze prototypy pojazdu powstały w 1937 roku, a produkcja seryjna trwała w okresie 1940-1945, kończąc się wytworzeniem ok. 10.300 wozów. StuG III w wersji E był napędzany pojedynczym silnikiem Maybach HL 120 TRM o mocy 300 KM. Jego uzbrojenie (wersja E) stanowiła krótko lufowa armata kal. 75 mm. oraz 1 karabin maszynowy MG34 kal. 7,92 mm.
Na zdjęciu poniżej: Stug III z długą armatą 7.5cm:
A tutaj z krótką armatą 7.5cm:
Na pewno nie jest to Sturmhaubitze 42 (SdKfz 142/2)



Świetny opis. Czy kopiowany czy nie gdyby nie Ty nie wiedzielibyśmy o tym. Fajnie, że komuś zależy na ubogacaniu tego portalu. Oby tak dalej :kawa: